Allegri po meczu z Fiorentiną

Massimiliano Allegri po zakończeniu meczu z Fiorentiną rozmawiał z dziennikarzem Rai Sport i odniósł się w wywiadzie między innymi do czerwonej kartki dla Alvaro Moraty i zmiany Kingsleya Comana. “Brakowało nam kilku graczy, kilku innych grało w nietypowych dla siebie rolach. Radziliśmy sobie już z takimi sytuacjami w tym sezonie, nie zapominajmy, że przez osiem miesięcy brakowało nam Andrei Barzagliego, a Martin Caceres i Kwadwo Asamoah też wypadli na długo. To dowód na to, że wszyscy piłkarze są silni i swoimi cechami pomagają drużynie wtedy, kiedy to potrzebne. To decydujący moment sezonu, a grupa prezentuje dobrą formę, należy za to chwalić członków mojego sztabu odpowiedzialnych za przygotowanie fizyczne. Myślę, że drużyna bardzo dobrze podeszła do tego meczu. Nie było łatwo wygrać z Fiorentiną, która pokazywała ostatnio świetną piłkę. Radziliśmy sobie dobrze w posiadaniu piłki i bez niej, a zwłaszcza wtedy, gdy broniliśmy“.

Jeśli Morata naprawdę musiał go faulować, powinien był złapać go za koszulę. Niestety, wciąż jest młody i musi przyswajać sobie takie wskazówki i porady. Czerwona kartka za ten faul wydawała się przesadą, ale jakoś sobie poradzimy. Wróci do nas Pogba, Matri zagrał dzisiaj bardzo dobrze i zdobył bramkę, jestem z niego bardzo zadowolony. Mamy też Kingsleya Comana, którego niestety musiałem zdjąć, ponieważ potrzebowałem wysokiego gracza jak Fernando Llorente do walki o górne piłki“.

Często słyszę, że aby wygrywać w piłce nożnej, potrzebujesz tego czy tamtego. Uważam, że można grać i zwyciężać na tyle różnych sposobów, a wiele zależy od charakteru i nastawienia zespołu. To ekipa pełna wielkich indywidualności i jeśli one się rozwijają, lepiej gra cała drużyna. Nie wiem, jak pracowali wcześniej – ja wprowadziłem własne koncepcje i poglądy na temat futbolu, być może są dobre, być może złe. Myślę, że im mniej punktów odniesienia dajesz przeciwnikowi, tym większe są twoje szanse na wygraną“.

Jestem trenerem Juventusu. Zawsze powtarzałem, że trenerzy i piłkarze odchodzą, a klub zostaje. To normalne, że kibice denerwowali się z powodu zmian, ale jesteśmy w kluczowym momencie sezonu, osiągnęliśmy finał Pucharu Włoch, potrzebujemy czterech zwycięstw i remisu by mieć matematyczną pewność wygrania scudetto i spróbujemy dostać się do półfinału Ligi Mistrzów. Monaco jest trudniejszym rywalem niż może się to wydawać na papierze i zobaczymy, co się wydarzy. Miło byłoby musieć przesunąć finał Pucharu Włoch!” – zakończył szkoleniowiec, odnosząc się do kolidujących ze sobą dat finału Ligi Mistrzów (6 czerwca) i Pucharu Włoch (7 czerwca).

www.football-italia.net

Leć na mecz Juve-Parma!

Subskrybuj
Powiadom o
16 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
16
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: