Dybala i Morata kontuzjowani
Paulo Dybala, który opuścił boisko już w 22. minucie meczu z Sampdorią, prawdopodobnie nie zagra w najbliższych 2-3 spotkaniach. Zawodnik nie atakowany przez nikogo zaczął utykać i zasygnalizował trenerowi potrzebę zmiany, po czym ze łzami w oczach zszedł z murawy. Jak informuje Romeo Agresti powodem zejścia z boiska były problemy mięśniowe w tylnej części lewego uda. Za kilka godzin mają odbyć się szczegółowe badania.
Alvaro Morata z kolei w 82. minucie zszedł z boiska po tym, jak zgłosił zmęczenie mięśni. Wygląda na to, że nie będzie to nic poważnego, jednak przeciwko Chelsea raczej nie zobaczymy Hiszpana na boisku.
Jpdl, rozpłakał się jakby co najmniej zerwał więzadła w kolanie i miał nie grać z pół roku. Mental naszego kapitana jest wybitny.
Miesiac kontuzji,potem 3 tyg dochodzenia do formy, potem 1,5 miesiąca dobrej gry i znowu kontuzja. Ehh
...
No to pięknie. Bez Dybali to możemy co najwyżej powalczyć o najmniejszy wymiar kary z Chelsea.
Szkoda gościa bo odkąd został centralna postacią drużyny widać jak bardzo mu zależy, co pokazuje jak gra w obronie. Atak bez niego też dużo traci na dynamice i jako jedyna postać przy wyprowadzaniu kontry potrafi zachować chłodna głowę i swoim jednym dokładnym podaniem jest w stanie stworzyć idealna okazję do strzlenia bramki.
Wracaj jak najszybciej!
Chłop poprzedni sezon stracił prawie cały, teraz wchodził już na fajny poziom, a tutaj kibice, którzy powinni wspierać naszego zawodnika zastanawiają się czy to nie łzy pod publiczkę, bo stracił pozycje w negocjacji nowego kontraktu. Ja nawet nie wiem co trzeba mieć w głowie żeby coś takiego wymyślić
Przykre jest to, że kibice Juve (oczywiście nie wszyscy) potrafią jeszcze drwić lub szydzić z zawodnika tego klubu w obliczu, jak widać, takiej emocjonalnej sytuacji dla samego zawodnika.
Uraz Dybali i te szczere łzy to reakcja na fakt, że możemy z nim już nie podpisać kontraktu, heh jednak coś nad nami czuwa to będzie miało ogromne przełożenie na negocjacje a być może nawet ich zerwanie.
Bez Dybali i Moraty na mecz w LM z Chelsea? To wygląda jak tragedia i to ogromna! Ciężko będzie z młodzieżą to wygrać...
Po całej telenoweli z jego kontraktem, ciężko stwierdzić, czy łzy, to wynik przeżywania kontuzji samej w sobie, czy stracenia pozycji w negicjacjach. Niemniej jednak, nasz atak dużo straci pod jego nieobecność. Widać było to już we wczorajszym meczu, po zejściu Paulo z boiska.