Insigne: Moim idolem był juventino

Lorenzo Insigne (na zdjęciu) podobnie jak większość środowiska związanego z Napoli nie wypowiadał się najczęściej przychylnie o Juventusie. Kiedyś napastnik przyznał, że na pewno nie zagra nigdy dla Starej Damy. Dziennikarze Tuttosport postanowili zapytać zawodnika o to kto jest jego piłkarskim idolem. Co może być zaskoczeniem – był to jeden z piłkarzy Juventusu. “Zawsze to powtarzałem. Nawet jeśli jest to irytujące dla neapolitańczyków to moim idolem jest Del Piero. Był dla mnie zarówno wielkim piłkarzem jak i wielkim człowiekiem” – przyznał Insigne. Filigranowy napastnik powiedział również parę słów o trudnych początkach swojej kariery. “Kiedy byłem jeszcze młodzikiem zostałem odrzucony tego samego roku przez Inter i Torino, ponieważ byłem za niski. Jednak dzięki temu, że tam mi się nie powiodło, udało mi się spełnić moje marzeniem jakim jest gra dla Napoli“.

Zapisy na na Roma - Juventus!

Subskrybuj
Powiadom o
16 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze

ZalayetaMarcelo
ZalayetaMarcelo
8 lat temu

Lorenzo... nie jestes sam. Dla mnie Del Piero to był najlepszy piłkarz na swiece. Te koszulki Lotto,kappa itp... 10 na plecach i ogien na podwórku. Na bramce byl Rampulla i sie strzelalo po 5 ze stojącej,5 z wysunietej... z ukradzionych z lasu sosen byla bramka,a mama przynosila firanke z lumpexu ktora służyła jako siatka. To byly te czasy gdy kazdy sie spotykal na boisku,bez telefonu itp... Ale za tym tesknie !!!

Friqu
Friqu
8 lat temu

Gruby na brame ....xD

Ah te czasy ... ZDARCIA, SINIAKI , GŁOD .. Nic nie bylo wstanie pwstrzymac tych wielugodiznnych meczy ...

Okoń
Okoń
8 lat temu

i można też wspomnieć o podwórkowych zasadach takich jak: bramkarz lotny, gramy na stare czy na nowe, 3 rogi to karny i inne w zależności od okolicy 😉

ZalayetaMarcelo
ZalayetaMarcelo
8 lat temu

Albo sie grało w kapki. U nas kto przegral to gacie u dół i z metra pilka w <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡° )>. Byla braziliana czyli od poprzeczki... od spojenia byla tez inna nazwa. Ale z tego co widze to w calej Polsce bylo 3 rogi i karny,bramkarz lotny lub prawo Pascala- tego kto kopie to zapie...ala... Pierwsze papierosy a mama po powrocie mówiła zeby chuchnac i ze sie… Czytaj więcej »

1nedved1
1nedved1
8 lat temu

Przy podziale na drużyny, pierwszy wybierał jedną osobę, drugi dwie i potem już do końca po jednej, by wyrównać szanse.

Piewca
Piewca
8 lat temu

Tego "na stare czy nowe" nie znam ale reszta. Graliśmy na kawałku łąki, bramka zbita z jakichś tyczek i do oporu aż się ciemno zrobi.

giwmiczojs
giwmiczojs
8 lat temu

...a kto wykopał, ten zapierniczał po piłkę. No i oczywiście nie bronił ten, którego piłką się grało 😉

kruky
kruky
8 lat temu

@rolek86
ja tez mam taka koszulke XD

pilka sie zmienia i chyba juz nie wroci taka jak dawniej gdzie kazdy podziwial pilkarzy za to jak grali a nie dla jakiego klubu.

a Insigne to fajny zdolny pilkarz i ja chcialbym go w Juve ale to nigdy sie nie zdarzy......a szkoda bo atak Mandzukic - Dybala - Insigne bylby bardzo interesujacy XD

sipek181
sipek181
8 lat temu

U nas bylo betonowe boisko. Nie zapomne tych gleb. I oczywiscie. Co gol zmiana na bramce

juventusprzemek
juventusprzemek
8 lat temu

Z wybieraniem osób u mnie podobny sposób co u 1nedved1.
Dragon Ball to podstawa była, obiad i znów na boisko. Ja to miałem tak jeszcze, że zamiast na kolacje iść to mama kanapki robiła i z okna na dół rzucała aby nie biegać do mieszkania na 4 piętro.

juventusprzemek
juventusprzemek
8 lat temu

Moją pierwszą była ta niebieska z żółtymi gwiazdami z logo LM z 1996.
Ja mam 10 koszulek z nr 10 i nazwiskiem Alexa ostatnią mam z 2010 roku. Ogólnie poluję na inne ale najbardziej na czerwoną.

juventusprzemek
juventusprzemek
8 lat temu

@Okoń Dokładnie 3 rogi i karny i stare czy nowe, bramkarz lotny to były przepisy @giwmiczojs Kto wykopał albo trafił komuś, że wpadła piłka przez balkon też leciał po nią. My mieliśmy takie podwójne trzepaki w odległościach 4-5m i graliśmy turnieje 2na2 każdy z każdym a było tyle par czasami, że pierwsza runda trwała dość długo. Graliśmy albo na czas albo kto pierwszy strzeli jakąś ilość… Czytaj więcej »

juventusprzemek
juventusprzemek
8 lat temu

Też tęsknię za tymi czasami. Każdy miał czas przez cały dzień grać w piłkę. My mieliśmy na osiedlu wiele terenów zielonych i każdy miał swoją nazwę jak Wembley, Maracana czy Delle Alpi (w zależności od wielkości obiektu). Na boisku zawsze każdy był Del Piero, Zidane, Ronaldo, Rui Costa, Maldini, Buffon, Raul, Dida, Nedved, Beckham, Figo, Ronaldinho w zależności gdzie grał.… Czytaj więcej »

Okoń
Okoń
8 lat temu

jeszcze dochodziła do tego warszawiana - tylko raz można dotknąć, a po 10 ten co stał broni karne i dostaje kary...orlików i tartanów nie było...u mnie kawałek pola i miedzy plackami krowimi bramki z pali i siatka z firany 🙂 a teraz to ryczeć się chce jak takie boiska na podwórkach stoją puste...ehh

rolek86
rolek86
8 lat temu

Kurde, ja mam jeszcze w domu koszulke Del Piero z Sony. Echhhh to były czasy

Teraz to już nie ma czasów 😉

zajac
zajac
8 lat temu

haha ja wkoncu jakas sensowna gadka tutaj XD tych zasda bylo milion piecset sto dziewicset.,... i pamietam ze w wakacje dzien wygladal pobudka, od jako 11-12 sie szlo pokopac wracalo na obiad-i dragon balla w tv o 16 na rtl 7 po dragon baluu laga na boisko do zmroku XD

Lub zaloguj się za pomocą: