Strona główna » Aktualności » Spalletti po Benfice: Widzę wyraźne postępy
Spalletti po Benfice: Widzę wyraźne postępy
Luciano Spalletti był zadowolony z występu swojego zespołu przeciwko Benfice. Jak zawsze włoski trener wskazał również elementy do poprawy.
fot. @juventus.com
Po końcowym gwizdku Spalletti rozmawiał z dziennikarzem Amazon Prime Video Italia. Pozytywny wynik nie może w pełni przysłonić problemów, które mieli Bianconeri. Kibice Juve mieli szczególnie wiele powodów do narzekań w pierwszej połowie.
“Momentami trochę obawiam się, że może nam się nie udać, ale taki już jestem. To był bardzo ważny mecz, jeśli nie dowozisz takich wyników, wszystko zaczyna się obracać przeciwko tobie, a napięcie narasta” – rozpoczął szkoleniowiec Starej Damy.
“Zaczęliśmy dobrze, później mecz się wyrównał, a my cofnęliśmy się nieco zbyt głęboko. Kilka razy straciliśmy piłkę w zbyt prosty sposób, co niepotrzebnie dołożyło nam jeszcze więcej presji”.
W drugiej odsłonie meczu gra gospodarzy uległa poprawie, co przełożyłe się na strzelane bramki. “Na początku drugiej połowy mieliśmy jeszcze pewne problemy, ale później wróciliśmy do naszej gry. Benfica miała swoje okazje w pierwszej połowie, ale my również po sytuacjach Mirettiego i McKenniego”.
“Mecz długo pozostawał otwarty. Gdyby w końcówce wykorzystali rzut karny, finał mógłby być bardzo nerwowy. Mogliśmy uniknąć sprowokowania jedenastki, bo nie zawsze trzeba atakować rywala przy każdej takiej sytuacji”.
Nad czym Bianconeri wciąż muszą pracować? “Oczekuję szybszej reakcji i lepszego przewidywania momentu, w którym rywal ruszy z powrotem do ataku, bo ta agresywność jest dziś nieodłącznym elementem nowoczesnego futbolu”.
“Musimy mieć cały czas włączony radar, zamiast tego zbyt często traciliśmy piłkę, bo graliśmy zbyt nerwowo. Przez nasze niedokładne podania sprawialiśmy, że piłka wręcz ‘odskakiwała’. Benfica próbowała nas atakować, do takich sytuacji musimy się przyzwyczaić, jeśli chcemy grać na określonym poziomie. Muszę jednak przyznać, że widzę wyraźne postępy”.
Jonathan David nie trafił wczoraj do siatki, ale miał duży wpływ na bramkę Khephrena Thurama, a także asystował przy trafieniu Westona McKenniego. “David potrafi grać w piłkę. Być może brakuje mu jeszcze odpowiedniej determinacji i agresywności, z jego perspektywy każdy mecz wygląda tak samo, ma w sobie aurę ‘grzecznego chłopca’. Być może potrzebuje jeszcze nieco więcej doświadczenia, by stać się bardziej stanowczym. To właśnie jest element, nad którym musi popracować. Musi również lepiej utrzymywać się przy piłce i pracować dla zespołu. To samo dotyczy Opendy”.
Jak zawsze o bramkę starał się Kenan Yildiz, ale jego akcje z lewego skrzydła okazywały się nieskuteczne. “Kenan Yildiz jest ‘kosmitą’ tej drużyny, zawodnikiem, który naprawdę się wyróżnia, ale jego zachowania w defensywie nie będą takie same jak u McKenniego. Samo umiejętne wykonywanie jednych elementów gry, a brak innych, już dziś nie wystarcza – trzeba być kompletnym piłkarzem i pomagać zespołowi”.