Del Piero: Zaczęło się wspaniale
“Nie ma wątpliwości, że rozpoczęło się najlepiej jak mogło. Zdobyta bramka znaczy znacznie więcej jeśli weźmie się pod uwagę okoliczności w jakich padła. Nie oczekiwałem w ogóle, że zagram, ale to jest futbol. Jeszcze nigdy nie zdobyłem tak szybko bramki,” Alex Del Piero wypowiedział się o zwycięskim meczu z Ceseną oraz o błyskawicznie strzelonej bramce zaraz po wejściu na boisko.
Nie zapomniał także skomentować powrotu do składu po wakacyjnej przerwie: “Wszystko układa się dobrze, ale to zrozumiałe, że musi trochę potrwać zanim osiągnę optymalną formę. Niektórzy piłkarze mają za sobą już cztery czy pięć meczów towarzyskich, więc po dziesięciu dniach treningów jakie mam za sobą czeka mnie jeszcze trochę pracy.”
W niedzielę mecz z Napoli w ramach trzeciej rundy Pucharu Włoch: “Mam nadzieję, że nadal będziemy grali tak jak gramy i wyjdziemy na boisko z jeszcze większym entuzjazmem. Nie wiem jaką odegram rolę, biorąc pod uwagę brak pełni formy, ale na pewno tam polecę.”
Turyński as wraca do swojej decyzji o pozostaniu ze Starą Damą: “Wiedziałem, że chcę tu zostać jeszcze zanim doszło do afery. Teraz myślę tak samo. Uważam, że potrzeba wielkiej odwagi aby podjąć taką decyzję i ja, Pavel i Gigi będziemy o to wspominać przez następne lata. Podoba mi się porównanie do Samurajów, to mityczne postaci. Pod koniec nie musiałem nawet intensywnie o tym myśleć, ale były to na tyle delikatne sprawy, że należało podjąć właściwą decyzję.
Zostałem tutaj z powodu wspaniałem historii, ponieważ jestem szczęśliwy w Turynie, ponieważ zawsze miałem szansę osiągać tutaj sukcesy. Teraz jest ciężki czas, ale jestem w bliskich stosunkach z Johnem i Lapo Elkannem oraz Andreą Agnelli jak nigdy i liczę, że osiągniemy nowe cele z jeszcze większą radością. Ważnym powodem był jedyny w swoim rodzaju kontakt z klubem i fanami.”
Czy decyzja ta miała związek z odejściem Capello? “Tak. Moje relacje z nim nie były najlepsze, co odbijało się na mojej dyspozycji i relacjach z grupą. Fakt, że nikt po nim nie tęskni mówi sam za siebie…
Radość, chęć wspólnego grania i odczucie, że jest się częścią grupy są bardzo ważne. W zeszłym sezonie mieliśmy idealną drużynę, ośmiu z naszych piłkarzy wzięło udział w finale mistrzostw świata, ale mimo to wygraliśmy scudetto dopiero w ostatnim dniu rozgrywek i odpadliśmy z Ligi Mistrzów. Trzeba przypomnieć także o błędzie bramkarza Werderu. Gdyby nie on odpalibyśmy jeszcze wcześniej. Oczywiście nie było to adekwatne do tego na co zasłużyliśmy i ile pracy włożyliśmy.”
A co przyszłość szykuje dla legendarnego kapitana? “Moja przyszłość jest teraz. Jestem oddany pracy, która powinna być wykonana. Mam nadzieję, że będę w dobrej kondycji jeszcze przez wiele lat i będę grał na pozycji, na której potrafię najlepiej się wyrazić: jako napastnik. Gole, które strzeliłem są tego potwierdzeniem. Po co to zmieniać?”
Praca z Deschampsem? “Pierwszy raz będę miał za trenera byłego kolegę z boiska. Dotychczasowe znaki są pozytywne. Znałem go doskonale jako piłkarza. Jest to osoba, do której zawsze miałem wielki szacunek, a pierwszy trening potwierdził moje odczucia.”
Co sądzi o odwołaniu do TAR: “Mam nadzieję, że wszystko szybko się zakończy abyśmy mogli w spokoju skupić się na grze w piłce. Chciałbym aby do tego nie doszło, ale działania podjęte przez klub są jak najbardziej potrzebne; chociażby z faktu innego traktowania pozostałych klubów. Oraz z faktu, że jako jedyni zmieniliśmy zarząd i jako jedyni byliśmy w stanie zaakceptować, przynajmniej na początku, nałożone restrykcje. Odwołanie uderzyło jednak tylko w Juventus. Popieram decyzje zarządu, nie mamy innego wyjścia. Nie jestem ekspertem od prawa, ale widać gołym okiem, że zostaliśmy potraktowani inaczej, a klub ma obowiązek chronić swoją reputację.”
A zakaz gry trzech meczów w Turynie? “Po prostu tego nie rozumiem. To niedorzeczne. Na wszystkim stracili fani, którzy są całkowicie niewinni.”
Na koniec Del Piero powiedział o zmianach jakie nastąpiły po pamiętnym wieczorze w Berlinie: “Na wszystko patrzę inaczej. Jestem spokojniejszy. Zawsze grałem aby wygrać, radość była dodatkiem. Teraz, mam nadzieję, że obie kwestie będą szły w parze. Mój duch walki nigdy nie zginie, tak jak moja duma. Liczę po prostu, że będę mógł się cieszyć bardziej niż w poprzednich sezonach. Sportowcy zawsze muszą mieć na uwadzę rywalizację, ale pamiętać także o zapale. Mamy tutaj wspaniałą grupę ludzi, a to niewątpliwie recepta na sukces.“
www.juventus.com