Strona główna » Aktualności » Juventini na mistrzostwach
Juventini na mistrzostwach
Do zakończenia pierwszej rundy meczów grupowych pozostały jeszcze dwa rozstrzygnięcia.
Dzisiejszego popołudnia zmierzą się Hiszpania z Ukrainą oraz Tunezja z Arabią Saudyjską. W żadnej z tych drużyn nie występują Juventini więc już teraz możemy się pokusić o pierwsze podsumowania.
Barwy Juventusu na tegorocznych mistrzostwach świata prezentuje dwunastu piłkarzy. Jednak nie wszyscy zdołali pokazać swoje umiejętności. Gianluca Zambrotta leczy kontuzje a selekcjoner reprezentacji Francji nie zdecydował się zaufać Davidowi Trezeguet i w meczu ze Szwajcarią nie wpuścił go nawet z ławki rezerwowych.
Z pozostałych zawodników wszyscy, oprócz Camoranesiego i Del Piero zaliczyli pełne dziewięćdziesiąt minut.
Pierwszy na niemieckie murawy wybiegł Zlatan Ibrahimović. Niestety on jak i jego koledzy nie potrafili pokonać dobrze spisującego się bramkarza Trynidadu i Tobago i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
Pavel Nedved z reprezentacją Czech wypadł już znacznie lepiej. Zaliczył naprawdę niezły występ oraz asystował przy bramce Rosickiego.
Najliczniejszą grupę piłarzy Juve znaleźć można oczywiście w reprezentacji Włoch. Podopieczni Lippiego zaprezentowali ładny dla oka futbol i spokojnie pokonali Ghanę 2-0. Pełny mecz zaliczyli Buffon i Cannavaro. Pierwszy bramkarz Azzurrich nie miał zbyt wiele pracy natomiast Fabio pokazał, że należy to pewnych punktów reprezntacji. Nie popełnił żadnego błędu i należał do wyróżniających się zawodników. W drugiej połowie na murawie pokazali się Camoranesi, który ożywił trochę grę oraz Del Piero. Alex miał jednak za mało czasu aby zdziałać coś ciekawego przy defensywnym nastawieniu Włochów pod koniec meczu.
Wczoraj mieliśmy okazję podziwiać czterech piłkarzy Juve. Wieczorem Brazylia z Emersonem w składzie wygrała 1-0 z Chorwacją Roberta Kovaca. Obaj zawodnicy zagrali na bardzo wysokim poziomie. Emerson wspaniale dyrygował środkową formacją Brazylii natomiast Kovac uspokajał grę Chorwatów w tylnej części. Gdyby nie uderzenie Kaki, kto wie czy nie doszło by do największej niespodzianki turnieju.
Parę godzin wcześniej Francja próbowała zdobyć wreszcie bramkę na mistrzostwach świata. Wyczyn ten nie udał im się cztery lata temu, ale na przełamanie tego fatum Francuzi będą musieli poczekać. Domenech nie wpuścił Davida Trezegueta i nie miał kto strzelać bramek. O mało co Szwajcarzy nie wygrali by tego meczu bo mimo dobrej postawy Thurama obrona nie spisywała się solidnie. Vieira zagrał na podobnym poziomie jaki prezentował pod koniec sezonu w Juve. Czyli dobrze, ale bez fajerwerków.
Miejmy nadzieję, że druga odsłona rundy grupowej będzie bardziej pomyślna dla Juventinich, i że wreszcie zobaczymy jakieś bramki w ich wykonaniu.
Wykaz meczów z udziałem Juventinich:
10.06. Trynidad i Tobago – Szwecja 0:0 (Ibrahimović 90 min.)
12.06. USA – Czechy 0:3 (Nedved 90)
12.06. Włochy – Ghana 2:0 (Buffon 90, Cannavaro 90, Camoranesi 35, Del Piero 9, Zambrotta 0)
13.06. Francja – Szwajcaria 0:0 (Vieira 90, Thuram 90, Trezeguet 0)
13.06. Brazylia – Chorwacja 1:0 (Emerson 90 – Kovac 90)