Giovinco znów będzie grzał ławę

Za niespełna półtorej godziny piłkarze Juventusu zmierzą się z Catanią, tymczasem już teraz praktycznie na pewno wiadomo, że po raz kolejny Sebastian Giovinco (na zdjęciu) rozpocznie mecz na ławce rezerwowych.

Mimo tego, że jest uważany za jednego z najbardziej perspektywicznych młodych piłkarzy włoskich, mimo iż został sprowadzony z wypożyczenia z powrotem do Juve, czemu towarzyszył spory entuzjazm kibiców oraz działaczy Bianconerich, szczerze powiedziawszy praktycznie nie gra w tym sezonie. Czymże bowiem jest 18 minut gry na sześć oficjalnych spotkań zespołu?

Wielu ludzi od jakiegoś czasu zastanawia się, dlaczego Claudio Ranieri nie stawia na Giovinco. Jedną z teoretycznych przyczyn takiego stanu rzeczy jest rzekome przedłużające się zmęczenie fizyczne Włocha po Igrzyskach Olimpijskich. Inni twierdzą, że trener chroni w ten sposób piłkarza przed wygłodniałą jego gry publiką i mediami. “Jego czas nadejdzie, może i powoli, ale na pewno. Nie powinniśmy czekać na niego jak na jakiegoś Mesjasza” – powiedział wczoraj Ranieri, po czym dodał: “Musimy postrzegać go raczej jako chłopaka, którego trzeba powoli wdrożyć w nasze środowisko, musimy postąpić w tym temacie bardzo odpowiedzialnie.

W dzisiejszym meczu z Catanią Giovinco ma po raz kolejny usiąść na ławce. Z przodu zagrają obok siebie Del Piero i Amauri, na lewym skrzydle pomocy zobaczymy niezmordowanego Nedveda. Szansą dla Giovinco może być jednak to, że ze względu na zbliżający się trudny mecz z Sampdorią Ranieri nie będzie chciał trzymać Nedveda na boisku przez pełne 90 minut, w związku z czym młody Giovinco może pojawić się w tym spotkaniu na murawie w drugiej połowie, zmieniając Czecha.

www.goal.com

Leć na mecz Juve-Parma!

Subskrybuj
Powiadom o
46 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
46
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: