Strona główna » Aktualności » Juventus – Lazio 2:2 (0:1). Fino alla fine
Juventus – Lazio 2:2 (0:1). Fino alla fine
Juventus na własne życzenie przegrywał dziś z Lazio 0:2, ale dzięki walce do samego końca podopieczni Spallettiego odrobili tę stratę i w samej końcówce meczu wywalczyli punkt.
Zgodnie z przedmeczowymi oczekiwaniami, inicjatywa w tym meczu od początku należała do gospodarzy, którzy pierwszy raz poważniej zagrozili bramce Provedela, gdy Bremer uderzał głową po rzucie rożnym – bramkarz Lazio popisał się jednak w tej sytuacji świetną interwencją. W 26. minucie Koopmeiners oddał dobre uderzenie prawą nogą sprzed pola karnego, a piłka wpadła do siatki – trafienie Holendra nie zostało jednak uznane z powodu spalonego Thurama, który przeszkadzał bramkarzowi. Kilkadziesiąt sekund wcześniej, w tej samej akcji, Cabal został wycięty w polu karnym przez Gilę, ale nie spotkało się to z reakcją sędziego. Kilka minut później kolejne uderzenie Koopmeinersa nieznacznie minęło słupek bramki, a tuż przed przerwą to Lazio cieszyło się z bramki – Maldini łatwo odebrał piłkę Locatellemu i podał do Pedro, którego uderzenie z dość ostrego kąta odbiło się od Bremera i wpadło do bramki obok bezradnego Di Gregorio.
Spalletti w przerwie wprowadził Conceicao w miejsce Cabala, a jego podopieczni ruszyli do odrabiania strat. Bardzo szybko nadziali się jednak na skuteczną kontrę w wykonaniu przyjezdnych – Cataldi długim podaniem uruchomił Isaksena, który uciekł Cambiaso i silnym uderzeniem pokonał Di Gregorio. W 59. minucie bramkę kontaktową zdobył McKennie, który oddał precyzyjny strzał głową po dośrodkowaniu Cambiaso. Bianconeri oczywiście szukali kolejnej bramki, ale albo brakowało im precyzji, albo byli zatrzymywani przez świetne interwencje defensywne Provedela lub Tavaresa, który w ostatniej chwili powstrzymał Bremera. W 86. minucie podopieczni Sarriego powinni byli zabić mecz kolejnym trafieniem – Noslin fatalnie spudłował jednak po szybkim kontrataku. Gdy wydawało się, że Juventus będzie musiał pogodzić się z kolejną porażką, w 6. minucie doliczonego czasu gry Boga dokładnie dośrodkował na głowę wbiegającego pod bramkę Provedela Kalulu, a ten wbił piłkę do siatki. Juventus mógł nawet pokusić się o trzecie trafienie, ale w ostatnich akcjach meczu Davidowi i Opendzie zabrakło precyzji.
Juventus stracił kolejne ligowe punkty w starciu z teoretycznie słabszym rywalem, należy jednak docenić fakt, że podopieczni Spallettiego byli w stanie odwrócić losy meczu, który ewidentnie im się nie układał. Teraz drużyna będzie miała kilka dni na zebranie sił przed sobotnim hitowym starciem z Interem.
Juventus – Lazio 2:2 (0:1)
59′ McKennie (asysta Cambiaso), 90′ Kalulu (asysta Boga) – 45′ Pedro (asysta Maldini), 47′ Isaksen (asysta Cataldi)
Juventus (3-4-2-1): Di Gregorio – Kalulu, Bremer, Koopmeiners (77′ Kelly) – Cambiaso (76′ Boga), Locatelli (83′ Openda), Thuram, Cabal (46′ Zhegrova) – McKennie (84′ Miretti), Yildiz – David
Lazio (4-3-3): Provedel – Marusić, Gila (78′ Romagnoli), Provstgaard (83′ Patric), Tavares – Basić (46′ Dele-Bashiru), Cataldi, Taylor – Isaksen (65′ Cancellieri), Maldini, Pedro (64′ Noslin)
Żółte kartki: 33′ Taylor, 81′ Romagnoli