#FINOALLAFINE

Szewczenko: Oszczędzałem Pandeva, jego zastępcom zabrakło doświadczenia

Fot. Ettore Griffoni / Shutterstock.com

Andrij Szewczenko skomentował wyjazdową porażkę swojego zespołu z Juventusem. Szkoleniowiec Genoi CFC odniósł się do absencji, z jakimi jego ekipa przystępowała do tego spotkania:

„Przyznam szczerze, że zestawienie pierwszej jedenastki nie było łatwe. Próbowaliśmy pozostać w meczu i do 80-tej minuty to się udawało. Drużyna pracowała naprawdę ciężko, a przecież nie wszyscy grali na swoich pozycjach i musieli wystąpić w nowych rolach”.

Drugą poruszaną kwestią była niemoc ofensywna Liguryjczyków. Ukraiński trener nie zaprzeczał, że jego podopieczni mieli w tej materii spore problemy, mówiąc:

„To prawda, że nie stworzyliśmy klarownych szans, ale przy okazji kilku prób, szczególnie tych z drugiej połowy, mogliśmy zachować się nieco lepiej. Przed meczem chciałem, by napastnicy grali bliżej siebie, ale ostatecznie było nam ciężko, przede wszystkim w pierwszej połowie. Ponadto nie radziliśmy sobie z pressingiem rywali i brakowało nam siły fizycznej, która pozwoliłaby utrzymać piłkę już na połowie przeciwnika. Nasi napastnicy Ekuban i Bianchi nie są jeszcze zbyt doświadczeni, ale będziemy pracować nad tym, by się poprawili”.

Kolejny mecz ligowy Genoi to Derby della Lanterna przeciwko Sampdorii. Reporterzy DAZN zapytali Szewczenkę czy w tym prestiżowym starciu wystąpi Goran Pandev i jak może wyglądać cały skład Rossoblù. Były selekcjoner ukraińskiej reprezentacji odpowiedział:

„Właśnie ze względu na tą potyczkę oszczędzaliśmy dziś Gorana. To będą moje pierwsze derby, ale już słyszę, jak ludzie o nich rozmawiają i wiem jak ważne są dla mieszkańców miasta. Na razie decydowaliśmy się na ustawienie 3-5-2, bo na to pozwalał aktualny skład. W Turynie nie było z nami ważnych piłkarzy – Rovelli, Sturaro i Badelja, zobaczymy, czy któryś z nich będzie do dyspozycji w piątek. Jeśli nie, będziemy chcieli dać z siebie wszystko z pomocą dostępnych zasobów. Nieobecności przysparzają nam wielu kłopotów, ale mamy nadzieję, że kolejne powroty podniosą naszą jakość piłkarską. Nasz kalendarz byłby trudny nawet bez tych kontuzji, ale musimy być razem, pomagać sobie i wierzyć, że zrobimy krok do przodu” — zakończył.    

1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
Samael
8 miesięcy temu

Strasznie wygląda Genoa! Obok Salernitany to obecnie najgorsza drużyna. Jeszcze nie graliśmy z Cagliari więc może zespół Szweczenki wskoczy w mojej tabeli na trzecie miejsce od końca 😛 Myślałem, że popatrzę na Rovellę, a tu psikus…

Ciężko krytykować drużynę Allegriego bo po prostu zrobili to co mieli zrobić z takim przeciwnikiem jaki wyszedł wczoraj na murawę.