Sobotnie mecze międzypaństwowe
Jak wiadomo drugi weekend listopada był zarezerwowany na mecze międzypaństwowe. Jedni wciąż waliczą o awans do przyszłorocznego mundialu, inni w spokoju już się do niego przygotowują. W swoich drużynach narodowych znalazło się 13 Juventinich. Jak sobie radzili?
Baraże o wejście do Mistrzostw Świata:
Reprezentanci Czech, do grona których powrócił Pavel Nedved pokonali w walce o awans do Mistrzostw Świata zespół Norwegii 1-0. Jako że mecz odbył się w Oslo, zwycięstwo to znacznie przybliża naszych południowych sąsiadów do wyjazdu na niemieckie stadiony. Strzelec zwycięskiej bramki, Vladimir Smicer przyznał po meczu, że Czesi przyjechali do Norwegii przynajmniej po remis. Mimo, że wykonali swoje zadanie ponad plan, Karel Bruckner uważa, że prawdziwa batalia o awans rozegra się dopiero w środę.
Nedved rozegrał pełne 90 minut na wysokim poziomie. W sędziowskim protokole odznaczył się żółtą kartką.
Norwegia – Czechy 0:1
31′ Smicer
w Montevideo Urugwajczycy, w składzie który od pierwszej minuty zagrał Marcelo Zalayeta minimalnie pokonali drużynę Australii 1-0. Jest to dosyć skromna zaliczka przed rewanżem i sprawa awansu jest ciągle otwarta. Zalayeta występował do 63 minuty. Na boisku zastąpił go Guillermo Rodriguez.
Urugwaj – Australia 1:0
37′ Rodriguez
Mecze towarzyskie:
Reprezentacja Italii w świetnym stylu rozpoczęła przygotowania do przyszłorocznych Mistrzostw Świata. W obecności 45 tysięcy widzów pokonała na Amsterdam ArenA zespół Holandii 3:1. W podstawowej jedenastce wybiegli wszyscy Juventini, powołani przez Marcelo Lippiego na to spotkanie. W przedniej formacji zobaczyliśmy atak złożony z Alberto Gilardino, Luca Toniego i Alessandro Del Piero. Występ tego ostatniego stał pod znakiem zapytania, ze względu na kontuzję kostki. Okazała się ona jednak niegroźna i Alex był w stanie zagrać pełne 90 minut. Mimo wielu dogodnych sytuacji, jakie stworzyli Włosi, to Holendrzy objęli prowadzenie w 37 minucie po strzale Babela. Nie cieszyli się jednak z prowadzenia zbyt długo, gdyż już po 3 minutach Alberto Gilardino doprowadził do remisu. Kiedy wydawało się, że takim wynikiem zakończy się pierwsza połowa spotkania, zawodnikom z Półwyspu Apenińskiego udało się jeszcze wyjść na prowadzenie. Wykonujący rzut rożny Del Piero precyzyjnie zagrał na głowę Camoranesiego, a piłka po jego strzale odbijając się jeszcze od Vlaara znalazł się w siatce byłego bramkarza Bianconerich – Van Der Sara. W drugiej połowie zwycięstwo Italii przypieczętował znajdujący się ostatnio w świetnej formie zawodnik Fiorentiny – Luca Toni.
Bianconeri zaprezentowali się bardzo dobrze. Świetnie układała się współpraca wśród napastników. Mauro Camoranesi prócz uderzenia, po którym padła bramka odznaczył się również żółtą kartką.
Holandia – Włochy 1:3
37′ Babel – 40′ Gilardino, 45′ Vlaar – sam., 49′ Toni
W minioną sobotę Francuzi spotkali się z gospodarzami przyszłorocznego mundialu – Niemcami. Ponad 58 tysięcy kibiców zgromadzonych na stadionie było zawiedzionych postawą “Tricolores”. W meczu, w którym stroną przeważającą zdecydowanie byli Niemcy bramki jednak nie padły. Thuram rozegrał całe spotkanie, Trezegueta w 70 minucie zastąpił Cisse, natomiast Patrick Vieira w tym spotkaniu nie zagrał.
Francja – Niemcy 0:0
W meczu ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi w drugiej połowie meczu festiwal strzelecki urządzili sobie piłkarze Brazylii. Rozgromili rywali aż 8-0, choć do przerwy prowadzili zaledwie jedną bramką. Trener “Canarinios” sprawdził w tym meczu aż 19 piłkarzy. Emerson rozegrał 63 minuty.
Zjednoczone Emiraty Arabskie – Brazylia 0:8
20′ Kaka, 53′ Adriano – karny, 58′, 85′ Fred, 64′ Lucio, 71′, 81′ Juninho, 90′ Cicinho
Zespół Rumunii niespodziewanie przegrał z Wybrzeżem Kości Słoniowej 1:2. Już od początku meczu pachniało sensacją. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. W 49 minucie prowadzenie Afrykańczykom dała bramka Arouna Kone, jednak już 3 minuty później wyrównanie dał Rumunom Iencsi. Taki wynik utrzymywał się do ostatniej minuty meczu i był sporym zaskoczeniem. Jednak to nie był koniec niespodzianek w tym meczu. W 90 minucie Ibrahima Kone pokonał Lobonta i dał zwycięstwo swojej reprezentacji. Rumuni, wśród którym całe spotkanie rozegrał Adrian Mutu opuszczali murawę ze spuszczonymi głowami.
Rumunia – Wybrzeże Kości Słoniowej 1:2
52″ Iencsi – 49′ Arouna Kone, 90′ Ibrahima Kone
Portugalia nie miała problemów z pokonanie Chorwatów. Dwie bramki – Petita i Paulety dały Portugalczykom spokojne zwycięstwo. Robert Kovac zagrał przez pełne 45 minut pierwszej połowy, po czym został zmieniony przez Ivana Bosnjaka.
Portugalia – Chorwacja 2:0
32′ Petit, 65′ Pauleta