Strona główna » Aktualności » Juventini na mistrzostwach (cz. 4)
Juventini na mistrzostwach (cz. 4)
Już dzisiaj pierwsze mecze ćwierćfinałowe, niestety bez jednego Juventino. Mowa o Zlatanie Ibrahimoviću, który podobnie jak cały sezon i mistrzostwa świata zaliczy do nieudanych. Słaby sezon, słaby turniej, słaby Zlatan. Najlepiej szybko zapomnieć o ostatnich dziesięciu miesiącach. Szwedzi w swoim ostatnim meczu jakby dostosowali się do piłkarza Juve. Zagrali najsłabsze spotkanie od wielu miesięcy. Niemcy dominowali w każdym elemencie i przez pełne 90 minut.
Chyba czas aby jedyny Szwed w barwach Juve odpoczął, zregenerował siły i porządnie przygotował się do kolejnego sezonu. Ale czy jeszcze w biało-czarnych barwach?
Kolejne zespoły z piłkarzami Juve w składzie rozprawili się bez problemów ze swoimi przeciwnikami. Wyjątkiem są Włosi, którzy niespodziewanie męczyli się z Australią. Drużyną, dla której samym sukcesem był awans do fazy play-off. Pełne 90 minut zagrali Buffon (wybrany piłkarzem meczu), Cannavaro oraz Zambrotta. Obok Thurama są to jedyni piłkarze Juve, którzy rozegrali na tych mistrzostwach komplet spotkań.
Camoranesi nie wybiegł, a Del Piero zagrał aż 74 minuty. Lippi dał mu szansę od początku meczu, ale Alex jej nie wykorzystał. Wprawdzie na początku wydawało się, że asysta albo bramka jest kwestią czasu jednak napastnicy nie potrafili wykorzystać podań Del Piero. Z minuty na minutę gdzieś ginął w tłumie by pod koniec drugiej połowy zejść z boiska. Zmienił go Totti, który w doliczonym czasie wykorzystał rzut karny bo faulu na Grosso.
Ghana nie sprawiła niespodzianki i nie zdołała pokonać wolno rozkręcających się Brazylijczyków. Emerson zagrał tylko pierwszą połowę i niczym specjalnym się nie wykazał.
Najciekawszy mecz miał miejsce we wtorek wieczorem. Słaba Francja, z Thuramem, Vieirą i Trezeguetem w składzie miała polec pięknie grającym Hiszpanom. Jednak tym razem Les Bleus oczarowali konsekwencją w obronie, siłą przebicia w pomocy i przede wszystkim skutecznością w ataku. Hiszpania nie istniała. Wspaniale zagrał Thuram, który tak pokierował obroną, że Hiszpanie zdoałali oddać zaledwie dwa strzały w światło bramki, w tym jeden z karnego.
Piłkarzem meczu został wybrany Patrick Vieira! Bramka, asysta i piękna gra. Szkoda, że piłkarz ten rozegrał się dopiero na mistrzostwa świata, a obecnej formy nie prezentował grając w Juventusie.
Trezeguet nie zagrał i po efektownym zwycięstwie Francji jego szanse na kolejny występ w tych mistrzostwach znacznie spadły.
W kolejnych meczach Włosi zmierzą się z Ukrainą. I oby tym razem Azzurri potwierdzili, że należy im się miano jednego z faworytów imprezy . W drugim meczu Francja zmierzy się z Brazylią, więc i w tej fazie zobaczymy jak przynajmniej jeden Juventino jedzie do domu. Kto to będzie? Emerson czy może trio Vieira-Thuram-Trezeguet?
Wykaz meczów z udziałem Juventinich:
24.06. Niemcy – Szwecja 2:0 (Ibrahimović 71 min.)
26.06. Włochy – Australia 1:0 (Buffon 90, Cannavaro 90, Zambrotta 90, Del Piero 74, Camoranesi 0)
27.06. Brazylia – Ghana 3:0 (Emerson 45)
27.06. Hiszpania – Francja 1:3 (Thuram 90, Vieira 90/1 gol, Trezeguet 0)
Wykaz meczów ćwierćfinałowych z udziałem piłkarzy Juve:
30.06. Włochy – Ukraina (Buffon, Cannavaro, Zambrotta, Camoranesi, Del Piero)
1.07. Brazylia – Francja (Emerson – Vieira, Thuram, Trezeguet)