Iaquinta- magiczny moment

W ciągu zaledwie dwóch miesięcy stał się jedną z gwiazd odnowionego Juventusu. Vincenzo Iaquinta (na zdjęciu), bo o nim mowa, po transferze z Udinese szybko udowodnił swoją wartość solidnymi występami i dwoma golami strzelonymi w ligowym debiucie przeciwko Livorno.
Jako ukoronowanie tego wspaniałego startu sezonu został powołany do reprezentacji narodowej na środowy mecz z Ukrainą, zastępując kontuzjowanego Lucę Toniego. Powołanie mogło nastąpić nawet wcześniej:
”Rozmawiałem z Donadonim zanim ogłosił skład i już wtedy kazał mi być czujnym. Potem miałem problemy zdrowotne, które wykluczyły mnie z meczu z Cagliari. Na szczęście teraz jest już wszystko w porządku: mecz z Saragossą był bardzo pomocny w ponownym odnalezieniu formy. Gol? Cóż, strzelanie bramek zawsze korzystnie wpływa na morale.”

Vincenzo wrócił do składu reprezentacji tydzień później niż można się było tego spodziewać. Mecz w Kijowie będzie bardzo istotny, zwłaszcza po remisie z Francją. Kto wie, może Iaquinta wystąpi w nim od pierwszej minuty?
”Dowiedziałem się o powołaniu w sobotę, przed meczem w Mediolanie. Byłem bardzo zadowolony z tego powodu i teraz jestem do dyspozycji trenera. W meczu z Francją graliśmy lepiej i zasłużyliśmy na zwycięstwo. Przed nami spotkanie z Ukrainą, która z pewnością będzie gorąco dopingowana przez swoich kibiców. Musimy podejść do niego bez obaw i powalczyć o trzy punkty.”

To dopiero początek wyjątkowego tygodnia dla Iaquinty. W niedzielę, na Olimpico Juventus podejmie byłą drużynę Vincenzo, Udinese:
”To będzie dziwne uczucie, grać przeciwko zespołowi, w którym spędziłem siedem lat, chociaż powrót na Friuli będzie dla mnie jeszcze bardziej emocjonujący” – zakończył swoją wypowiedź napastnik Juventusu.

www.juventus.com

Leć na mecz Juve-Parma!

Subskrybuj
Powiadom o
8 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
8
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: