#FINOALLAFINE

Ramsey jako nowy Khedira

Kwestia kontraktu Samiego Khediry sprawiła mnóstwo problemu sternikom Juventusu. Ciężko było znaleźć chętnego na Niemca, który ponadto odrzucał możliwość rozwiązania umowy za porozumieniem stron. Podobną drogą może przejść Aaron Ramsey.

Walijczyk zaliczał jedynie przebłyski w koszulce Juventusu. Częste kontuzje sprawiały, że ofensywny pomocnik nie stanowił realnego wzmocnienia. Stara Dama będzie próbowała go sprzedać latem, co nie będzie łatwe. Ramsey zgarnia 7 milionów euro netto za sezon gry.

Obecnie zainteresowanie jego usługami wyrażają West Ham United i Crystal Palace. Dla obu klubów problem stanowią jednak wspomniane wcześniej zarobki 30-latka. Walijczyk ma jeszcze dwa lata kontraktu, a Juventus będzie się musiał mocno postarać, aby uniknąć problemów z przeszłości.

źródło: www.ilbianconero.com

26 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
Snake
1 rok temu

Nie no Patatici powiedział nie raz, że zawodnikom bez odstępnego przedkłada się wyższe kontrakty i to jest (wg niego) dobre a nawet stanowi oczywisty lepszy model biznesowy. No to patrzcie TrueFany i inne fanboye corpo style managment, ta polityka powoduje że mamy takie przypadki które wprost żerują na naszym budżecie. Prefoerowałbym Juventus z 3 Padoinami niż ten z jednym niezadowolym Aaronem, Samim albo Criatiano.
Świetne posunięcie.
Moim zdaniem pomysł ściągnięcia Ramseya był dobry, ale sposób w jaki on był wykorzystywany taktycznie woła o pomstę do nieba. Świetny gracz, fatalne środowisko, przestarzała myśl szkoleniowa, przypadek niczym Pjanic który nauczył się w Juve grać w defensywie kosztem wszystkich swoich walorów.

adp10
1 rok temu

Jeden z najlepiej zarabiających piłkarzy w drużynie, pozbycie się go będzie bardzo trudne.
Co nie zmienia faktu, że jest jednym z pierwszych do odstrzału, nie poradził sobie w Turynie.

mickzas
1 rok temu

Ramsey niestety nie odnalazł się w Juventusie. Ciężko stwierdzić, czy wina leży po jego stronie, czy w naszych trenerach (a pewnie gdzieś po środku). Przychodził jako wzmocnienie, miał napędzać nasze ataki, bo jest dobry technicznie, ma zarówno strzał jak i podanie. Sam byłem wielkim zwolennikiem tego transferu i wtedy jego pensja wydawała mi się w porządku. Fakty są jednak takie, że po dwóch latach jest rezerwowym grającym niewiele i w takiej sytuacji te 7 mln już zaczyna być problemem.
Dużo będzie zależało od samego Aarona, czy chce jeszcze być ważną częścią jakiejś drużyny, czy już tylko sprawdzać co miesiąc, czy przeszedł przelew. W wieku 30 lat nadal może stanowić o sile większości klubów z Premier League. Po kolejnych dwóch latach spędzonych na ławce Juventusu będzie już raczej tylko zawodnikiem do uzupełnienia składu i aktualne 7 mln to może uzbiera przez 4 lata kontraktu (o ile w ogóle ktoś mu taki długi zaproponuje).
Nie wiem, czy obarczanie Paraticiego za sytuację z Ramseyem jest właściwe. Teraz oczywiście jesteśmy wszyscy mądrzejsi o 2 lata gry Aarona w Turynie i wiemy, że zarabia za dużo w stosunku do jego wkładu w grę drużyny. Podpisywaliśmy jednak kontrakt z czołowym pomocnikiem PL (choć często łapiącym kontuzje) i miał to być zawodnik do pierwszego składu, a nie głęboki rezerwowy. Nie narzekał na brak ofert, więc musieliśmy przelicytować inne drużyny i stąd się wzięło 7 mln. Podobnych przypadków nie trafionych transferów jest cała masa, w każdym klubie można znaleźć przepłaconych zawodników. Takie są realia rynku transferowego, nie da rady przewidzieć wszystkiego i każda transakcja wiąże się z ryzykiem (raz większym, raz mniejszych, ale zawsze).