#FINOALLAFINE

Chiellini: Juventus i reprezentacja Włoch były najważniejszymi krokami w mojej karierze

Fot. Ettore Griffoni / Shutterstock.com

Przebywający obecnie w Los Angeles Giorgio Chiellini za pośrednictwem rozmowy wideo wypowiedział się na wydarzeniu Festival dello Sport w Trento o swoich byłych kolegach z drużyny, wierząc, że Bianconeri mogą wrócić do wyścigu o Scudetto pomimo ich trudnego startu. Piłkarz skomentował także sytuację reprezentacji Włoch:

“Juventus i reprezentacja Włoch były najważniejszymi i najwspanialszymi krokami w mojej karierze. Niestety, wciąż zmagam się z zaakceptowaniem faktu, że Włochy po raz drugi z rzędu są poza Mistrzostwami Świata i jest tak wiele żalu, zwłaszcza dla tych dzieci, które nie będą mogły zobaczyć Azzurri w tak prestiżowym turnieju“.

Chiellini wypowiedział się również na temat Juve:

“To walka o zrozumienie tego, co dzieje się teraz w Juventusie również dla mnie, nawet jako kibica. Zbiegły się różne sytuacje i mam nadzieję, że po przerwie na mundial, drużyna wróci do dobrych wyników. To dziwny sezon z mundialem w środku i jestem przekonany, że Juve bardziej zjednoczy się po tym turnieju“.

Chiellini został zapytany, czy wierzy, w to że Juventus może jeszcze zdobyć tytuł Serie A w tym sezonie i czego najbardziej żałuje z czasów, kiedy grał w turyńskim klubie:

“Nie wiem, może się wydawać, że jesteśmy po 70 kolejkach, ale do tej pory rozegrano tylko siedem. Nie widzę jednego zespołu, który może zdominować ligę, możemy zobaczyć zmianę formy również ze względu na zobowiązania związane z Ligą Mistrzów i to, w jakiej formie są zawodnicy po Mistrzostwach Świata. Moim największym żalem podczas pobytu w Juve jest to, że nie zagrałem w finale Ligi Mistrzów w Berlinie z powodu kontuzji. Biorąc pod uwagę wszystko, co zrobiłem w tamtym sezonie, czułem, że zasłużyłem na ten mecz. Największą radością było nasze pierwsze Scudetto, ponieważ było to tak niespodziewane”.

38-latek cieszy się teraz nową przygodą w MLS z LAFC:

“Dobrze się bawię, jest mniejsza presja, ale więcej długich podróży na mecze, więcej czasu spędzam z rodziną, więc jestem szczęśliwy. Cieszyłem się każdą chwilą mojego ostatniego roku, podczas treningów i na boisku, ponieważ wiedziałem, że to nie będzie trwało wiecznie i mam takie samo nastawienie w Los Angeles. Potrzebowałem tego nowego doświadczenia, dla mnie i mojej rodziny”.

Subskrybuj
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
Solid
5 dni temu

Ja wiem że atakuje tylko naszych, ale od naszych wymagam więcej, Giorgio coś ty w poprzednim roku robił prócz leczenia… ahhh

Solid
4 dni temu

Przepraszam za kolejny post pod tym samym wątkiem jednak w tym okresie “międzynarodówki” wieje odrobinkę nudą, ale w świetle informacji o zadłużeniu sięgającym pół miliarda to jednak krew zaczyna się gotować.
Dodam że Gattuso w Valencii zaczyna jednać sobie zarówno kibiców jak i zarząd i efekty ma następujące – 200% wyprzedanych biletów na mecze domowe, głównie dzięki temu że przemienił drużynę na bardziej ofensywną oraz dzięki osobistej charyzmie.
Allegri musi odejść “na wczoraj” bo starty z powodu jego destrukcyjnej obecności będą potęgować.

Nowa twarz, świeży pomysł, dyscyplina… nasz zarząd miał już ten pomysł za Pirlo, ale teraz gdzie oni są na każdym kroku skompromitowani nie mają patentu na Juve, i to jest chichot historii gdzie my przez wszystkie lata mieliśmy zarząd któremu się chciało walczyć- to teraz mamy zarząd który już się sam boi swojego cienia i wręcz już tylko dba o własny łagodny upadek.

Ostatnio edytowany 4 dni temu by Solid