Wybieramy najlepszego piłkarza stycznia
Nie takiego miesiąca spodziewali się kibice Juventusu. Jeśli zapomnielibyśmy na chwile o październiku, kiedy Juventus odniósł dwie porażki, ten miesiąc byłby najgorszy. Na siedem meczów jeden remis, jedna porażka i pięć zwycięstw. Niby całkiem przyzwoity wynik, ale nie tak to miało wyglądać.
Ale mimo większej ilości spotkań Capello nadal grał taką samą ilością piłkarzy. A wręcz grupę tą zmniejszył, bo w zeszłym miesiącu czternastu Bianconerich rozegrało przynajmniej połowę meczów. W tym już tylko trzynastu.
I w sumie na tym powinniśmy zakończyć opis stycznia bo patrząc na nominacje śmiało można stwierdzić, że zwycięzca może być tylko jeden. Alex Del Piero, bo o nim mowa, do tej pory raz nominowany był do finałowej siódemki i bez problemu ją wygrał mimo, że za przeciwników miał Trezegueta i Ibrahimovića, których tym razem w finale zabrakło. Tym razem nikt mu nie przeszkodzi bo szczerze mówiąc ten miesiąc należał do Del Piero – sześć spotkań, sześć bramek. Wspaniały występ z Fiorentiną, z Regginą, z Romą, z Ascoli. Jednym słowem co spotkanie, to idealny występ. Już dawno kibice nie mieli takiej szczerej radości z jego występów. A na dodatek celebrowanie wspaniałego osiągnięcia jakim było przegonienie samego Bonipertiego w liczbie zdobytych bramek.
Zresztą nota 7,29 mówi sama za siebie.
Drugie miejsce zarezerwowane jest dla solidnego i zawsze pewnego Fabio Cannavaro. Swoje wspaniałe występy w formacji obronnej uświetnił dwoma trafieniam w spotkaniu z Empoli, które zagwarantowały Starej Damie trzy punkty. Średnią 6,69 można spokojnie uznać za jego normę, szkoda tylko, że nie ma to przełożenia na głosy fanów.
Ta sama “przypadłość” dotyczy Camoranesiego i Emersona. Grają solidnie, są podporą drużyny, stanowią wręcz jej trzon. Niestety ich medialność jest na niskim poziomie i raczej nie powinni liczyć na poparcie.
Czy w takim razie “zagrożeniem” dla Del Piero będzie Nedved? Sezon temu kontuzja przeszkodziła mu w walce z Ibrahimoivicem, a w tym trzeba przyznać. że znacznie obniżył loty i nie jest już tym Nedvedem, którego podziwiano jeszcze nie tak dawno temu.
Ale ten miesiąc jest także przełomowym dla Mutu i Balzarettiego. Ten pierwszy o finałową siódemkę otarł się już w zeszłym notowaniu natomiast drugi w pełni zasłużył na wyróżnienie. Capello stawia na niego coraz częściej, a on odpłaca się dobrymi występami.
A co z tymi, których zabrakło? Buffon dopiero wrócił do składu i minie trochę czasu zanim będzie grał pewnie. Trezeguet wprawdzie popisał się hat-trickiem, ale dopiero pod koniec miesiąca. Zambrotta, Thuram i Vieira chyba nie spełnili pokładanych w nich oczekiwań bo mimo, że zagrali dobrze, to mogli lepiej. Wystarczy wspomnieć słabszy występ Thurama w 1/4 finału Pucharu Włoch z Romą, Vieiry w Palermo – kiedy obaj “wyciągnęli” średnią 5,00. Inne występy nie podniosły średniej i miejsce w finale trzeba było oddać wcześniej wymienonym.
A Ibrahimović? Odpowiedzią niech będzie ostatnie miejsce wśród piłkarzy, którzy rozegrali więcej niż połowę spotkań.
Oto pełna lista (na pierwszy miejscu nazwisko, następnie średnia, a potem ilość meczów, w których piłkarz otrzymał oceny). W przypadku gdy zawodnik otrzymał noty za mniej jak cztery spotkania, został uplasowany na drugiej liście:
Del Piero 7,29 – 6
Cannavaro 6,69 – 6
Camoranesi 6,43 – 5
Mutu 6,40 – 6
Emerson 6,23 – 6
Nedved 6,08 – 4
Balzaretti 5,97 – 5
Thuram 5,90 – 7
Buffon 5,90 – 4
Trezeguet 5,87 – 5
Zambrotta 5,81 – 5
Vieira 5,78 – 6
Ibrahimovic 5,46 – 4
Abbiati 6,13 – 2
Zebina 5,89 – 3
Blasi 5,75 – 2
Giannichedda 5,50 – 1
Olivera 5,50 – 1
Pessotto 5,31 – 2
Zalayeta 5,29 – 3
Chiellini 5,25 – 1
Nasi kandydadaci do najlepszego piłkarza stycznia to:
Del Piero
Cannavaro
Camoranesi
Mutu
Emerson
Nedved
Balzaretti
Czekamy na Wasze głosy i opinie.