Strona główna » Aktualności » Vlahović wrócił do gry, ale porozumienie z Juventusem nadal jest daleko
Vlahović wrócił do gry, ale porozumienie z Juventusem nadal jest daleko
Dusan Vlahović znów strzela, ale jego przyszłość w Juventusie pozostaje niepewna. La Gazzetta dello Sport pisze o chłodzie w relacjach między klubem a napastnikiem: rozmowy o nowej umowie są dalekie od przełomu, oferta Bianconerich jest znacznie niższa od obecnej pensji Serba, a w tle pojawiają się Milan, Bayern i Barcelona.
Dusan Vlahović wrócił do składu Juventusu w najlepszym możliwym momencie, przynajmniej od strony boiska. Po golu z Veroną Serb może znów stać się punktem odniesienia w ataku Starej Damy na ostatnie trzy kolejki sezonu. Problem polega na tym, że jego przyszłość w Turynie nadal pozostaje w zawieszeniu. La Gazzetta dello Sport opisuje sytuację bardzo mocnym tytułem: “Juve – Vlahović: wielki chłód“. Według dziennika napastnik czeka na sygnał z dużego europejskiego klubu, a rozmowy w sprawie nowej umowy są dalekie od przełomu. Juventus nie chce przeciągać sprawy w nieskończoność, bo kontrakt Serba wygasa 30 czerwca 2026 roku.
Bianconeri sprowadzili Vlahovicia z Fiorentiny w styczniu 2022 roku za 70 milionów euro plus bonusy. Od tamtej pory jego pensja rosła zgodnie z zapisami kontraktu: od 3,5 miliona euro za pierwsze półrocze, przez 7,5 miliona w sezonach 2022/23 i 2023/24, aż po 10,5 miliona w rozgrywkach 2024/25 i 12 milionów w obecnym sezonie. Oferta Juventusu na przedłużenie umowy ma być znacznie niższa: około 6 milionów euro plus bonusy.
Decyzja potrzebna do końca maja
Dziennikarze podkreślają, że przyszłość trzeba zaplanować szybko. Kontrakt Vlahovicia wygasa 30 czerwca 2026 roku, więc Juventus nie ma już komfortu długich negocjacji. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, klub będzie musiał pogodzić się z ryzykiem odejścia napastnika bez odstępnego albo spróbować znaleźć rozwiązanie awaryjne jeszcze przed definitywnym rozstaniem. Włoski dziennik pisze, że Vlahović zamierza sprawdzić swoje możliwości, zgodnie z przekonaniem, że może zrobić jeszcze duży krok w karierze. Wśród kierunków pojawiają się Bayern i Barcelona, a wcześniej w kontekście Serba wymieniano także Milan. Sam zawodnik ma być przekonany, że wciąż może liczyć na zainteresowanie mocnych klubów, dlatego nie spieszy się z decyzją.
Juventus nie jest obojętny na oczekiwania Spallettiego. Trener widzi w Vlahoviciu napastnika, którego może wpisać w swój projekt. Powrót do gry, gol z Veroną i możliwość występu od pierwszej minuty z Lecce mogą sportowo wzmocnić pozycję Serba. Nie zmienia to jednak faktu, że przy stole negocjacyjnym wciąż brakuje zbliżenia.
Ojciec piłkarza w centrum rozmów
W materiale pojawia się również wątek ojca piłkarza. Milos Vlahović od lat ma istotny wpływ na sprawy Dusana, nie tylko rodzinne, ale też zawodowe. Gazzetta zaznacza, że napastnik wybrał drogę, w której ojciec pozostaje jedną z kluczowych osób przy jego interesach. Dla Juventusu oznacza to konieczność prowadzenia rozmów nie tylko z zawodnikiem, ale też z jego najbliższym otoczeniem. Na ten moment dystans pozostaje wyraźny: klub proponuje niższą pensję, a napastnik chce najpierw zrozumieć, czy rynek otworzy przed nim korzystniejsze rozwiązania.
Sytuację może zmienić końcówka sezonu. Vlahović odblokował się po długiej przerwie, a Juventus potrzebuje jego goli w walce o Ligę Mistrzów. Gol z rzutu wolnego przeciwko Veronie był pierwszym trafieniem Serba od listopada, gdy zatrzymały go problemy fizyczne. Według Gazzetty napastnik może zagrać od początku w Lecce, gdzie Bianconeri będą walczyć o utrzymanie czwartego miejsca.
Dla Vlahovicia najbliższe tygodnie mogą więc znaczyć podwójnie dużo. Z jednej strony ma pomóc Juventusowi wrócić do Ligi Mistrzów, z drugiej – przekonać klub, rynek i samego siebie, że wciąż jest napastnikiem z najwyższej półki. Na dziś jednak sytuacja kontraktowa pozostaje zamrożona, a Stara Dama musi przygotować się na każdy scenariusz.