Ogbonna na konferencji

Angelo Ogbonna (na zdjęciu) podpisał kontrakt z Juventusem kilka dni temu i przygotowuje się do sezonu razem z nowymi klubowymi kolegami, ale dopiero dzisiaj został on zaprezentowany mediom jako nowy zawodnik Bianconerich podczas konferencji prasowej.

Włoski obrońca zaprezentował reporterom koszulkę w biało-czarne pasy ze swoim nazwiskiem i numerem 5. Ostatnim zawodnikiem, który grał dla Juve z piątką na plecach był Michele Pazienza, który przejął ten numer po Momo Sissoko.


Jestem bardzo dumny z tego, że tu przybyłem” – rozpoczął swoją wypowiedź Ogbonna – “Juventus to jeden z największych klubów na świecie, grają tu prawdziwi mistrzowie. Jestem ambitną osobą i ten transfer był dla mnie wspaniałą okazją na to, aby rozwinąć się piłkarsko. Moim zadaniem jest pomoc kolegom z zespołu i przysparzanie trenerowi bólu głowy przy ustalaniu składu. Możliwość gry dla zespołu, który dwa razy z rzędu zdobył mistrzostwo kraju i gra w Lidze Mistrzów sprawia mi ogromną satysfakcję“.

Tego typu transfer pomiędzy dwoma rywalizującymi ze sobą klubami z tego samego miasta to coś rzadko spotykanego. 25-latek podkreśla jednak, że nie czuje się zdrajcą: “Zostałem ciepło przywitany przez kibiców Juventusu, Conte i nowych kolegów z zespołu. Większość z nich znałem już wcześniej, mieszkanie w jednym mieście ułatwia takie kontakty. Zawsze patrzę na teraźniejszość i w przyszłość. Nie uważam się za zdrajcę, zawsze podkreślałem, że jesteśmy przecież profesjonalistami. Zawsze miałem świetne relacje z prezydentem Cairo, trenerem Venturą i wszystkimi graczami Torino. Rozstaliśmy się w dobrej atmosferze. Kibice Torino? Większość tych, którzy mnie znają, wiedzą jaki jestem i na szczęście zawsze otaczałem się właściwymi osobami. W ostatnich dniach otrzymałem więcej porad niż krytyki“.


Naszym pierwszym celem jest zdobycie Superpucharu Włoch. Potem będziemy chcieli wywalczyć trzecie scudetto pod rząd. Jeśli chodzi o Ligę Mistrzów to zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy świetną drużyną, ale w Europie grają same takie zespoły. Będziemy chcieli konsekwentnie pracować, aby przygotować się do tych rozgrywek” – powiedział na koniec ostatni nabytek Juventusu.

www.juventus.com

Zapisy na na Roma - Juventus!

Subskrybuj
Powiadom o
15 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze

pielgrzym
pielgrzym
12 lat temu

gosciu klase pokaz na boisku i po sprawie .

Connath
Connath
12 lat temu

@mpolek
Dokładnie, większość ludzi wierzy w to co przeczyta, nawet tego nie sprawdzając.
Miałem to wyjaśniać, ale dzięki za "wyręczenie".

Co do samego transferu - oczywiście ogomny plus, taki zawodnik nam się bardzo przyda, bo każdy widział jak grał Marrone, a jeden zmiennik (Caceres) nie wystarczy.
Gdy popatrzymy na Bayern, widzimy że siłą zespołu jest mocna ławka.

Piti
Piti
12 lat temu

fajnie jakby wystąpił w tym superpucharze

Benzema
Benzema
12 lat temu

Powodzenia!

Simoninho
Simoninho
12 lat temu

@Crunny, a 11 to numer typowy dla napastnika

juveee23
juveee23
12 lat temu

Elegancko teraz dzielnie pracuj aby Juventus niemial wpadek

attyla7
attyla7
12 lat temu

fajną ma tą polówkę

Zwierzak
Zwierzak
12 lat temu

Jeszcze nie tak dawno mówił, że nigdy nie przejdzie do Juventusu i inne takie pierdoły. Niby nie ma się co dziwić, ino gdyby chwalił Bianconerich, to by go kibice Torino zjedli, jednak mógłby w bardziej dyplomatyczny sposób się wypowiadać.

Sorek21
Sorek21
12 lat temu

Został numer 2 dla Kolarova . Mam nadzieję

Crunny
Crunny
12 lat temu

@Sorek21
2 to typowy numer dla prawego obrońcy, ale nie mam nic przeciwko, aby wziął go Lichtsteiner, a Kolarov 11-tkę po De Ceglie 😀

PlanetJuve
PlanetJuve
12 lat temu

W tamtym sezonie mieliśmy Caceresa i Marrone, teraz mamy dwóch obrońców z prawdziwego zdarzenia.

deszczowy
deszczowy
12 lat temu

Ciekawe kogo posadzi na ławce?

mpolek
mpolek
12 lat temu

@Zwierzak
Owszem ten wywiad się pojawł gdzieś tam w prasie, a potem wiele serwisów internetowych go przytaczało, jednak niewiele osób pamięta, że dosłownie parę dni później agent zawodnika oficjalnie zaprzeczał, że takie słowa kiedykolwiek wypłynęły z ust Angelo Ogbonny. Dziennikarze jak zwykle podkoloryzowali to i owo i jak widać niestety większość ludzi w to uwierzyła.

PrzemasJuve
PrzemasJuve
12 lat temu

oby forma canny byla zakleta w numerze 😉

kynias
kynias
12 lat temu

Z 5 to ja najlepiej Tudora wspominam. Oby grał jak on.

Lub zaloguj się za pomocą: