#FINOALLAFINE

Mourinho: Mamy kompleksy i problemy z mentalnością, musimy wyjść ze strefy komfortu

Fot. sbonsi / Shutterstock.com

Jose Mourinho udzielił wywiadu po meczu, który jego drużyna przegrała z Juventusem 3-4. Szkoleniowiec AS Roma powiedział DAZN:

„Kontrolowaliśmy to spotkanie przez 70 minut. Do tego momentu ekipa grała naprawdę dobrze, a nasz plan działał. Chcieliśmy mocno zacząć, przejąć inicjatywę, stosować wysoki pressing i dyktować tempo. Przez większą część meczu udawało się to realizować, ale potem nastąpiło załamanie. Bramka na 3-2 nas zabiła, a wszystko zaczęło się od zmiany Felixa Afeny-Gyana. Chłopak rozgrywał doskonały mecz, który zakończył pojedynkiem biegowym z Cuadrado, ale niestety jego zmiennik robił wszystko nie tak”.

W dalszej części wypowiedzi opiekun Giallorossich porównał siłę mentalną obu zespołów, a zestawienie to nie wypadło korzystnie dla jego podopiecznych:

„Juventus jest silny psychicznie, ma charakter. Gdy — poprzez bramkę na 3-2 — pozwoliliśmy im wrócić, w nasze poczynania wkradł się strach. To jest kwestia jakichś psychologicznych kompleksów moich zawodników. Dla mnie ten ciasny wynik nie był problemem, ale dla nich tak. Po takim gównianym dniu trzeba umieć się podnieść i odnaleźć swój charakter, ale część ludzi w mojej szatni jest po prostu zbyt miła i zbyt słaba. Zaraz po końcowym gwizdku powiedziałem im, że gdybyśmy kończyli mecz po 70 minutach, to byłby to wspaniały występ. Niestety to tak nie działa”.  

Kolejnym tematem rozmowy był nowy nabytek rzymian Ainsley Maitland-Niles, który — z powodu absencji Ricka Karsdorpa i Gianluki Manciniego — został wystawiony w pierwszej jedenastce. Portugalczyk skomentował ten fakt następująco:

„Mamy pewne ograniczenia kadrowe, na ławce nie ma zbyt wielu opcji. Maitland-Niles dopiero do nas dołączył, wierzę, że będą kolejne wzmocnienia. Zrobię wszystko, by pomóc drużynie”.

Mourinho pokusił się również o szerszą ocenę występu Felixa Afeny-Gyana, mówiąc:

„Kilka miesięcy temu grywał w Primaverze. Jest pokorny i chce się uczyć. By się rozwijać pod względem taktycznym, potrzebuje jasnych wskazówek i zadań. Dziś zrobił to, co do niego należało. Stwarzał problemy Cuadrado i świetnie pracował w defensywie. Niestety na ten moment nie jest w stanie wytrzymać 90-iu minut, a po jego zejściu zaczęliśmy popełniać proste błędy. Gyan ma wielki talent, ale musi być bardziej skoncentrowany”.

Sprawami interesującymi dziennikarzy były także wpływ, jaki Mourinho wywiera na drużyny, które prowadzi oraz to, czy ma on receptę na kłopoty Romy. Szkoleniowiec stwierdził:

„Nigdy nie uważałem, że sama moja osobowość wystarczy, by coś zmienić, ale sądziłem, że będzie nieco łatwiej. Przez 70 minut graliśmy na miarę naszego talentu, ale w tej grupie często brakuje osobowości, a piłkarze nie potrafią zarządzać emocjami w trakcie meczu. Chciałbym wypełnić mój kontrakt, ale w swoich działaniach potrzebuję pomocy klubu. Musimy uzupełnić skład tak, by lepiej wykorzystać nasz potencjał. Jesteśmy w trakcie mercato, a poza Maitland-Nilesem na pewno pozyskamy jeszcze jednego pomocnika. Sądzę, że jego obecność pozwoli nam poprawić się tak w aspekcie fizycznym, jak i mentalnym. Na pewno będzie gotowy, by wziąć na siebie odpowiedzialność. Potrzebujemy tego, bo niektórzy gracze nie potrafią wyjść ze strefy komfortu, satysfakcjonuje ich walka o szóstą lokatę. Musimy to przełamać. Już po meczu z Milanem powiedziałem chłopakom, że muszą stać się podobni do mnie. To nie ja potrzebuję zmiany nastawienia i na pewno tego nie zrobię”— zakończył The Special One.

Kolejnym ligowym rywalem AS Roma będzie ekipa Cagliari. Mecz zostanie rozegrany 16 stycznia w Rzymie.

1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
Samael
8 miesięcy temu

Ja się dziwię, że Jose wspomina o tym charakterze bo do tej pory to Juventus miał z tym olbrzymi problem! Może coś się poprawiło po przyjściu Maksa ale nawet z obecnym sezonie widać było jak przeciwnik strzela bramkę i piłkarze z Turynu siadają psychicznie. Wczoraj to Roma dała ciała po całości… takie babole jakie walili przy swoim prowadzeniu to musiały przyprawiać Jose o migrenę 😛 Ta część Rzymu ewidentnie ma problemu z wygrywaniem z Juventusem…