Urugwaj i Ghana w ćwierćfinale

Reprezentacje Urugwaju i Ghany zostały pierwszymi ćwierćfinalistami mundialu. Po dwóch emocjonujących meczach piłkarze z Ameryki Południowej poradzili sobie z Koreą Południową a Afrykanie wyeliminowali USA.

Urugwaj – Korea Południowa 2-1 (1-0)
8′ 80′ Suarez – 68′ Lee
To największy sukces Urugwaju od 40 lat! Urugwajczycy zasłużyli jednak w pełni na awans do ćwierćfinału, grając bardzo solidną piłkę. Mecz świetnie rozpoczął się dla piłkarzy z Ameryki Południowej, którzy po ośmiu minutach prowadzili 1-0. Błąd popełnił Koreański bramkarz a Suarezowi nie pozostało nic innego jak skierować piłkę do pustej bramki. Koreańczycy nie mając nic do stracenia musieli się otworzyć i postawić na atak. W końcu po błędzie Muslery Lee skierował piłkę głową do siatki nad rozpaczliwie interweniującym golkiperem. Wszystko rozstrzygnęło się na dziesięć minut przed końcem, kiedy to fantastycznym strzałem popisał się Suarez. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki obok bezradnego Sung-Ryong Junga wprawiając kibiców Urugwaju w prawdziwą euforię.

Ghana – USA 2-1 (1:1, 0:1)
5′ Boateng, 93′ Gyan – 62′ (rzut karny) Donovan
Ghana nie zawiodła oczekiwań całej Afryki. Piłkarze z Czarnego Lądu awansując do ćwierćfinału wyrównali rekord należący do Kamerunu i Senegalu. Jeśli Ghańczycy pokonają w ćwerćfinale Urugwaj, osiągną największy sukces w historii afrykańskiej piłki. Mecz z Amerykanami nie był łatwy, do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka. Decydującą bramkę zdobył już na samym jej początku Asamoah Gyan, najlepszy strzelec Ghany na mundialu.

——-

Anglia – Niemcy, 27 czerwca godz. 16.00
Pojedynek gigantów. Takiego starcia w tej fazie rozgrywek nikt przed rozpoczęciem mundialu się nie spodziewał. Tymczasem Anglicy zajęli drugie miejsce w swojej grupie i dziś popołudniu jedna z piłkarskich potęg pożegna się z RPA. W takim meczu faworyta ciężko wskazać. Podczas dotychczasowych spotkań lepiej prezentowali się Niemcy. Ciekawostką jest fakt, że obydwie reprezentacje grają ze sobą w historii mundiali już po raz piąty i nigdy żaden mecz nie rozstrzygnął się w regulaminowym czasie. Czyżby więc i teraz miała zadecydować dogrywka, a może nawet rzuty karne?

Argentyna – Meksyk, 27 czerwca godz. 20.30
To będzie wielki rewanż za pojedynek sprzed czterech lat. Na mistrzostwach świata w Niemczech obie reprezentacje spotkały się na tym samym etapie rozgrywek. Zwycięsko z tamtej konfrontacji wyszła Argentyna dzięki przepięknej bramce w dogrywce strzelonej przez Maxiego Rodrigueza. Faworytem spotkania jest oczywiście Argentyna. Wszyscy liczą na przełamanie Leo Messiego, który w trzech pierwszych spotkaniach bombardował bramki rywali ale nie mógł się wstrzelić. Co na ten mecz wymyśli kibicom Diego Maradona? Dowiemy się już wieczorem.

Wyjazd na Juventus – Torino!

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze

Lub zaloguj się za pomocą: