Obszerny wywiad z Tevezem

Carlos Tevez (na zdjęciu) przyjął zaproszenie redakcji turyńskiego Tuttosport i wczoraj popołudniu pojawił się w siedzibie gazety. Efektem tego była ponad godzinna rozmowa na wszystkie tematy, które były w jakiś sposób częścią świata popularnego Apacza. “Jestem naprawdę zaskoczony włoskim futbolem. Myślałem, że będzie dużo łatwiej, a zamiast tego gra jest bardzo taktyczna, szybka, trzeba pracować na boisku. To najtrudniejsza liga, w której się znalazłem. Być może wpływa na to fakt, że gram dla Juventusu, a wszyscy rywale mecze z nami traktują jak finał mistrzostw świata. Każdy chce nas pokonać, urywać punkty, musimy za każdym razem dawać z siebie wszystko. Co Juventus zmienił w moim życiu? Przywrócił mi chęć do grania w piłkę. To najlepsze uczucie dla piłkarza – znów cieszyć się grą. Jestem teraz gotowy, by dać z siebie wszystko. Czy to będzie Tevez lepszy niż w poprzednich latach? Nie wiem. Najlepszy Tevez jest zawsze tu i teraz, bo nigdy nie odpuszczam. Conte? Dla mnie jest zjawiskowy. Każdy kolejny mecz ma dla niego olbrzymią wagę, nigdy nie jest całkowicie zadowolony. To pracoholik, widać po wynikach. Niewiele różni go od Fergusona. Dwaj zwycięzcy, którzy uważają swój klub za największy na świecie i przenoszą pewność siebie na piłkarzy. Dla Fergusona herb Manchesteru United jest największą świętością, której trzeba bronić za wszelką cenę. Conte ma tak samo z Juve. Takie sygnały od trenerów sprawiają, że zawodnicy chcą dać z siebie coś więcej


Kiedy Mancini przyjechał na Juventus Stadium z Galatasaray, podaliśmy sobie ręce. Miło było go zobaczyć, przeszłość to przeszłość. Juventus nie pokazał w tym sezonie pełni swoich możliwości. Myślę, że wszyscy możemy się jeszcze poprawić. Obrońcy we Włoszech są trudniejsi do ogrania, niż ci w Anglii. Nie mam co do tego wątpliwości, chociaż najostrzej potraktował mnie akurat Immobile. Nie przeprosił, ale takie rzeczy się zdarzają w piłce. Grałem na ulicach w mojej okolicy, kiedy nie mogą Cię pokonać, faulują i prowokują. Który zawodnik mnie najbardziej zaskoczył w Juve? Quagliarella… no i Pogba. Nie znałem go wcześniej, ale to prawdziwy mistrz. Ma umiejętności i osobowość. Przywilejem jest gra w jednej drużynie z Pirlo i Buffonem. Olbrzymie doświadczenie i klasa. Czy chciałbym kiedyś nosić opaskę kapitana? Kto by nie chciał? Ale przede mną jeszcze wielu innych, którzy zasługują na nią bardziej“. Marotta powiedział niedawno, że Tevez rzadko się odzywa, ale kiedy już to robi, zawsze trafia w sedno. “Nie jestem typem mówcy. Odzywam się tylko kiedy chcę coś przekazać. W szatni to Gigi rozmawia z resztą i jest w tym bardzo dobry. W Turynie czuję się dobrze, to piękne miasto. Czuję się zdecydowanie bliżej domu, niż w Manchesterze. Higuain moim przyjacielem? Przyjaźń to piękna relacja, nie mam przyjaciół w piłce, tylko w Fuerte Apache. W Juve często rozmawiam po hiszpańsku z Vidalem, to wielki piłkarz“.


Sam nie wiem, jak udało mi się tak szybko odnaleźć w nowej drużynie. Zawsze byłem dobry w dostosowywaniu się do potrzeb zespołu. Conte kazał mi ciężko pracować każdego dnia i uważnie wszystko nadzorował. A potem powiedział, że gram tak, jak tego oczekuje. Llorente to przykład, że zwykle potrzeba czasu na przystosowanie do nowego otoczenia. O czym jako pierwszym mówił Conte? O taktyce, na pewno coś o taktyce. On ma bzika na punkcie taktyki (śmiech). To czempion wśród trenerów. Jeśli będzie chciał gdzieś odejść, będę pierwszym, który go zatrzyma. Stać go na wielkie rzeczy w każdym zakątku świata, ale dopiero za kilka lat… . Drużyna narodowa? Bez komentarza. Mój idol? Batistuta. Podpatrywałem jego grę jako dziecko, we Florencji był numerem 1 na świecie“. Carlitos ma jeszcze jednego idola, ale już poza światkiem piłkarskim. “Chciałbym, żeby papież Franciszek zadzwonił do mnie. Porozmawialibyśmy o trudnych dzielnicach Buenos Aires, różnych inicjatywach w tamtym rejonie. Chciałbym poznać go z moją rodziną, albo zaprosić na mecz. Kibice Juve? Szaleją za tym klubem i są bardzo wymagający. Zawsze chcą ode mnie więcej i więcej. Niby dobrze, ale mógłbyś poprawić to i tamto. Czasem czuję się jakbym spotykał kolejne wcielenia Conte, on też zawsze doradza co poprawić. Nigdy nie miałem problemów z fanami przeciwnych drużyn, nic takiego nie pamiętam“.


Mario? To świetny chłopak, mam wiele dobrych wspomnień z nim, głównie żartów, ale nie będę opowiadał“. W sieci furorę zrobił filmik, na którym Carlitos uczy Balotellego jak się pakuje prezenty pod choinkę. “Mario nie miał dzieci, więc nigdy nie pakował prezentów. Dużo rozmawialiśmy, byłem jak jego starszy brat. To pozytywny człowiek, tylko… szalony. Koszulki do celebrowania bramek? Sam to wymyśliłem. Nazwy dzielnic są dla ludzi, którzy dorastali razem ze mną, ale nie mieli tyle szczęścia co ja. Los uśmiechnął się do mnie i mogę grać profesjonalnie w piłkę, ale nigdy nie zapomnę tych wszystkich osób, z którymi spędziłem dzieciństwo. Teraz oglądają włoską ligę, oglądają mnie, a ja jestem szczęśliwy. Mam mnóstwo przyjaciół w Argentynie. Kiedy tylko mogę, jeżdżę ich odwiedzić. Czy pewnego dnia tam wrócę? Zdecydowanie. Teraz jestem szczęśliwy w Turynie, ale wrócę tam. Playstation? Nie, nie gram na Playstation. Jako dzieciak nigdy nie miałem takich rzeczy. Odpoczywam grając w golfa albo spędzając czas z rodziną. Jestem szczęśliwy z moją żoną i dwiema córkami. One uwielbiają psy. W Turynie mamy cztery, sześć innych w Argentynie. Każdy innej rasy, innego pochodzenia… Włoskie jedzenie? Makarony są świetnie“. Kiedy drużyna spędza noc w hotelu, Apacz zawsze prosi o osobny pokój. “Od zawsze tak robię, to kwestia osobowości. Nie potrafię zasnąć jeśli ktoś obok ogląda telewizję czy robi cokolwiek innego“.

Redakcję Tuttosport tak wciągnęły opowieści Teveza, że dopiero później przypomnieli sobie o Lidze Mistrzów. Czy Juve jest w stanie wygrać w Madrycie? “Real to zawsze jeden z faworytów. Ogromny potencjał, świetnie funkcjonujący klub. To wielki zespół, bardzo ich szanuję. Myślę, że musimy wygrać dwa mecze, żeby awansować. Czy to będzie na Bernabeu, czy gdzie indziej, nie ma większego znaczenia. Czy się obawiam? Nie, nie ma strachu w futbolu. Ludzie mają większe problemy. Messi czy Ronaldo? Messi. Ronaldo czy Tevez? Ronaldo… (śmiech). Rozumiem Gigiego, że oddałby trzy lata kariery za zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Każdy dałby wiele za ten puchar, to piłkarski raj. Póki co, nie gramy najlepiej w Europie. Jeśli dalej będziemy grać, tak jak w pierwszych dwóch meczach, prawie wszyscy będą od nas silniejsi. Czy Marotta pytał się o jakieś wskazówki na mercato? (śmiech) Nie, raczej pyta się Conte o takie rzeczy. Zmiana ustawienia na 4-3-1-2? Wygląda dobrze, ale o to też trzeba się zapytać Conte“.

Leć na mecz Juve-Parma!

Subskrybuj
Powiadom o
20 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
20
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: