Galatasaray – Juventus 5:2 (1:2). Wstyd, żenada, kompromitacja, hańba, frajerstwo

fot. @juventus.com

Juventus wraca ze Stambułu z bagażem pięciu bramek. Bianconeri prowadzili do przerwy, ale w drugiej połowie kompletnie się posypali i ostatecznie ponieśli kompromitującą porażkę.

Wynik meczu otworzył w 15. minucie Sara, który otrzymał piłkę niepilnowany na skraju pola karnego Juve po błędzie Yildiza i mierzonym uderzeniem w dolny róg bramki pokonał Di Gregorio. Juventus odpowiedział błyskawicznie – tuż po wznowieniu Cambiaso podszedł z piłką pod pole karne gospodarzy i dośrodkował na głowę Kalulu. Strzał Francuza odbił jeszcze Cakir, ale piłka spadła prosto pod nogi Koopmeinersa, który z najbliższej odległości wbił ją do siatki. Kilkanaście minut później Holender cieszył się z dubletu – tym razem popisał się świetnym uderzeniem po prostopadłym podaniu McKenniego. Chwilę później boisko opuścić musiał Bremer, który doznał kontuzji mięśniowej – Brazylijczyk narzekał na problem już chwilę wcześniej, po rozmasowaniu podjął próbę powrotu do gry, ale ostatecznie musiał się poddać. Jego miejsce zajął Gatti, a wynik do przerwy nie uległ już zmianie.

W przerwie grającego z żółtą kartką Cambiaso zmienił Cabal, a gospodarze wyrównali już po kilku minutach gry – Lang dobił do pustej bramki piłkę po strzale Yilmaza. 10 minut później Cabal obejrzał żółtą kartkę za faul na szarżującym Yilmazie, a Galatasaray wyszedł na prowadzenie po rzucie wolnym wynikającym z tej akcji – Sara wstrzelił piłkę pod bramkę Di Gregorio, a do siatki z bliska wbił ją Sanchez. W 67. minucie Cabal zakończył swój fatalny występ, oglądając drugą żółtą kartkę za kolejne przewinienie. Dziura na lewej stronie obrony została załatana Kosticiem, który zmienił Conceicao, a grający w przewadze Galatasaray bezlitośnie presował Juventus i prowokował kolejne groźne sytuacje. W 75. minucie po fatalnym zachowaniu Thurama i Kelly’ego piłkę w polu karnym przejął Osimhen i wyłożył ją do Langa, który w sytuacji sam na sam bez problemu pokonał Di Gregorio. W 86. minucie wynik strzałem z ostrego kąta ustalił Boey – kolejną asystę zanotował Osimhen, który znów łatwo poradził sobie z Kellym.

Juventus poniósł trzecią porażkę w czterech ostatnich meczach i praktycznie zakończył swoją europejską przygodę w tym sezonie. Spalletti musi szybko znaleźć wyjście z tego kryzysu, jeśli chce osiągnąć podstawowy cel, jakim będzie zakończenie sezonu ligowego w top 4.

Galatasaray – Juventus 5:2 (1:2)
15′ Sara, 49′ Lang, 60′ Sanchez (asysta Sara), 75′ Lang (asysta Osimhen), 86′ Boey (asysta Osimhen) – 16′ Koopmeiners, 32′ Koopmeiners (asysta McKennie)

Juventus (4-2-3-1): Di Gregorio – Kalulu, Bremer (34′ Gatti), Kelly, Cambiaso (46′ Cabal) – Thuram (80′ Miretti), Locatelli – Conceicao (70′ Kostić), Koopmeiners, Yildiz (80′ Openda) – McKennie

Galatasaray (4-2-3-1): Cakir – Sallai, Sanchez, Bardakci (77′ Singo), Jakobs (83′ Elmali) – Torreira, Sara – Yilmaz (77′ Icardi), Akgun (70′ Sane), Lang (83′ Boey) – Osimhen

Żółte kartki: 43′ Bardakci – 18′ Cambiaso, 59′ Cabal
Czerwone kartki: 67′ Cabal

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
44 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
44
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: