Strona główna » Aktualności » Środowe okładki włoskiej prasy sportowej: Bologna jedną nogą w finale, dziś derby Mediolanu
Środowe okładki włoskiej prasy sportowej: Bologna jedną nogą w finale, dziś derby Mediolanu
Sprawdźmy o czym dziś pisze się w Italii. Mediolańska La Gazzetta dello Sport, rzymskie Corriere dello Sport oraz turyński Tuttosport – trzy najważniejsze dzienniki sportowe we Włoszech, zapraszamy na szybki przegląd pierwszych stron gazet.
Gazzetta dello Sport – Coppa Italia nie kończy się dla Bolonii. Po zdominowaniu Empoli 3-0, po 51 latach Rossoblu widzą finał, a Vincenzo Italiano szansę na zemstę za trzy finały przegrane z Fiorentiną. Dziś wieczorem natomiast drugi półfinał Milan-Inter. „Elektryczne derby”, podsumowuje La Gazzetta dello Sport na pierwszej stronie. Sergio Conceiçao próbuje ponownie z Leao, Simone Inzaghi musi przełamać klątwę, która towarzyszy meczom z Milanem w tym sezonie. Juventus chce zdobyć Sandro Tonalego, a kartą przetargową mógłby być Douglas Luiz. Ogromne płatności należne agentom: 226 milionów od klubów Serie A i oszałamiające wydatki dotyczące przypieczętowanie niektórych transakcji. A spośród nich wszystkich króluje Juventus, który ma najwyższy rachunek pod tym względem.
Corriere dello Sport – Czwarte derby sezonu pomiędzy Milanem i Interem, decydujące dla marzeń Inzaghiego o potrójnej koronie. Dla Nerazzurrich, którzy nie wygrali w poprzednich trzech starciach, to czas na przełamanie. Inzaghi wybiera Thurama i Correę. W Milanie zbliża się punkt zwrotny również pod względem dyrektorskim, Paratici jest gotowy. Bologna blisko finału Coppa Italia, 3-0 w Empoli, rewanż będzie formalnością. Orsolini otwiera, potem dwa gole od Dallingi. Italiano dominował i zarezerwował sobie miejsce na finał na Olimpico (14 maja).
Tuttosport – Marzenie o Platinim. Uniewinnienie w sprawie Fifa-gate na nowo rozbudziło nadzieje kibiców na zobaczenie „Le Roi” za sterami Juventusu. Michel Platini jest uważany przez Bianconerich za najlepszą osobę, która może zawsze stanąć w obronie klubu. Nie planuje on jednak powrotu do futbolu, a właściciele do tej pory o niego nie zabiegali. „Vanoli transformer: jak grać na giełdzie”. Od początkowego 3-5-2 do 4-2-4 w Rzymie, poprzez 4-2-3-1 i 4-3-2-1: wariacje przynoszą owoce. „Uczę się i lubię ryzykować”, mówi trener Granaty, przyszłość należy do niego.