Komplikuje się transfer Riccardo Calafiorego

Jeden z priorytetowych transferów Juventusu na nadchodzący sezon coraz bardziej staje się misją z kategorii niemożliwych. Oprócz wysokiej ceny jaką żądają włodarze Bologni, do gry o podpis piłkarza dołączyły również inne zespoły.
Niezłe występy notowane przez włoskiego obrońcę podczas Mistrzostw Europy w Niemczech przykuły uwagę klubów spoza Italii. Jak donosi Relevo zainteresowanie wyraził londyński Arsenal, który złożył już zapytanie o gracza. Cena wywoławcza to co najmniej 40 milionów euro, zatem droga Calafiorego do Juventusu staje się coraz bardziej wyboista. Oprócz Kanonierów podobno zainteresowanie zawodnikiem anonsował Manchester City oraz Bayern Monachium.
Duże znaczenie będzie miała decyzja zawodnika, który już wcześniej wyrażał chęć na zasilenie szeregów Bianconerich. Jednakże Bologna nie odpuści swojego obrońcy za zaniżoną kwotę. Juventus zapewne poszuka możliwości obniżenia kosztów transferu oddając niektórych swoich niechcianych piłkarzy w rozliczeniu. Plotki dobiegające z Włoch mówiły o Arkadiuszu Miliku.
Musimy zrobić wszystko aby trafił do nas.Mam nadzieję, że się uprze na gre w Juve.Koleś to kozak totalny i wciąż bardzo młody.
Chciałbym go najbardziej z wszystkich transferów które planujemy
Jak pojawiły się pierwsze doniesienia (kwota około 25-30mln) ze wzmiankami że Bologna sprzeda, że sam zawodnik bardzo chce za Mottą to nie ukrywam - dałem się nabrać że wszystko jest na dobrej drodze. Wiem że plotki ale wydawało się to całkiem realne. Ale odkąd poleciały newsy że nagle cena to 40-50 i ze sprawa wyjaśni się po euro to już wiedziałem.. że trzeba się bardziej nastawiać że może jakimś cudem… Czytaj więcej »
Włosi nie są specjalnie skorzy do opuszczania Półwyspu Apenińskiego więc trzeba liczyć, iż wybierze włoski klub (oby to był Juventus). Im więcej rodzimy talentów pozostanie w Serie A tym lepiej dla włoskiego futbolu.
Ten zawodnik to odkrycie roku w Europie. Nietuzinkowy zawodnik i liczę, że wpływ na transfer będzie miał trener. Jeżeli będą windować cenę w nieskończoność to trzeba będzie odpuścić.
Było dopiąć transfer przed Euro. Teraz możemy zapomnieć o tanim transferze zawodnika, który byłby z nami na lata