#FINOALLAFINE

Arrivabene: W lutym będziemy rozmawiać o przedłużeniu kontraktów. Nie ma szans na Martiala zimą

Na prośbę dziennikarzy Mediaset przed wczorajszym meczem Pucharu Włoch Maurizio Arrivabene wrócił do sytuacji z cieszynką Dybali w meczu z Udinese.

Szczerze mówiąc w tej chwili widziałem tylko świetna akcję Juventus przeprowadzoną przez Arthura, z asystą Keana i bramką Dybali. Dopiero później ktoś opowiedział mi o tym epizodzie, ja byłem zajęty cieszeniem się z gola. Nie zamierzam komentować reakcji piłkarzy“.

Dyrektor generalny pytania o przedłużenie kontraktu z Argentyńczykiem zbył stwierdzeniem, że nie on jeden znajduje się w takiej sytuacji: “To nie jest tylko kwestia Dybali, mamy także innych zawodników, którym kończy się umowa. Przez szacunek do nich powinno się ich wymieniać. To Cuadrado, Perin, Bernardeschi, który, przypominam, jest mistrzem Europy oraz De Sciglio. Powinniśmy rozmawiać o nich wszystkich. W lutym planujemy rozmowy z piłkarzami, z Dybalą włącznie“.

Arrivabene wylał też kubeł zimnej wody na dziennikarzy dopytujących się o ewentualne sprowadzenie w obecnym okienku Martiala: “Martial w styczniu? Za takie pieniądze nie, to nie jest wykonalne. Nie oczekujemy tego“. Na koniec działacz wrócił do tematu Bianconerich, których kontrakty zbliżają się do końca: “Czy nie boimy się, że odejdą za darmo? Nie, mamy świetne relacje, to piłkarze mocno związani z Juventusem, rozmawialiśmy z nimi i wyznaczyliśmy termin spotkania na luty. Ze spokojem zrobimy to, co powinniśmy zrobić“.

7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
mazi86
6 miesięcy temu

Cepie jeden bierz tego Zakarie póki go ktoś inny jeszcze nie sprzątnął sprzed nosa

Podpora
6 miesięcy temu

Oj ten Arrivabene mi jakoś nie pasuje, te relacje dobre o których on mówi szybko jest w stanie zepsuć bo on ich wcale nie budował, w klubie jest od niedawna. Moim zdaniem , zbyt mocno zgrywa twardziela co niektórym imponuje, mi nie.

sebaso
6 miesięcy temu

możne by chciał kogoś wziasc, ale chyba nie ma grosza