Strona główna » Aktualności » Bianconeri: treningi bez taryfy ulgowej
Bianconeri: treningi bez taryfy ulgowej
Piłkarze Juventusu, którzy nie biorą udziału w zgrupowaniu i meczach reprezentacji narodowych, wykorzystują przerwę w rozgrywkach ligowych najlepiej jak potrafią. Ciro Ferrara czuwa nad tym, żeby te dwa tygodnie nie były czasem zmarnowanym.
W sobotę 17 października do Turynu przyjedzie ekipa Fiorentiny. Już sam przeciwnik może sugerować, że na Stadio Olimpico przybędzie wielu kibiców Juventusu, ale dodatkowo kierownictwo klubu podjęło decyzję o sprzedaży tańszych biletów “rodzinnych”. Kobiety i młodzież do lat 16 zapłacą za wejście na wybrane trybuny 20 euro.
Tymczasem piłkarze trenują. Dobrą wiadomością może być ta, że już po treningach wyraźnie widać, że Brazylijczyk Diego ewidentnie wraca do optymalnej formy. Sissoko jest gotowy do powrotu do regularnej gry i wniesienia swojego, jakże istotnego w tym momencie, wkładu w grę drużyny. Zgodnie z planem przebiega też rehabilitacja kapitana Juventusu, Alessandro Del Piero, który również liczy na jak najszybszy powrót na boiska.

Mówiąc jeszcze o Brazylijczyku Diego, piłkarz bardzo chce wrócić do poziomu, jaki prezentował w meczu z Romą, kiedy to z powodzeniem przedzierał się przez labirynt obrońców drużyny ze stolicy, mijał rywali niczym tyczki treningowe i ostatecznie zdobył dwie ważne bramki. Diego trenuje ze spokojem i bardzo cierpliwie wykonuje poszczególne ćwiczenia. Rezultaty widać już teraz: zawodnik odzyskuje swoją indywidualność, w gierkach wewnętrznych wyraźnie daje do zrozumienia innym, by zagrywali do niego piłkę, asystuje przy bramkach i jest wyraźnie bardziej pewny siebie. Trening to co prawda nie Serie A czy Champions League, ale Diego przykłada się do każdego jednego, jak by faktycznie były to mecze o wysoką stawkę. Cóż, żeby odnosić sukcesy, trzeba wcześniej w Vinovo zostawić sporo zdrowia na murawie. W środę, podczas gierki wewnętrznej przeciwko piłkarzom Primavery Brazylijczyk ewidentnie przypomniał wszystkim, jaką klasę reprezentuje.
Sam Diego przyznaje, że bardzo motywuje go podejście kibiców Juventusu do niego i jego gry. “Wiedziałem, że kibice Juve są świetni i potrafią wesprzeć, ale tego, jak mnie traktują, naprawdę się nie spodziewałem. To oni motywują mnie najbardziej” – powiedział Brazylijczyk. Piłkarzowi pozostaje więc życzyć dalszej efektywnej pracy, wymazania słowa “kontuzja” ze swojego słownika oraz formy jeszcze lepszej niż ta z meczu z Romą.
www.tuttosport.com