Strona główna » Aktualności » Buffon wściekły na obrońców
Buffon wściekły na obrońców
Porażka z Fiorentiną rozwścieczyła nie tylko kibiców Bianconerich, ale i pierwszego bramkarza Juventusu, Gigiego Buffona (na zdjęciu). Golkiper Starej Damy nie chciał nawet rozmawiać z prasą po zakończeniu spotkania.
Piłkarze Ranieriego zafundowali swoim fanom widowisko w postaci horroru rozgrywającego się w linii defensywy i w polu karnym Juve. W rolach głównych wystąpili Zdenek Grygera, Jonathan Zebina, a przede wszystkim Nicola Legrottaglie i Cristian Molinaro. Juventus prowadził z piłkarzami Violi 2:1 do momentu, w którym pozostawiony bez opieki Papa Waigo doprowadził w 75. minucie meczu do remisu.
Na koniec kibiców czekała jednak prawdziwa “niespodzianka”: w doliczonym czasie gry obrońcy Juve pozwolili, by piłka odbijając się spokojnie dotarła do ponownie pozostawionego samotnie Papy Waigo, który po chwili zaliczył asystę przy golu Pablo Osvaldo. Tym samym Fiorentina wygrała spotkanie, ale zaraz po bramce Osvaldo wyraźnie widać było, jak nerwy puściły właśnie Buffonowi. Bramkarz Juve wziął piłkę do rąk i z całej siły wykopał ją w trybuny, wyrażając przy tym swoje pretensje do defensorów. “Jak możecie pozwalać, żeby piłka odbijała się w naszym polu karnym!” – można było wyczytać z ust bramkarza.
Po zakończeniu spotkania Buffon szybko udał się do szatni, nie rozmawiając z prasą. Dziennikarze relacjonują, że Gigi był “zbuntowany” i nie w nastroju do rozmów, co chyba w całej tej sytuacji było zrozumiałe. Tym samym Bianconeri pozwolili Fiorentinie przybliżyć się do siebie w tabeli Serie A, co czyni walkę o trzecie miejsce sprawą otwartą. Żurnaliści zaczęli już w swoim stylu debatować, czy Buffon zostanie w klubie, jeśli Bianconeri nie zakwalifikują się do rozgrywek Champions League.
www.goal.com