Biało na czarnym #89: Czy warto zostawić Koopmeinersa na kolejny sezon?

Teun Koopmeiners i Juventus to dzisiaj związek bardziej gorzki niż słodki. Jednak odpowiednia terapia zaserwowana przez nowego szkoleniowca powinna zbudować nowe fundamenty tej relacji.

fot. @ juventus.com

Teun Koopmeiners. O pomocniku Juventusu i jego grze w tym sezonie można mówić wiele, jednakże w większości będą to wypowiedzi negatywne. Holender nie potrafi wejść na odpowiedni poziom i wygląda jakby zapomniał jak w ogóle grać w piłkę. Przyjęcie leży, podanie leży, przygotowanie fizyczne, tu dalej bez zaskoczenia, leży. Jednakże, czy obecna forma, chociaż tak po prawdzie jej brak, to czynnik wpychający pomocnika na rynek transferowy? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w poniższym tekście. Zachęcam jeszcze do podzielenia się wirtualną kawą, celem docenienia mojej pracy i zapraszam do lektury!

Wymarzony pomocnik

Cristiano Giuntoli polował na Teuna Koopmeinersa prawie rok. Jeszcze przed zimowym oknem transferowym sezonu 2023/24 w mediach pojawiały się informacje o zainteresowaniu Juventusu osobą Holendra i rozpoczętych negocjacjach z szefem La Dei – Antonio Percassim. Transfer w środku sezonu nie wypalił, więc dyrektor Bianconerich musiał poczekać do lata, aby ponownie uderzyć.

W międzyczasie Koopmeiners, w ramach dżentelmeńskiej umowy ze swoim klubem, zagwarantował sobie możliwość odejścia do Juventusu w letnim oknie. Historia pokazała, że tak łatwo nie było. Percassi żądał fortuny za swojego zawodnika, nie obniżał oczekiwań i nawet jawny bunt piłkarza nie pomógł w negocjacjach. Cena za Koopmeinersa stanęła na 51,3 miliona euro bez bonusów, a jego przenosiny nastąpiły dopiero po starcie rozgrywek. Pomocnik stracił sezon przygotowawczy, do którego nie przystąpił, przynajmniej oficjalnie, wskutek kontuzji sprzed Mistrzostw Europy. Czy rzeczywiście to był jedyny powód? Nie sądzę.

Zatem Bianconeri pozyskali świetnego pomocnika, który w Atalancie był nie tylko bramkostrzelny (15 trafień), ale także sprawdzał się jako team player. Holender dobrze czuł się w półprzestrzeniach, regulował tempo akcji i świetnie wykonywał stałe fragmenty gry. Do tego jego atuty fizyczne pomagały w destrukcji. Dzisiaj po tym zawodniku nie ma śladu, ale sądzę, że to nie koniec w jego wykonaniu.

Zajechany jak koń po westernie

Spróbujmy zastanowić się nad powodem tak ogromnego zjazdu zawodnika w tym sezonie. Jednym z najważniejszych argumentów jaki znajduje na potwierdzenie jest kiepskie przygotowanie fizyczne piłkarza. Jak wspomniałem wyżej nie odbył obozu przygotowawczego, co na wstępie sprawiło, że w pewnym momencie zabrakło mu paliwa. Kolejnym argumentem jest niemal ciągłe stawianie na holenderskiego zawodnika przez byłego już szkoleniowca Juventusu – Mottę. Pomocnik pauzował jedynie z przymusu, kiedy złamał żebra, a również wtedy jego powrót był przyspieszany. Trudno spokojnie odbudować formę.

Jednakże wydaje się, że największym problemem, który wpłynął na kiepskie przygotowanie fizyczne nie tylko samego Teuna, ale całego Juventusu, były źle opracowane plany treningowe. Thiago Motta i jego sztab, pracując wcześniej w Bologni, nie mieli doświadczenia z przygotowywaniem drużyn do gry na trzech frontach. W Turynie ich to przerosło i gołym okiem widzieliśmy jak z meczu na mecz i miesiąca na miesiąc, ekipa rozpada się pod naporem co lepiej przygotowanych fizycznie rywali, przez PSV, na Atalancie czy Fiorentinie kończąc.

Teun Koopmeiners miewał zaledwie przebłyski dobrej gry w Juventusie, przyćmiewając ją prostymi błędami, kiksami i złym przyjęciem. Zastanawiałem się kiedyś nad definicją dobrej formy. Bo co to znaczy być w dobrej formie? Że zawodnik jest bramkostrzelny, celnie podaje, czuje piłkę itd.? To na pewno też, ale dorzuciłbym do tego podejmowanie odpowiednich decyzji na boisku. Pomocnikowi Juventusu brakowało w tym sezonie wszystkiego i może być jedynie lepiej. W końcu nawet Igor Tudor planuje “odrestaurować” Teuna, celem odzyskania go na koniec sezonu.

Koop jak Rabiot?

W ostatnich sezonach przez Juventus przewinęło się kilku pomocników, którzy odpalili po czasie. Jednym z nich był Adrien Rabiot, który dopiero u Massimiliano Allegriego wzniósł się na wyżyny swoich umiejętności. Max widząc ograniczenia i atuty pomocnika, wykorzystał jego potencjał i sprawił, że stał się fundamentalny w Turynie.

W mojej opinii podobnie będzie z Teunem Koopmeinersem. Holender ma zbyt wysokie umiejętności techniczne, by nie umieć ich zaprezentować przy odpowiednim przygotowaniu fizycznym. Były gracz Atalanty to dalej świetny pomocnik, dysponujący dobrym podaniem, czujący półprzestrzenie i dobrze czytający grę. Szkoleniowiec z odpowiednim warsztatem, otwartą głową i wizją powinien wykorzystać jakość piłkarza w sposób odpowiadający jakości takiego klubu jakim jest Juventus. Nie sądzę, żeby Koopmeiners był nietrafionym zakupem, jedynie nieodpowiednio przygotowanym do sezonu.

I właśnie historia Rabiota pozwala mi optymistycznie patrzeć na dalsze losy Koopmeinersa w Juve. Rabiot zaliczał najlepsze sezony w Starej Damie pod batutą defensywnego Allegriego, więc dlaczego Koop nie wypłynął pod “ofensywnym” Mottą? Obstawiam, że większość winy leży po stronie byłego trenera Bianconerich oraz jego sztabu. Koopmeiners powinien z powodzeniem występować na pozycji klasycznej szóstki lub ósemki. Poza tym prawdopodobnie poradziłby sobie jako odwrócony pivot, czyli coś jak Adrien Rabiot, tylko na sterydach. Wierzę też, że sprawdziłby się jako łącznik między napastnikami a linią pomocy,

Sprzedać czy nie sprzedać?

Otóż reasumując, moim zdaniem nie. Po pierwsze nie odzyskamy zainwestowanych w niego pieniędzy, bo co jasne po słabym sezonie byłoby to niemożliwe. Po drugie logicznie rzec biorąc gorzej się już nie da, więc czas na poprawę. Po trzecie, czeka nas nowe rozdanie i podobnie jak w poprzednich latach, jeśli się pojawi szkoleniowiec z odpowiednim pomysłem na wykorzystanie umiejętności Teuna, to odpłaci się dobrą grą. A w mojej opinii jest to piłkarz, który jest wystarczająco elastyczny dla większości trenerów.

A Wy, koleżanki i koledzy po szalu, jak uważacie; sprzedać czy nie sprzedawać Koopmeinersa? Czy jesteście optymistycznie nastawieni na kolejny sezon z nim w składzie? Podzielcie się opinią w komentarzu!

Juventus – Udinese z LEĆ NA MECZ! Ostatni mecz sezonu!

Subskrybuj
Powiadom o
6 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze

Maras27
Maras27(@maras27)
1 dzień temu

Uważam że nie można go skreślać po jednym gorszym sezonie, który notabene, jeszcze się nie skończył... Ewentualne decyzje odnośnie jego osoby, podejmowałbym dopiero po kolejnym roku w barwach Juve...

Sebass123
Sebass123(@sebass123)
23 godzin temu

Ta niemota to wszystkich zdefornowala najgorszy amator na lawce od x..lat nawet Chyba Del Neri byl lepsxy

jacekwzk
jacekwzk(@jacekwzk)
1 dzień temu

Nie no, tego pacjenta jeszcze idzie odratować

deamon
deamon(@deamon)
20 godzin temu

'Ofensywny' Motta, a to dobre.

Raczej 'ja do ciebie ty do mnie' Motta.

Jego Bologna nie strzeliła więcej bramek niż Juventus Allegriego.

Koop póki co jest słoniowaty jeszcze bardziej niż Rabiot, ale dajmy mu jeszcze szansę.

Grzegorz1985
Grzegorz1985(@grzegorz1985)
1 dzień temu

Dajmy mu czas i dobre przygotowanie + trenera co go będzie umiał trenować i wykorzystać na boisku

Juventino83
Juventino83(@juventino83)
1 dzień temu

W mojej opinii zrobiłbym tak, jesli Tudor ma na niego sposób i zacznie chłop robić progres to tak. Jeśli będzie dalej to samo, to jest tu duży znak zapytania. Kwestia kto i ile za niego zapłaci wtedy.

Lub zaloguj się za pomocą: