Strona główna » Aktualności » Szczegóły nieprawidłowości w działaniach Marotty i Paraticiego
Szczegóły nieprawidłowości w działaniach Marotty i Paraticiego
O co dokładnie chodzi w sprawie związanej z Marco Mottą? Juventibus.com wyjaśnia, że każdy agent, prawnik i pośrednik uczestniczący w rozmowach na temat kontraktu zawodnika ma prawo do otrzymania prowizji. Zasady mówią, że pieniądze powinny trafiać do nich od samego piłkarza, żeby uniknąć potencjalnego konfliktu interesów (agent zgadza się na gorsze warunki kontraktowe w zamian za lepszą prowizję dla siebie od klubu).
Teoria nijak ma się jednak do praktyki, gdzie pośrednicy nie do końca ufają swoim klientom, którzy nie dotrzymują terminów płatności i na ogół prowizję wypłaca od razu klub. Czasami odbywa się to z ręki do ręki, bez żadnych dokumentów (i podatków). Czasami spisuje się umowę, w której agent zostaje pośrednikiem wyznaczonym przez klub. Wtedy wszystko jest zapisane w dokumentach i opodatkowane, ale konflikt interesów pozostaje (agent w sensie formalnym reprezentuje jednocześnie dwie strony). Taką właśnie umowę podpisał Beppe Marotta z Giuseppe Bozzo i choć jest to powszechnie przyjęty sposób działania, od czasu do czasu kilka takich dokumentów trafia pod lupę organów dyscyplinarnych i kończy się to grzywną. Naruszenia tych przepisów Kodeksu Prawa Sportowego nie wpływają na ważność kontraktów piłkarzy i nigdy nie odejmuje się za nie punktów (to są sankcje za poważniejsze nieprawidłowości).
Z tego, co można przeczytać w mediach, Prokurator Federalny skupił się na kilku przelewach na konto Giuseppe Bozzo, który przyjął pieniądze prosto od klubów i nie spełnił wszystkich wymogów formalnych związanych z upoważnieniem do rozmów, co można interpretować jako konflikt interesów.
Fabio Paratici wysyłając dwa smsy z bluzgami naruszył artykuł 5 Kodeksu Prawa Sportowego, który zabrania publicznego wyrażania opinii na szkodę dla reputacji osób, klubów i instytucji zrzeszonych w CONI, FIGC, UEFA i FIFA. Piłkarze zwykle dostają za taki występek jeden mecz zawieszenia, kadra kierownicza dwa lub trzy miesiące zawieszenia. Agent Gianluca Fiorini znany jest w środowisku z powodu swoich utarczek słownych i konfliktowego stylu bycia, więc Paratici musiał w przypływie złości w sierpniu i wrześniu 2014 napisać kilka słów za dużo.