Strona główna » Aktualności » Hiddink: wszystko w rękach Bettegi?
Hiddink: wszystko w rękach Bettegi?
Dziesięć milionów dla Hiddinka. Pytanie tylko, czy liczba ta bardziej dotyczyć będzie pieniędzy, czy rzeszy rozentuzjazmowanych kibiców – tych, którzy są zwolennikami jego przeprowadzki do Juventusu. Przedstawiamy najnowsze informacje dotyczące powiązań Holendra z Juve.
Wczoraj dziennik rosyjski Twoj Dien poinformował o ofercie szefostwa Juve złożonej przez Roberto Bettegę Hiddinkowi: 10 milionów za sezon, a dokładniej: 7 milionów plus milion za każde zdobyte trofeum. Co ciekawe, Juventus już nawet nie bawi się w dementowanie tych pogłosek, jak to próbował robić na początku. Wiele wskazuje na to, że Guus Hiddink (na zdjęciu) już niebawem pojawi się w Turynie w roli wyczekiwanego zbawiciela Starej Damy. Bettega cały czas utrzymuje bowiem z nim kontakt, ostatecznie też to właśnie on będzie miał główny wpływ na decyzję szefostwa klubu dotyczącą ewentualnej zmiany trenera.
Nowy wicedyrektor generalny od pierwszego dnia swojej pracy uważnie analizuje sytuację klubu i opracowuje plan naprawczy. To tak naprawdę od niego zależy, co się stanie z Ferrarą i czy klub podejmie oficjalne działania wobec Hiddinka. Kiedy poznamy tę decyzję? Wersje są dwie. Albo jeszcze dzisiaj – co jest jednak mało prawdopodobne, albo po dwóch najbliższych meczach ligowych, które miałyby być ostatnią deską ratunku dla Ferrary. Póki co Hiddink i tak jest na urlopie, pozostaje jednak w stałym kontakcie ze swoim agentem, którego rolę pełni Cees Van Nieuwenhuizen.
Z raportów wynika, że Holender pozytywnie zareagował na pierwsze propozycje, które padły ze strony włoskiego klubu. Oznacza to, że podjąłby się pracy i misji uzdrowienia turyńskiego klubu, podobnie jak niegdyś zgodził się poprowadzić Chelsea. Do tego Włosi proponują bardziej przekonujące go pieniądze od Rosjan. Wydaje się wręcz, że do przekonania Hiddinka wystarczyłyby “jedynie” 4 miliony euro za rok pracy.
www.tuttosport.com