Strona główna » Aktualności » Conte zachwycony po meczu z Genoą
Conte zachwycony po meczu z Genoą
Antonio Conte (na zdjęciu) uznał niedzielne zwycięstwo z Genoą za niewiarygodne. Szkoleniowiec Starej Damy po końcowym gwizdku arbitra skakał z radości ze wszystkimi piłkarzami. Po meczu z Fiorentiną przyznał, że w pięćdziesięciu procentach scudetto należy już do Juventusu. Tym razem po końcowym gwizdku arbitra Conte nie chciał mówić o procentowych szansach.
“Wolałbym nie mówić o procentach. Podróż do Genui i zwycięstwo z drużyną, która grała mecz życia jest bardzo ważne. Zawodnicy powoli zaczynają odczuwać zmęczenie i tylko wspaniały zespół jak my mógł wygrać. Były kontrowersyjne momenty, ale wiemy, że arbitrzy są ludźmi i jak wszyscy mogą popełniać błędy, dlatego chcę im tylko pogratulować. Ich obrońcy byli bardzo agresywni. Utrzymywali się przy piłce i szukali rozegrania. Być może mogli być bardziej precyzyjni w ostatnich zagraniach, ale i tak grali bardzo dobrze w defensywie i ataku” – przyznał Conte.

“
Problem Barzagliego powinien posłużyć jako przykład, ponieważ niektórzy narzekają na zmiany w składzie. Ma uraz łydki. W czwartek daliśmy mu odpocząć, ponieważ grał już trzy mecze z rzędu, a chciałem by był dostępny na mecz z Genoą. To jednak nie wystarczyło i pokazuje jak ważna jest rotacja w drużynie. Są też inni zawodnicy, którzy potrzebują odpoczynku. Przed kontuzjami Marchisio i Giovinco miałem nieco więcej opcji” – dodał.
“Poruszając się w przód w tak niezwykłym tempie możemy być zniechęcający dla reszty stawki. Mamy niewiarygodne 75 punktów, a ten zespół rozgrywa super fantastyczny sezon i na koniec dnia wszyscy muszą to przyznać, nawet jeśli robią to z ciężkim sercem. Mam nadzieję, że zdobyte scudetto znajdzie się w książkach z rekordami. Naszym celem jest trzecie z rzędu mistrzostwo, to nasz priorytet, zawsze to powtarzałem. Oczywiście, że również chcemy wygrać Ligę Europy. Do Florencji pojedziemy po awans do kolejnej rundy. Fiorentina ma przewagę po pierwszym spotkaniu, ale jak czytałem piątkowe gazety to czułem się jakby już nas wyeliminowali” – zakończył.