Juventus traci pewne 32 miliony? Kontuzja Nico Gonzaleza zmienia plany

Nico Gonzalez nie spełni warunku automatycznego wykupu przez Atletico Madryt za 32 miliony euro. Kontuzja mięśniowa wykluczy Argentyńczyka na kilka tygodni, a Juventus musi przygotować się na negocjacje, które mogą mocno wpłynąć na letni budżet transferowy.

fot. @juventus.com

Nico Gonzalez miał dać Juventusowi ważny zastrzyk finansowy przed letnim mercato, ale sytuacja mocno się skomplikowała. Jak informują Tuttosport La Gazzetta dello Sport, Argentyńczyk doznał kolejnej kontuzji mięśniowej i nie zdoła już osiągnąć liczby występów potrzebnych do uruchomienia obowiązku wykupu przez Atletico Madryt. W grze było 32 miliony euro, na które Juventus liczył przy planowaniu kolejnego rynku transferowego. Teraz ta kwota nie wpłynie automatycznie do klubowej kasy, a przyszłość zawodnika trzeba będzie omówić od nowa.

Według Tuttosport Gonzalez miał być o zaledwie dwa ligowe występy od spełnienia warunku zapisanego w porozumieniu z Atletico. La Gazzetta dello Sport podaje natomiast dokładniejszy mechanizm: Argentyńczyk zatrzymał się na 16 występach w La Liga trwających co najmniej 45 minut, a do automatycznego wykupu potrzebował 21 takich meczów. Przy sześciu kolejkach do końca sezonu i przerwie szacowanej na 3-4 tygodnie nie ma już możliwości, by osiągnął wymagany próg. Dla samego zawodnika to również problem sportowy. Uraz oznacza koniec gry w maju i utrudnia walkę o miejsce w kadrze Argentyny na mundial. Jeszcze miesiąc temu były piłkarz Juventusu wrócił do powołań Lionela Scaloniego, który ceni jego wszechstronność, gole i możliwość zwiększenia liczby rozwiązań w ofensywie.

Atletico chce rabatu, Juventus zacznie wysoko

Obie redakcje są zgodne, że Atletico i Juventus będą musiały wrócić do rozmów po zakończeniu sezonu. Hiszpanie już wcześniej uważali 32 miliony euro za kwotę zbyt wysoką, mimo że Gonzalez jest ceniony przez Diego Simeone. Problemem jest także duża konkurencja na jego pozycji, gdzie w Madrycie są między innymi Lookman, Baena i Thiago Almada. Sezon Argentyńczyka, mimo trzech kontuzji mięśniowych, nie był jednak zły. Rozegrał blisko 2000 minut, wystąpił łącznie 21 razy w lidze, Lidze Mistrzów i Pucharze Króla, choć te dwie ostatnie rozgrywki nie liczyły się do obowiązku wykupu. Do tego zdobył 5 bramek.

Dlatego Juventus nie zamierza oddawać go za półdarmo. La Gazzetta dello Sport pisze, że Bianconeri rozpoczną negocjacje od żądania około 30 milionów euro. Atletico, świadome że latem wartość księgowa Gonzaleza w bilansie Juventusu będzie wynosiła nieco ponad 20 milionów euro, nie chciałoby przekroczyć okolic 20 milionów. Tuttosport wskazuje, że realną bazą kompromisu może być około 25 milionów.

Powrót do Juventusu nie byłby katastrofą

Brak automatycznych 32 milionów euro to dla Juventusu konkretne utrudnienie, zwłaszcza że klub pozostaje pod lupą UEFA w kontekście Finansowego Fair Play i będzie musiał mocno pracować na rynku, by spełnić oczekiwania Luciano Spallettiego. Z drugiej strony powrót Gonzaleza nie musi być scenariuszem negatywnym. Argentyńczyk jest profilem, który Spalletti ceni: elastycznym, doświadczonym międzynarodowo, charakternym i trudnym do zaszufladkowania taktycznie. Według Tuttosport trener nie patrzyłby źle na jego powrót, szczególnie na prawej stronie, jeśli Juventus będzie podejmował konkretne decyzje dotyczące przyszłości Edona Zhegrovy. La Gazzetta dello Sport dodaje, że przy możliwym odejściu Zhegrovy Gonzalez mógłby rywalizować z Francisco Conceicao niemal na równych zasadach.

Na końcu najważniejsza może okazać się jednak wola samego zawodnika. Obecnie ma ona skłaniać się w stronę Madrytu, ale kontuzja zmieniła układ sił. Atletico chce oszczędzić, Juventus chce zarobić, a 32 miliony, które jeszcze niedawno wydawały się bardzo realnym wpływem, przestały być gwarantowane.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
3 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
3
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: