Strona główna » Aktualności » Giaccherini: Niezasłużone zwycięstwo
Giaccherini: Niezasłużone zwycięstwo
Emanuele Giaccherini (na zdjęciu) przyznaje w wywiadzie dla Rai, że Italia nie zasłużyła na zwycięstwo 4:3 w meczu z Japonią. Pomocnik Juventusu najpierw odniósł się do swojej roli przy samobójczym trafeniu Uchidy. “Miałem szczęście, że wygrałem ten rykoszet przy linii końcowej. To był ważny gol. Myślę, że punktem zwrotnym była bramka Daniele De Rossiego, która wpadła tuż przed przerwą i dała nam więcej pewności siebie na drugą część spotkania. Mecz zaczął się dla nas fatalnie i musimy przyznać, że Japończycy zagrali bardzo dobre zawody. To naprawdę fantastyczna drużyna. Mieliśmy problemy z ich pressingiem, byli pierwsi przy każdej piłce, nie potrafiliśmy ich przycisnąć tak jak Meksyk“.
“Zasłużone zwycięstwo? Szczerze powiem, że nie, ale to jest reprezentacja Włoch i wiemy, że musimy walczyć o korzystny wynik w najtrudniejszych momentach. Nie poddawanie się, determinacja i trochę szczęścia pozwoliły nam wygrać. Nie wiem co się stało, ale nie byliśmy wystarczająco agresywni. Japończykom należą się słowa uznania“. Sędzia odgwizdał dwa dość wątpliwe karne. Jeden po ataku Buffona na piłkę, drugi po przypadkowym zagraniu ręką. “Widziałem to na telebimie. Tamto zagranie ręką nie wyglądało na rzut karny dla nas. W sytuacji Buffona też nie wydaje mi się, żeby tam był faul“. Giaccherini zapewnił również o swoim szacunku do reprezentacyjnej koszulki. “Staram się grać najlepiej w każdym swoim występie, ale kiedy zakładam koszulkę Azzurrich czuję dodatkową moc. Kadra narodowa wyciąga ze mnie najlepsze, bo grając dla swojego kraju chcę, żeby Włosi byli dumni z drużyny“.