Melo: Miałem nie zagrać z Romą

Felipe Melo (na zdjęciu), który dobrze zaprezentował się w ostatnim meczu z Romą, koronując swój występ bramką, przyznał, że z powodu śmierci babci był już bliski odmówienia udziału w tym spotkaniu. Ostatecznie jednak postanowił zagrać dla niej.

W przeddzień meczu z Romą zmarła babcia Brazylijczyka, z którą piłkarz i cała jego rodzina byli bardzo zżyci. Kiedy piłkarze Juve wychodzili na murawę, w Brazylii trwał właśnie jej pogrzeb… “Moja babcia była prawdziwym wojownikiem i bardzo mi pomogła w życiu, zwłaszcza na początku mojej kariery piłkarskiej, kiedy wszystko wydawało się takie trudne. Wiem, że teraz jest bliżej Boga i to mnie uspokaja“. Następnie dodał: “Kiedy wychodziłem na murawę Olimpico, w Brazylii trwał właśnie jej pogrzeb. Miałem poprosić trenera o to, by pozwolił mi nie grać w tym meczu, ale ostatecznie postanowiłem wystąpić i zagrać jak najlepiej dla niej i dla mojego ojca. Bardzo chciałem strzelić bramkę i w ostatnich sekundach meczu mi się to udało. Dedykuję ją właśnie babci i ojcu, który teraz kiepsko się czuje po tej stracie. Przed meczem miałem w głowie milion myśli, nawet z tego wszystkiego płakałem. Kiedy jednak w końcu strzeliłem bramkę, pojąłem, że podjąłem słuszną decyzję“.

www.tuttosport.com

Leć na mecz Juve-Parma!

Subskrybuj
Powiadom o
33 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
33
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: