Podsumowanie sezonu 2023/2024 w wykonaniu Juventusu: Największe rozczarowanie

Timothy Weah Juventus Udinese Juventus Twitter
fot. @ juventusfc / twitter.com

Sezon 2023/24 zakończony. Została już rozegrana ostatnia kolejka spotkań, w czasie której Juventus dowodzony przez Paolo Montero zmierzył się z Monzą. Ekipa z Lombardii miała komfortową 12 pozycję w tabeli, mimo iż w teorii mogłaby zająć miejsce 11-ste wyprzedzając Genoę. Tak się jednak nie wydarzyło, bowiem Juve na zakończenie sezonu pewnie pokonało ekipę Raffaele Palladino.

Koniec sezonu to jednak czas podsumowań. Dla zarządu chwila na poukładanie zespołu i sytuacji w klubie, po bardzo burzliwym okresie. Dla kibiców moment na odtworzenie tego co przez ostatnie prawie 10 miesięcy działo się z ich ukochaną drużyną, jak zaprezentowali się poszczególni zawodnicy oraz kto zasłużył na miano najlepszego a kto najgorszego zawodnika.

Aby dopełnić tej roli postanowiliśmy stworzyć kilka zestawień na podstawie przemyśleń redakcji – zaczynając od tego, który widzicie na swoich ekranach, czyli dotyczącego największego rozczarowania w tym sezonie, przechodząc przez najlepszego piłkarza z każdej formacji i kończąc na najpiękniejszej bramce, którą w tym sezonie zdobył zawodnik przywdziewający biało-czarne barwy.

Traktor się zakopał – napastnik z zerowym dorobkiem bramkowym

Postać Moise Keana była odmieniana w Juve przez wszystkie przypadki – wielu starało się dowieść, iż urodzony w Vercelli napastnik to zawodnik godny miana gracza Juventusu. Ten sezon zdaje się jednak wybijać z rąk wszelkie argumenty. Na 20 spotkań, w których 24 latek w mniejszym lub większym stopniu wziął udział nie zdobył on ani jednej bramki.

Włoch zdaje się nie posiadać “nosa” do kluczowych sytuacji w polu karnym przeciwnika – atrybutu, który posiada chociażby Arek Milik. Polak bowiem, choć wielokrotnie wyszydzany za swoje liczne pudła, to jednak bardzo często w tym sezonie pokazał, że posiada zmysł i wie kiedy należy znaleźć się w odpowiednim miejscu w 16-stce rywala. Keanowi ta sztuka się nie udawała, dobrze jednak odnajdywał się przy grze z rywalem na plecach, co z kolei na początku słabo wychodziło Duszanowi, jednak napastnika rozliczamy głównie za bramki.

Syn Albionu nie pofrunął – skrzydłowy bez polotu

Samuel Illing-Junior zyskał z pewnością spore grono sympatyków, kiedy w poprzednim sezonie podczas kompletnie nieudanej przygody Juve w tamtej Lidze Mistrzów, wszedł na boisko w meczu z Benficą i natchnął ekipę Bianconerich do walki o lepszy rezultat. Później, już w Lidze Europy meldował się na placu boju i swoją grą dawał nadzieję fanom Starej Damy, że Juve będzie miało w swoich szeregach niezwykłego lewonożnego skrzydłowego.

Przed chwilą zakończony sezon pokazał jednak coś zgoła innego – zawodnika, który miał olbrzymie trudności z przebiciem się do podstawowego składu. Nie był on w stanie swoją dyspozycją na treningach przekonać Maxa Allegriego, by ten stawiał na niego w podstawowej 11-stce w chociaż 1/3 meczów. Zresztą wszelkie próby wystawienia go na murawie kończyły się wielokrotnie bardzo słabymi w jego wykonaniu występami okraszonymi niecelnymi podaniami czy dośrodkowaniami oraz wieloma stratami (około 80% skutecznych podań na obu połowach i poniżej 50% celności w długich piłkach). Jeśli dołożymy do tego poniżej 50% zwycięskich pojedynków i marny poziom skuteczności dryblingów (około 25%), to nie powinien nas dziwić sezon praktycznie przesiedziany na ławce.

Syn nie poszedł w ślady ojca – prawoskrzydłowy hamulcowy

Timothy Weah przychodząc do Juventusu miał status syna TEGO Weaha. Niestety, jak pokazują nie tylko statystki, ale też zwyczajne obserwacje jego zachowania na boisku, nie spełnia on pokładanych w nim nadziei. Jedna asysta w lidze przy 29 występach obecnie nie jest znakiem rozpoznawczym dobrego skrzydłowego. Ponadto, kiepski dorobek bramek i asyst może brać się z powodu ogromnych problemów z techniką użytkową piłkarza oraz dryblingiem, którym wielokrotnie “raczył” podczas meczów.

Kontrakt Juve z Timothym obowiązuje do 2028 roku, jednak już pojawiają się głosy mówiące o tym, iż należałoby spróbować spieniężyć zawodnika. Jakie będą jego dalsze losy? O tym zapewne dowiemy się już niebawem, bowiem letnie okienko transferowe już tuż tuż.

To zestawienie, jak wcześniej wspomnieliśmy, jest efektem głosów oddanych przez naszą redakcję. Zachęcamy jednak do oddawania Waszych głosów w poniższej ankiecie, kto Waszym zdaniem był tym najbardziej rozczarowującym zawodnikiem Juventusu spośród wymienionej trójki? A może kto inny “zasłużył” na ten tytuł? Dajcie znać w komentarzach!

Kto Waszym zdaniem był największym rozczarowaniem sezonu 2023/2024?

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
14 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
14
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: