Degeri w szpitalu

Bianconeri rozegrali dziś w Vinovo towarzyskie spotkanie z zespołem Pavii. Piłkarze, trenerzy oraz sztaby medyczne obydwu zespołów już na początku meczu najadły się sporo strachu. Po zderzeniu Lorenzo Degeriego z Simone Padoinem zawodnik gości stracił przytomność.

Jako pierwszy do Degeriego podbiegł Marco Storari, który w ułamku sekundy zaczął wzywać sztab medyczny. Pomocy zawodnikowi udzielili lekarze Starej Damy. Chwilę później zawodnik był już w karetce podłączony do defibrylatora. Jego użycie nie było jednak konieczne, zawodnik odzyskał przytomność. Ambulans zabrał piłkarza do turyńskiego szpitala, gdzie pod nadzorem lekarzy Juventusu przeprowadzono mu szczegółowe badania.

Akcję ratunkową skomentował dla dziennikarzy Tuttosport Luca Stefanini, jeden z medyków Starej Damy. “Przeprowadziliśmy wszystkie niezbędne kroki pierwszej pomocy. Dla bezpieczeństwa w karetce został umieszczony defibrylator, którego użycie nie było jednak konieczne. Akcja serca nie ustała, a piłkarz przez cały czas samodzielnie oddychał” – uspokoił.

Dobrej myśli jest także Franco Benech, neurochirurg Juventusu. “Wszystkie badania wykluczyły poważny uraz. Lorenzo pozostanie pod obserwacją do jutra rana. Jeśli wszystko będzie dobrze, będzie mógł wyjść ze szpitala. Konieczny będzie jednak kilkudniowy odpoczynek” – wyjaśnił.

Spotkanie przeciwko Pavii zakończyło się zwycięstwem podopiecznych Antonio Conte 7:0. Wynik otworzył Fabio Quagliarella po podaniu Fernando Llorente. Później Hiszpan sam trafił do siatki, a wynik przed przerwą ustali Marco Motta po asyście Paolo De Ceglie. Po przerwie drugie trafienie zaliczył Quagliarella i kolejne trzy Llorente. Bianconeri wrócą do treningów jutro rano.

Leć na mecz Juve-Parma!

Subskrybuj
Powiadom o
17 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
17
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: