Czy Arsenal to drużyna angielska?

Zwycięstwo Arsenalu nad Juventusem ciężko nazwać tryumfem piłki angielskiej nad włoską. We wczorajszym meczu w drużynie gości nie pojawił się ani jeden Anglik. Kontuzje Cole’a i Campbella zmusiły Wengera (Francuz) do wystawienia trzech Francuzów (Flamini, Pires i Henry), dwóch piłkarzy z Wybrzeża Kości Słoniowej (Ebouè i Tourè), dwóch Hiszpanów (Fabregas i Reyes), Szwajcara (Senderos), Białorusina (Hleb), Brazylijczyka (Gilberto) i Niemca (Lehman). Jedyny Anglik (Walcott) przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych.

Przypomina to sytuację kiedy Inter Mediolan 23 listopada zagrał z Artmedią samymi obcokrajowcami (dopiero w 67 minucie pojawił się Cristian Zanetti).
Wprawdzie Nerazzurri wygrali 4-0 jednak na drugi dzień prasa grzmiała, że taka sytuacja zabija prawdziwą ideę międzynarodowych potyczek.

Z drugiej strony pojawia się ciekawy temat do dyskusji: zarzuca się Interowi, że nie wygrał znaczącego trofeumod dłuższego czasu dlatego, że w swoim składzie ma niewielu Włochów, tymczasem Arsenal nie mający na boisku żadnego Anglika bez problemu pokonał Juventus.

Czy Wenger wyznacza tym samym nowe trendy budowania drużyny? A może pokazał jak można z wielonarodowościowego składu wykrzesać konsekwencje taktyczną i wolę walki? Jak buduje się drużynę solidną i zdolną do stawienia czoła każdemu?

www.tgcom.it

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
11 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
11
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: