#FINOALLAFINE

Di Maria: Radość jest nie do opisania

fot. @ juventusfc / twitter.com

Angel Di Maria był jednym z bohaterów finałowego meczu mundialu w Katarze. Po wygranym w rzutach karnych spotkaniu przeciwko Francji mistrz świata udzielił wywiadu argentyńskiej telewizji publicznej, mówiąc:

Radości, którą czuję, nie da się opisać słowami. Przeżywam to wszystko wraz z moją rodziną i w końcu mogłem wziąć rewanż za finałową porażkę z 2014 roku” – cieszył się 34-latek.

W dalszej części rozmowy dziennikarze przypomnieli atakującemu Juventusu, że ma na koncie wiele bramek w kluczowych meczach reprezentacji. El Fideo trafiał wszak do siatki w finale Igrzysk Olimpijskich w Pekinie z 2008 roku, w decydującym starciu Copa America 2021 z Brazylią, w prestiżowym pojedynku z Włochami, nazywanym Finalissimą oraz przeciwko Trójkolorowym na stadionie Lusail. Piłkarz skomentował ten fakt następująco:

Maracana, Wembley i dziś – trzy wielkie mecze. Szczerze mówiąc, jeszcze to do mnie nie dotarło. Trudno uwierzyć w to, co działo się w ostatnich miesiącach”.

Angel Di Maria wzmocnił ekipę Bianconerich latem tego roku. Jego kontrakt wygasa w czerwcu, a sam zawodnik wielokrotnie podkreślał, że chciałby zakończyć karierę w ojczyźnie.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
lipa
1 miesiąc temu

radość radością.. zapraszamy spowrotem do Turynu.. Centrum Odnowy Biologicznej Spa “JMedical” już nie może doczekać się powrotu kuracjusza.

Danielpiero
1 miesiąc temu

Ciekawe czy zagra chociaż z 900 minut do końca sezonu…Coś mi sie wydaje, że teraz on i Parades to juz w ogóle będą kombinować jak się da.

nedved
1 miesiąc temu

Zawsze podziwiałem jego grę, szkoda, że nie trafił do nas tak po Tevezie, najlepiej w pakiecie z Kunem Aguero. Teraz zdrowie już nie takie. Cieszę się, że ten kraj targany wiecznymi kryzysami gospodarczymi zazna trochę radości, a ta ekipa jest już nieśmiertelna. Nie powiodło się Batistucie i chłopakom z ekipy w Brazylii kosztem Niemców, to chociaż reszta pokolenia plus młodzież zaznała tego zaszczytu. Nie ma większych fanatyków od nich.