Strona główna » Aktualności » Savicević ostro o Juventusie: “Adzic musi grać w Serie A, nie w trzeciej lidze!”
Savicević ostro o Juventusie: “Adzic musi grać w Serie A, nie w trzeciej lidze!”
Dejan Savicević, legenda Crvenej Zvezdy i Milanu, nie szczędził pochwał młodemu pomocnikowi Juventusu. Ale nie obyło się też bez gorzkich słów pod adresem klubu z Turynu.
fot. @ juventus.com
Dejan Savicević, były geniusz jugosłowiańskiej piłki, a dziś prezes federacji Czarnogóry, nie ma wątpliwości co do potencjału Vasilije Adzicia. W rozmowie z Tuttosport nie owijał w bawełnę: “To talent absolutny, zawodnik kompletny, może stać się jednym z najlepszych piłkarzy w historii Czarnogóry. Jest kompletnym pomocnikiem, potrafi grać na wielu pozycjach. Ma wytrzymałość, fizyczność, technikę i kreatywność. A do tego to wspaniały chłopak“.
Ale Savicević jednocześnie uderza w Juventus: “Adzic musi grać. W Juventusie. W Serie A. Nie w trzeciej lidze, nawet jeśli w Next Gen radzi sobie bardzo dobrze“.
Wypożyczenie? Tak, ale do klubu z ambicjami
Prezes czarnogórskiej federacji ma swoją wizję, jeśli klub z Turynu nie uzna jeszcze Adzicia za gotowego: “Jeśli Juventus uważa, że nie jest jeszcze gotowy, niech go wypożyczy. Ale do drużyny, w której będzie mógł grać regularnie. Atalanta? Może być zbyt duża konkurencja. Ja postawiłbym na Parmę, jeśli utrzyma się w Serie A“.
Savicević przyznał, że widzi w Adziciu wiele z innego wielkiego piłkarza: “To numer 8. Przypomina mi naszego selekcjonera Roberta Prosineckiego, z którym wygrałem Ligę Mistrzów w 1991 roku w barwach Crvenej Zvezdy i z którym wiele razy grałem w reprezentacji byłej Jugosławii“.
Savicević i jego ból z przeszłości
W rozmowie nie zabrakło też odniesienia do niespełnionych marzeń. Savicević wciąż wspomina rok 1991, kiedy to jego Crvena Zvezda wygrała Puchar Europy. Rok później jednak przegrał walkę o Złotą Piłkę. “Nie wydaje mi się to sprawiedliwe. Myślę, że Złota Piłka powinna trafić gdzie indziej – do mojego domu” – skwitował krótko.
Savicević nie ukrywa, że ta decyzja jury France Football, które przyznało nagrodę Papinowi z Marsylii – drużynie upokorzonej przez Crvenę Zvezdę w finale – do dziś jest dla niego policzkiem. Ale dziś bardziej interesuje go przyszłość. I ta dla Adzicia powinna – jego zdaniem – rozpocząć się już teraz, w najwyższej klasie rozgrywkowej.