Relacja z 10. dnia mistrzostw
Dziesiąty dzień mistrzostw świata przyniósł niespodziankę związaną z remisem Włoch w starciu z Nową Zelandią. Pozostałe dwa mecze potoczyły się jednak zgodnie z przewidywaniami i po trzy punkty zapisały na swoim koncie drużyny Brazylii i Paragwaju.
Paragwaj – Słowacja 2-0 (1-0)
27′ Vera, 86′ Riveros
Mecz bez większej historii. Paragwajczycy nie musieli się tego dnia zbytnio męczyć bowiem Słowacy zagrali naprawdę katastrofalnie, bez pomysłu na grę i popełniając proste błędy w obronie. Piłkarze z Ameryki Południowej szybko wyszli na prowadzenie i kontrolowali wynik. W końcówce udało się jeszcze dobić Słowaków przy biernej postawie obrony. Paragwaj zdobył łatwe trzy punkty i został liderem grupy E.
Paragwaj: Justo Villar – Carlos Bonet, Antolin Alcaraz, Paulo da Silva, Claudio Morel – Enrique Vera (88. Edgar Barreto), Victor Caceres, Cristian Riveros – Roque Santa Cruz, Nelson Valdez (68. Aureliano Torres), Lucas Barrios (82. Oscar Cardozo)
Słowacja: Jan Mucha – Peter Pekarik, Martin Skrtel, Kornel Salata (83. Miroslav Stoch), Jan Durica – Vladimir Weiss, Jan Kozak, Zdeno Strba, Marek Hamsik – Robert Vittek, Stanislav Sestak (70. Filip Holosko)
Żółte kartki: Jan Durica, Stanislav Sestak – Enrique Vera.
Sędzia: Eddy Maillet (Seszele)
Brazylia – Wybrzeże Kości Słoniowej 3-1 (1-0)
25′ 51′ Fabiano, 62′ Elano – 79′ Drogba
Brazylia pokonała WKS i awansowała do kolejnej fazy rozgrywek. Brazylijczycy zagrali na większym luzie niż w pierwszym meczu z Koreą. Zepchnęli rywali do defensywy i oczekiwali na swoje szanse, które prędzej czy później musiały się nadarzyć. Pierwsze dwie bramki zdobył Luis Fabiano, z tym, że przy drugim golu aż dwukrotnie pomógł sobie ręką czego nie zauważył sędzia. Brazylijczycy kontynuowali w drugiej połowie swój popis i dołożyli trzecią bramkę, której zdobywcą został Elano. Piłkarzy z Afryki stać było jedynie na honorową bramkę w wykonaniu Drogby, który wykorzystał nieudaną pułapkę ofsajdowa i strzałem głową pokonał Cesara. W samej końcówce doszło do szarpaniny między zawodnikami obydwu drużyn a z boiska został przez sędziego usunięty Kaka, który wcześniej uderzył łokciem w klatkę piersiową jednego z rywali.
Brazylia: Julio Cesar – Maicon, Lucio, Juan, Michel Bastos – Felipe Melo, Gilberto Silva, Elano (67. Daniel Alves) – Kaka, Luis Fabiano, Robinho (90+3. Ramires)
Wybrzeże Kości Słoniowej : Boubacar Barry – Emmanuel Eboue (72. Romaric), Kolo Toure, Guy Demel, Siaka Tiene – Didier Zokora, Yaya Toure, Cheik Tiote – Salomon Kalou (68. Abdulkader Keita), Didier Drogba, Aruna Dindane (54. Gervinho)
Żółte kartki: Kaka – Siaka Tiene, Abdulkader Keita, Cheik Tiote
Czerwona kartka: Kaka
Sędzia: Stephane Lannoy (Francja)
———————-
Portugalia – Korea Północna, 21 czerwca godz. 13.30
44 lata temu Portugalczycy ograli Koreańczyków z północy w ćwierćfinale mistrzostw świata rozgrywanych w Anglii 5-3 mimo iż przegrywali już 0-3. Wtedy wielki popis swoich umiejętności dał legendarny Eusebio. Dziś wszyscy Portugalczycy liczą na Cristiano Ronaldo, który ma poprowadzić swoją reprezentację do wysokiego, efektownego zwycięstwa, które znacząco podbuduje ich morale. Koreańczycy pokazali już jednak w pierwszym meczu mundialu, że nawet murowani faworyci nie mają z nimi łatwo. Portugalczycy stoją jednak pod ścianą i nie mają wyjścia. Jeśli nie pokonają Korei na 99% odpadają z mundialu bowiem w ostatnim meczu przyjdzie im się mierzyć z Brazylią.
Przewidywalne składy:
Portugalia: Eduardo – Paulo Ferreira, Bruno Alves, Ricardo Carvalho, Fabio Coentrao – Pedro Mendes, Raul Meireles, Tiago – Cristiano Ronaldo, Simao Sabrosa, Liedson
Korea Północna: Ri Myong-guk – Ri Kwang-chon, Nam Song-chol, Pak Chol-jin, Ri Jun-il – Ji Yun-nam, Mun In-guk, An Yong-hak, Pak Nam-chol – Hong Yong-jo, Jong Tae-se.
Sędzia: Pablo Pozo (Chile)
Chile – Szwajcaria, 21 czerwca godz. 16.00
To powinien być bardzo ciekawy mecz. W pierwszych spotkaniach obie reprezentacje zagrały zupełnie inny futbol. Szwajcarzy murowali całym zespołem drogę do bramki. Chilijczycy postawili na ofensywny futbol. W obu przypadkach opłaciło się. Tym razem powinno być już jednak inaczej, z pewnością Szwajcarzy będą mogli się nieco bardziej otworzyć. Muszą jednak uważać na niezwykle niebezpiecznych napastników Chilijskich, którzy w pierwszym meczu pokazali parę efektownych zagrań.
Przewidywalne składy:
Chile: Claudio Bravo – Mauricio Isla, Gary Medel, Waldo Ponce, Arturo Vidal – Carlos Carmona, Rodrigo Millar, Matias Fernandez – Humberto Suazo, Juan Beausejour, Alexis Sanchez
Szwajcaria: Diego Benaglio – Stephane Grichting, Steve von Bergen, Stephan Lichtsteiner, Reto Ziegler – Tranquillo Barnetta, Gokhan Inler, Benjamin Huggel, Gelson Fernandes – Eren Derdiyok, Blaise Nkufo
Sędzia: Khalil Al-Ghamdi (Arabia Saudyjska).
Hiszpania – Honduras, 21 czerwca godz. 20.30
Dla obydwu reprezentacji będzie to mecz o życie na mundialu. Trudno jednak przewidywać inny wynik niż zwycięstwo Hiszpanii. Porażka Hiszpanii ze Szwajcarią była sensacją. Ale gdyby Hiszpanie przegrali także z Hondurasem, była by to mega sensacja, coś, co wydaje się absolutnie nieprawdopodobne. Piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego chcą udowodnić swoją wielką siłę i są podrażnieni po pierwszym meczu. Obrona Hondurasu nie jest tak perfekcyjnie zorganizowana jak obrona Szwajcarów. Dlatego też ci, którzy postawią u bukmacherów na zwycięstwo mistrzów Europy nie powinni się zawieść.
Przewidywalne składy:
Hiszpania: Iker Casillas – Sergio Ramos, Gerard Pique, Carles Puyol, Joan Capdevila – David Silva, Xabi Alonso, Xavi, Andres Iniesta – Fernando Torres, David Villa.
Honduras: Noel Valladares – Sergio Mendoza, Osman Chavez, Maynor Figueroa, Emilio Izaguirre – Edgard Alvarez, Wilson Palacios, Amado Guevara, Roger Espinoza – Carlos Pavon, Ramon Nunez.
Sędzia: Yuichi Nishimura (Japonia)