Strona główna » Aktualności » Dlaczego Thiago Motta stracił szatnię Juventusu? Kulisy rozstania
Dlaczego Thiago Motta stracił szatnię Juventusu? Kulisy rozstania
Za kulisami zwolnienia Thiago Motty kryły się nie tylko słabe wyniki, ale także brak empatii i niepewność w relacjach z piłkarzami. Władze Juventusu uznały, że sytuacja wymknęła się spod kontroli i postanowiły zakończyć współpracę.
fot. @ juventus.com
Choć piłkarze Juventusu nigdy nie zakwestionowali otwarcie decyzji Thiago Motty, ani nie domagali się jego zwolnienia, to z każdym tygodniem relacje pomiędzy trenerem a zespołem coraz bardziej się rozluźniały. Jak informują dziennikarze La Gazzetty dello Sport, motywacją do zmiany nie były jedynie słabe wyniki sportowe, ale również utrata kontroli nad szatnią. Zawodnicy do końca wykonywali polecenia szkoleniowca, nawet jeśli nie byli do nich w pełni przekonani, jednak sztywne i mało empatyczne podejście trenera zaczęło ich zniechęcać. Atmosfera stała się mechaniczna, a w momentach kryzysowych zabrakło emocjonalnego wsparcia ze strony szkoleniowca.
Tylko nieliczni piłkarze nie odczuli negatywnie surowości Motty. Wśród nich byli młodzi zawodnicy jak Savona i Mbangula, którym trener dał szansę, oraz Di Gregorio, któremu pomógł odnaleźć się w nowym otoczeniu. Mimo to większość graczy nie mogła liczyć na stałe miejsce w podstawowym składzie. Motta stosował rotację, której zasady pozostawały niejasne, a faworyci trenera często zmieniali się bez wyraźnego uzasadnienia. To sprawiło, że w kluczowych momentach Juventus nie miał stabilnej bazy liderów, którzy mogliby przejąć odpowiedzialność za zespół.
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych posunięć była kwestia kapitana. Motta wprowadził zasadę “fascia itinerante”, czyli rotującej opaski kapitańskiej, co spotkało się z niezrozumieniem. Wbrew klubowej tradycji nie przyznano jej najstarszemu zawodnikowi. Vlahovic, który był w formie i zdobywał kluczowe bramki, otwarcie oczekiwał, że to on stanie się liderem zespołu. Gatti stracił swoją pozycję po powrocie Bremera, a Cambiaso, McKennie i Locatelli także nie mogli liczyć na stałe zaufanie szkoleniowca. Sytuacja zaostrzyła się w grudniu, gdy Motta zażądał sprzedaży Danilo, dotychczasowego kapitana. Brazylijczyk nie publicznie, ale stanowczo wyraził swoje niezadowolenie i po odejściu pozostawił po sobie w drużynie ogromny szacunek. To właśnie Danilo powiedział wtedy o “projekcie bez wartości rodziny“, które od zawsze definiowały Juventus.
Nie tylko Danilo był rozczarowany. Fagioli w połowie sezonu poprosił o odejście, nie mogąc znieść obojętności Motty, który nie zwracał na niego uwagi nawet podczas treningów. Piłkarz pożegnał się z trenerem wiadomością SMS, na którą nie otrzymał odpowiedzi.
Na koniec sezonu rozbieżność wizji między Mottą a dyrektorem sportowym Cristiano Giuntolim była nie do pogodzenia. Podczas gdy Giuntoli uważał, że do walki o Scudetto wystarczą 3-4 wzmocnienia, Motta przekonywał, że z tym zespołem osiągnięto już maksimum. Ostatecznie władze Juventusu uznały, że to trener stał się najsłabszym ogniwem projektu i zdecydowały się na zmianę.