Di Gregorio nie składa broni. Juventus ma o czym myśleć przed mercato

Przed Juventusem pierwsze z czterech ostatnich spotkań sezonu, a Michele Di Gregorio znów daje klubowi argumenty. Bramkarz dobrze spisał się w ostatnich meczach, bardzo solidnie wygląda także na treningach i mimo plotek o możliwym transferze konkurenta nie zamierza oddawać miejsca bez walki.

fot. @juventus.com

Juventus w niedzielę zagra z Veroną pierwszy z czterech ostatnich meczów sezonu. Stawka jest jasna: awans do Ligi Mistrzów i utrzymanie kontroli nad własnym losem w tabeli. W tym kontekście coraz ciekawiej wygląda sytuacja Michele Di Gregorio, który po trudniejszym okresie znów wysyła klubowi mocne sygnały. Według Tuttosport bramkarz Bianconerich nie tylko dobrze zaprezentował się w ostatnich spotkaniach, ale także bardzo solidnie wygląda na treningach. Po błędach w meczach z Interem i Como stracił miejsce w składzie, jednak nie odpowiedział pretensjami ani zamieszaniem wokół swojej osoby. Wybrał pracę i cierpliwość.

Szansa przyszła po kontuzji Mattii Perina. Od meczu z Genoą Di Gregorio zachował cztery czyste konta z rzędu, dokładając ważne interwencje, w tym obroniony rzut karny Martina oraz podwójną paradę w końcówce spotkania z Atalantą. W niedzielę przeciwko Veronie będzie miał okazję podtrzymać serię i jeszcze mocniej zaznaczyć swoją pozycję. To ważne także w perspektywie mercato. Z Juventusem łączeni są między innymi Alisson i David De Gea, a klub analizuje możliwość sprowadzenia nowego bramkarza. Di Gregorio daje jednak włodarzom Starej Damy do myślenia. Jeśli końcówkę sezonu rozegra na wysokim poziomie, w Turynie będą musieli zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście konieczne jest inwestowanie dużych pieniędzy w nowy numer jeden.

Sam zawodnik nie zamierza się poddawać. W jego karierze rywalizacja o miejsce nigdy nie była nowością, a teraz chce udowodnić, że również w Juventusie potrafi obronić swoją pozycję.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: