Spalletti przed Parmą: Całkowicie ufam swoim zawodnikom
Szkoleniowiec Starej Damy przed kolejnym meczem ligowym zwraca uwagę na regenerację swoich graczy. Również dzieli się swoimi spostrzeżeniami po poznaniu rywala w kolejnej rundzie Ligi Mistrzów.
fot. @juventus.com
Już jutro przed Luciano Spallettim i jego podopiecznymi kolejne wyzwanie w walce o czołową czwórkę w ligowej tabeli. Tym razem naprzeciwko Bianconerich stanie Parma, która nie była wielką przeszkodą na początku sezonu, kiedy pod wodzą Igora Tudora Juve wygrało 2:0. Wydaje się, że i tym razem Stara Dama nie powinna mieć problemów w zgarnięciu 3 punktów, lecz jak twierdzi Luciano Spalletti na przedmeczowej konferencji prasowej, teraz drużyna rozgrywa zdecydowanie więcej meczów:
“Oczywiście czeka nas okres z wieloma spotkaniami w krótkim czasie i będziemy musieli znaleźć na to rozwiązanie. Wcześniej graliśmy raz na 7 dni i zawsze trenowaliśmy z dniem wolnego, a teraz musimy to zmienić. Rozwiązaniem jest dawanie więcej odpoczynku i chłopcy wydają się na to reagować bardzo dobrze. Dziś przygotowujemy się do meczu z Parmą, a wczoraj mieliśmy ‘niewidzialny’ trening”.
Szkoleniowiec Juve został poproszony, aby zdradził, na czym polega ta nowa forma ćwiczeń:
“Trening ‘niewidzialny’ to taki, gdzie nie widzimy zawodników, zostają w swoich domach. Muszą jednak myśleć o nadchodzących meczach, co jest mentalną zmianą”.
“Kiedy grasz tak dużo, należy znaleźć odpowiednią równowagę. Dużo graj, dużo odpoczywaj i dużo trenuj. Nie widzę innego wyjścia, jak pozwolić im odpocząć. Całkowicie ufam moim zawodnikom i nie myślę o niczym innym niż o tym, żeby mieć tu topowych graczy” – kontynuuje Spalletti.
Do starcia z Parmą Stara Dama przystępuje po bezbarwnym występie w Lidze Mistrzów z Monaco (0:0), w którym Juve nie oddało ani jednego strzału na bramkę rywala. Również do tego meczu odniósł się Luciano Spalletti:
“Nie poszło nam najlepiej w ostatnim spotkaniu i spodziewam się odpowiedniej reakcji, ponieważ nie mogliśmy znaleźć naszego normalnego rytmu. Zmieniłbym terminy ‘w posiadaniu’ i ‘poza posiadaniem’. Istnieją ciągłe, zmieniające się czynniki i są okresy chaosu, kiedy trzeba wiedzieć, jak się dostosować. Chcę zobaczyć, jak zespół robi to ponownie, co może oznaczać poświęcenie części posiadania piłki w celu zdobycia goli. Tamten mecz był bowiem zbyt normalny lub spokojny”.
Kolejnym starciem w ramach tegorocznej edycji Ligi Mistrzów będzie mecz przeciwko Galatasaray. Według Spallettiego rywalizacja w Turcji o występy w 1/8 finału będzie interesującym wyzwaniem:
“To miłe miejsce, żeby je zobaczyć, ponieważ oni kochają piłkę nożną. Granie tam będzie dla nas zawrotną przygodą, lecz nie możemy uniknąć tego wyzwania i stawimy mu czoła. Postawmy się w pozycji, aby skorygować kilka sytuacji”.
“To środowisko potęguje wszystko, a piłka niemal schodzi na drugi plan. Mecz staje się niezwykle ekscytujący, wślizgi i pojedynki sprawiają, że możesz stracić z oczu to, co jest najważniejsze. Jak powiedziałem, musimy stawić temu czoła i być przekonani, że gramy o awans na równych zasadach. To bardzo trudny przeciwnik, który ma indywidualne umiejętności, rozproszone po całym zespole i całkiem dobrze znam kilku ich graczy. Jednak nie możemy się tego obawiać oraz stawiać ponad jutrzejsze starcie.”
Spalletti został również zapytany o jego osobiste odczucia odnośnie do jego przygody w Turynie oraz czy odczuwa presję podobną do tej w Neapolu:
“Najważniejsze jest to, że nie zobaczycie mnie zmęczonego. Wchodzimy we wspaniały okres pełen meczów. To mój świat. Jestem trochę obsesyjny i naprawdę ciężko mi się znudzić piłką nożną. Męczę się, jeżeli moja drużyna nie posuwa się naprzód lub stoi w miejscu. Męczę się, gdy widzę, że moja drużyna nie próbuje nowych rzeczy i nie jest pomysłowa. Lubię ten okres, w który wchodzimy i mam nadzieję, że moi gracze także go polubią”.
Początek wyjazdowego spotkania z Parmą już jutro o 20:45, a ewentualne zwycięstwo pozwoliłoby Starej Damie wskoczyć na 3 miejsce w tabeli.