Dlaczego Moratti powinien oddać scudetto!
Jednym z czołowych tematów we Włoszech jest dzisiaj przełom w śledztwie w sprawie Calciopoli. Wywiadu dziennikarzom Tuttosport udzielił Maurilio Prioreschi, adwokat występujący w obronie Luciano Moggiego. Tłumaczy on, dlaczego Moratti (na zdjęciu) powinien oddać Bianconerim odebrane tytuły mistrzowskie.
Razem z Paolo Trofino Prioreschi reprezentuje w sądzie interesy Moggiego. Obaj stanęli jednak ostatnio na drodze Attilio Auricchio, autora przedstawionych dowodów świadczących na niekorzyść Moggiego i Juventusu. Okazało się, że pominięte w trakcie śledztwa zostały istotne materiały dotyczące Milanu oraz przede wszystkim Interu. Jednym z głównych zarzutów postawionych Moggiemu był ten, że kontaktował się on z osobami desygnującymi sędziów na spotkania włoskiej Serie A. Okazało się jednak, że podobne działania uskuteczniał Massimo Moratti i Giacinto Facchetti. Resztę niech opowie sam Prioreschi.
Wygląda na to, że nie tylko Luciano Moggi wiedział te kilka lat temu, jak się używa telefonu komórkowego. “Oczywiście, dysponujemy nagraniami rozmów Massimo Morattiego oraz Giacinto Facchettiego” – tłumaczy adwokat Moggiego. “Obaj wielokrotnie kontaktowali się z Paolo Bergamo, zresztą szefowie innych klubów robili to samo. Jeden z nich dzwonił regularnie do Bergamo w okresie od listopada 2004 do maja 2005. Do tej pory oficjalne stanowisko w tej sprawie było takie, że dzwonili oni do Bergamo i Pairettiego tylko po to, by złożyć życzenia świąteczne. No cóż, sto różnych połączeń telefonicznych tylko po to, żeby złożyć życzenia… Trochę dziwnie sporo…”
Zapytany o to, czy Massimo Moratti faktycznie kontaktował się z desygnatorami, adwokat Moggiego odpowiedział: “Bez wątpienia i mamy na to dowody. Moratti i Facchetti dzwonili do Bergamo, co potwierdza też słynną kolację pomiędzy Bergamo a Facchettim w styczniu 2005 roku, zaraz przed meczem Livorno z Interem, który goście wygrali wówczas 2:0“. Co więc może stać się obecnie w obliczu tych faktów? “Pierwsze, czego oczekuję, to by Moratti osobiście ustosunkował się do tych dowodów. Dlaczego nigdy nie przyznał się, że i on dzwonił do desygnujących sędziów? Dlaczego nigdy nie powiedział o kolacji Bergamo z Facchetim, czego przecież był w pełni świadomy? Lojalność sportowa, ta o której mówi kodeks sportowy, obejmuje swoją definicją również takie aspekty. Wszystkie identyczne kontakty Moggiego z desygnującymi sędziów podciągnięto pod słynny “artykuł 1” CAF, w konsekwencji pod wyrok oparty na artykule 6. Pytam więc: czy Morattiego nie obowiązują te same zasady? Czy jego rozmowy telefoniczne mają jakieś inne kategorie w świetle tegoż prawa?”
Czego zdaniem Prioreschiego można spodziewać się więc po Morattim? “W moim mniemaniu Moratti ma teraz podwójny obowiązek: moralny i prawny. Po pierwsze, nie ma wyjścia i musi przyznać się przed sądem do tych rozmów z desygnatorami. Po drugie, powinien honorowo oddać scudetto z roku 2006, przydzielone mu po wyroku w sprawie Calciopoli. Gdybym był na jego miejscu i miał krztę poczucia godności i honoru, w tej sytuacji zrzekłbym się go dobrowolnie. Tego tytułu mistrzowskiego Inter na boisku na pewno nie wywalczył. Sąd sportowy przyznał mu je – przyznał je drużynie, która teoretycznie wydawała się być z dala od całego dochodzenia. Rozmowy telefoniczne, którymi dysponujemy, zaprzeczają jednak niewinności Interu“.
Dlaczego te rozmowy wypłynęły dopiero teraz? Dlaczego śledczy nigdy nie wzięli ich pod uwagę w całym postępowaniu? “Cóż, to bardzo dziwne, że do tej pory znajdowały się rozmowy Moggiego i innych, a dziwnym zbiegiem okoliczności nigdy Morattiego i spółki. Dla przykładu, do śledztwa włączono zapisy rozmów żony Lanese z córką czy inne typowo prywatne, ale nie ma śladu po rozmowach Facchettiego z Bergamo, umawiających się na wspólną kolację! Podejrzane jest również to, iż asystent Coppola ustosunkował się do tych dowodów w dziwny sposób: Inter nas nie interesuje, prowadzimy śledztwo w sprawie Juventusu. Dosyć wybiórcze śledztwo, mam wrażenie…”
Wydaje się więc, że szefowie wszystkich bądź przynajmniej większości klubów kontaktowali się z osobami desygnującymi sędziów na mecze ligowe. “Oto więc, co okazuje się po tylko miesiącach: to nie tylko Juventus, bo “to robią wszyscy”! Jak dla mnie, sytuacja jest jasna: albo można swobodnie dzwonić do desygnatorów, albo nie. Albo to jest legalne, albo nie. Jeśli można do nich dzwonić, to Moggi nie popełnił żadnego przestępstwa. Jeśli nie można, to nie tylko on je popełnił, ale również ci, którzy z chęcią przyjęli przyznane przez sąd scudetto. Czekam na rozwój wydarzeń!” Na co konkretnie? “W świetle nowych niepodważalnych dowodów oczekuję oświadczenia szefostwa Interu, ponieważ scenariusz całej afery może się już niebawem radykalnie zmienić. Do tego chcę, by szefowie Juventusu nie chowali głowy w piasek tylko również odważnie wypowiedzieli się w tym temacie, zaprotestowali, zajęli stanowisko – to może im bardzo pomóc!”
Dodajmy do tego, że najbliższe posiedzenie sądu w sprawie Calciopoli i nowych dowodów zaplanowane jest na wtorek 13 kwietnia.
www.tuttosport.com