Informacji o Pessotto ciąg dalszy
Turyńska policja bada okoliczności wypadku Gianluki Pessotto oraz możliwość popełnienia próby samobójczej. Żona kierownika drużyny Juventusu potwierdziła stany depresyjne męża. W rozmowie z La Repubblica zdradza kilka szczegółów dotyczących życia Gianluki w ostatnich miesiącach.
“Informacje o tym, że mąż brał narkotyki oraz o rzekomych problemach między nami są całkowicie fałszywe. Jeszcze kilka dni temu dyskutowaliśmy na temat zorganizowania wspólnego trzydniowego wypadu z dziećmi do Laigueglia. Gianluca musiał jednak pracować. Miałam nadzieje, że weźmie kilka dni wolnego i wyjazd ten wyjdzie mu na dobre. Wszystko było już zaplanowane. Gianluca nie miał dnia wolnego już od pół roku. Był ciągle zapracowany, w ciągu dnia walczył o kilka godzin snu. W dodatku wciąż zastanawiał się czy decyzja o zawieszeniu butów na kołku była słuszna.” – wyznaje Reana.
Przyznała również, że Pessotto obawiał się ogromnej odpowiedzialności i tego, czy da radę sprostać oczekiwaniom, jakie zostały przed nim postawione po tym jak został kierownikiem drużyny. “Bał się, że może nie sprostać zadaniu. Miał kilka ofert, aby dalej grać w piłkę w innym klubie. Przyjął jednak propozycję Juventusu z miłości do klubu. Nie mógł jej odrzucić, uważał to za swój obowiązek.”
Żona byłego piłkarza Bianconerich zapytana o przyczyny wypadku odpowiedziała: “Wydaje mi się, że przyczyną było połączenie zmęczenia, melancholii oraz wielkiego smutku, związanego z sytuacją wokół klubu. Gianluca wybrał najgorsze rozwiązanie z możliwych…”
Aktualizacja 1 (godz. 13:52):
Na prywatnym blogu Gianluigiego Buffona pojawiła się wczoraj nowa notka, dotycząca Gianluki Pessotto. “Myślami wciąż jestem przy moim towarzyszu tak wielu spotkań na boisku jak i przyjacielu w życiu prywatnym – Gianluce Pessotto oraz przy jego żonie Reanie i dzieciach. Zambro i Alex udali się do Turynu, aby przywieźć nam z powrotem pocieszające wiadomości. Z niepokojem czekaliśmy na rozwój sytuacji. Wierzę, że Luca wygra ten najtrudniejszy mecz w jego życiu. On jest wojownikiem i chwila słabości nie może zniszczyć tak silnego człowieka.”
Atmosfera w obozie Azzurrich przed piątkowym meczem z Ukrainą jest zmieszana. “Nasz następny mecz zagramy dla niego.” – kontynuuje Gigi. “Nie będzie łatwo przezwyciężyć ten szok, ale będzie to dla nas dodatkową motywacją. W sporcie liczył się z nim każdy, zarówno koledzy z drużyny jak i przeciwnicy.”
Słowa poparcia przychodzą także z całego świata. “Tyle ludzi kocha Pessotto, ponieważ jest on wspaniałym człowiekiem. Wszyscy czujemy się bardzo blisko rodziny Gianluki oraz Azzurrich” – przyznał napastnik Ukrainy, Andrij Szewczenko.
“Jestem tym bardzo zmartwiony. – przyznaje Patrick Vieira. “Wraz z Lilianem i Davidem myślami jesteśmy blisko niego. Mamy nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży i już niedługo wróci do nas.” Lilian Thuram dodał: “Bardzo dotknęła mnie ta informacja. Gianluca jest dobrym człowiekiem, zawsze mieliśmy dobre kontakty gdy grał jeszcze dla Juve.”
Aktualizacja 2 (godz. 14:25):
Lekarze, którzy zajmują się w szpitalu Gianlucą Pessotto, nie mogą zapewnić, że były zawodnik Juventusu przeżyje. Mimo sporego optymizmu, który panował w mediach, doktorzy ze szpitala w Molinette są ostrożni. “Nie możemy powiedzieć, że pacjent przejdzie przez to.” – mówi dziennikarzom doktor Pierpaolo Donadio. “Nawet, jeśli jego stan od wczoraj się nie pogorszył”
“Mówić o tym, że nie ma żadnego niebezpieczeństwa byłoby absurdem. Wciąż może wystąpić tysiące komplikacji. Nie możemy póki co niczego sprognozować. Musimy poczekać co najmniej 72 godziny. Fakt, że Gianluca jest młody i jest sportowcem na pewno mu pomaga, ale powaga upadku pozostaje. Pessotto spadł z prędkością 60 km na godzinę.”
Tym czasem były kolega z drużyny, Antonio Chimenti przybył dzisiaj rano do szpitala.
Ze szczegółami dotyczącymi pierwszych godzin po wypadku można zapoznać się TUTAJ.
Szczegóły z kolejnych godzin znajdziesz TUTAJ.
www.channel4.com