#FINOALLAFINE

Juventus – Spezia 2:0 (1:0). Piękny gol Vlahovicia i debiutanckie trafienie Milika

Juventus wygrywa w 4. kolejce Serie A na własnym stadionie ze Spezią 2:0 po bramkach Dusana Vlahovicia w 9. minucie meczu i Arkadiusza Milika w drugiej minucie doliczonego czasu. Serb pięknym strzałem z rzutu wolnego, bardzo podobnym do tego z meczu z Romą, nie dał szans bramkarzowi gości. Gdy już wydawało się, że po arcynudnym meczu Juve wygra jedną bramką, swoją pierwszą asystę w barwach Starej Damy zaliczył Fabio Miretti, którego podanie na gola zamienił Arkadiusz Milik. To debiutancka bramka Polaka, który w swoim pierwszym meczu w barwach Bianconerich rozegrał 13. minut, a dzisiaj pojawił się na boisku dopiero w 85. minucie. Wystarczyło, żeby wpisać się na listę strzelców.

Poza dwoma golami niestety nie można zbyt wiele zapamiętać z tego spotkania. W pierwszej połowie Stara Dama poza strzałem Serba nie oddała celnego strzału na bramkę rywali. Na mały plus można zaliczyć brak celnego strzału oddanego przez rywali. Ponadto martwi kontuzja Wojciecha Szczęsnego, który w wyniku upadku po interwencji prawdopodobnie skręcił kostkę i opuścił boisko w 43. minucie.

Juventus – Spezia 2:0 (1:0)
9′ Vlahović, 90+2′ Milik (asysta Miretti)

Żółte kartki: 90+1′ Allegri – 11′ Bastoni, 73′ Holm

Juventus (4-3-3): Szczęsny (43′ Perin) – Danilo, Gatti, Bremer (85′ Alex Sandro), De Sciglio – Locatelli, Miretti, Rabiot – Cuadrado (54′ Kostić), Kean (54′ Di Maria), Vlahović (85′ Milik)

Spezia (3-5-2): Drągowski – Hristov, Kiwior, Nikolaou – Gyasi (60′ Strelec), Bastoni (72′ Sala), Bourabia (85′ Sanca), Holm (85′ Ellertsson), Reca – Kovalenko (60′ Agudelo), Nzola

25 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
benny
1 miesiąc temu

Powiedział Kielon 2 lata temu do Pirlo -non è la squadra
2 lata później dalej to samo.
Dlaczego jedynym graczem, który podaje do vlaho jest nasz bramkarz ? Oczy krwawią jak się chłop męczy a jedyne co dostaje to świeca z tyłu na utrzymanie. Miretti, kwadrat, Danilo. O kołku keanie nawet nie wspominam. Każdy chce być bohaterem i podawanie mają w tyłku.

Ostatnio edytowany 1 miesiąc temu by benny
zimmi85
1 miesiąc temu

Mecz, który musiał się odbyć i wynik, który musieliśmy osiągnąć. Wszystko to by zachować zwyczajną normalność , aby wypełnić swoje obowiązki. Brawo Milik, biorąc pod uwagę ilość minut na boisku, zrobił robotę

andim10
1 miesiąc temu

Po pierwsze Forza JUVE.
Po drugie,,, dramat, dno i wodorosty. Od roku gramy taka padlinę że oczy bolą.My po prostu mamy lepszych wykonawców niż kluby ze środka stawki dlatego jakoś wygrywamy. Krytykować nie ma czego, bo żeby coś krytykować to trzeba coś pokazać.
serce krwawi jaką gramy padakę. Pozdrawiam i Forza JUVE.

Fed2012
1 miesiąc temu

Nie no poprawa w grze jest widoczna. W defensywie Juventus wygląda naprawdę dobrze. W ataku póki co topornie, chociaż są też przebłyski dobrej gry. Dzisiaj przeciwnik nie oddał celnego strzału na bramkę. Miretti jest świetny, niech gra jak najwięcej. Gratulacje dla Milika za gola. Dla Vlaho, że 2 gol z rzędu z rzutu wolnego.

Solid
1 miesiąc temu

Oglądałem to genialne wymęczenie Spezi. Najśmieszniejsze jest to że wynik pójdzie w świat a z gry to my wyglądaliśmy jak beniaminek.

LimaK
1 miesiąc temu

Słabiutki ten Juventus.
Obawiam się wyjazdu do Paryża.

Cieszy za to powtarzalność z wolnych Vlahovića i pierwsza bramka Milika w Juve 🙂

Mateo999
1 miesiąc temu

ALLEGRI OUT!! Żeby grac taki piach przeciwko Spezii, mając takich piłkarzy. On nie ma pomysłu i jego nie znajdzie. Ma nadzieje, że sami coś zaczną grać. A widać, że oni nie wiedza co robi, stoją na boisku, brak zaangażowania.

rashom
1 miesiąc temu

Dobry to jest tu tylko wynik. Trzy strzały na bramkę, piękny gol Vlaho i wymęczone zwycięstwo ze Spezią na Allianz Stadium. Ze Spezią, która potrafiła nas fragmentami zdominować (wartość Juve: 525 mln, wartość Spezi: 65 mln). Bravissimo! Na plus Miretti, Vlahović, Bremer i debiutant Gatti. No i Milik, bo strzelił. Tyle z pozytywów, cała reszta to klasyczny beton. Toporny, męczący i tak bardzo nijaki.

olek246890
1 miesiąc temu

Max bedac na kursie trenerskim, przespal ewidentnie wiekszosc czasu. Chyba byl tylko obecny na zajeciach z defensywy i dlatego dla niego 0-0 badz 1-0 to idealny wynik. Ominal gre ofensywna tak samo jak organizawaonie akcij badz wychodzenie z pilka z wlasnej polowy. Dluga dzida na Vlaho.. Zenujacy styl serio gramy dno, ale jaki trener takis tyl…
Kolejna zagadka jest czemu wchodzi Sandro???Kolejne zmiany w stylu Bonucii za Chielliniego jak w tamtym sezonie?? Sandro gra piach ale bedzie gral, wszedl i odrazu zrobil blad ehhhh

Lambi120
1 miesiąc temu

Vlahović dzisiaj jedyny celny strzał z wolnego, z Sampdorią 6 kontaktów z piłką… Dorobek czterech bramek na tym etapie może i jest solidny, ale trzy bramki padły po stałych fragmentach. Coś tutaj zdecydowanie nie gra i żeby nie było wątpliwości, nie mam pretensji do Serba, ale do stylu gry drużyny, która nawet przeciwko ogórkom nie jest w stanie wykreował dogodnej sytuacji swojej “9”.

Sebass123
1 miesiąc temu

Liczą się 3 pkt , Juve nigdy nie miał pięknego stylu i nie będzie miał te wasze płakanie to już nudne jest i w kółko to samo czy wygrywają czy nie ! Idźcie sobie City oglondac lub Barcelonę placzki . Forza juve !!

Voracious
1 miesiąc temu

Ważne, spokojne zwycięstwo. Para stoperów zrobiła robotę. Miretti top i jako jedyny, któremu się chce i potrafi zagrać nieszablonowo. Szkoda, że koledzy nie zawsze nadążają. Cieszy bramka Vlaho z wolnego, druga z rzędu. Martwi kontuzja Wojtka ale na szczęście mamy Perina, który godnie zastąpi. No i cieszy gol Arka i mam nadzieję, że zamknął ryj niektórym użytkownikom stąd. W sobotę ciężki mecz, więc ta wygrana bez szczególnego wysiłku jest tym bardziej istotna.

Rob1977
1 miesiąc temu

Jak Dusan grałby w City to strzelałby jak rasowa 9

Geralt.z.Rivii
1 miesiąc temu

Co oni robią miało być 1-0!!!

Screenshot_20220901-115112_Chrome.jpg