Strona główna » Aktualności » Juventus – Sporting 1:2 (0:2)
Juventus – Sporting 1:2 (0:2)
Juventus uległ 1-2 w sparingowym meczu ze Sportingiem Lizbona rozgrywanym w ramach tournee po Ameryce Północnej. Mecz, który był tak na prawdę pierwszym poważnym sprawdzianem podczas tegorocznego okresu przygotowanczego obnażył wiele niedociągnięć w grze Bianconerich. Antonio Conte na pewno będzie miał nad czym rozmyślać i pracować podczas najbliższych treningów. Osiągnięty wynik był lepszy niż gra zespołu. Piękny gol niezawodnego Alexa Del Piero będący ozdobą spotkania, to za mało, jak na Juventus.
Mecz rozpoczęli piłkarze Starej Damy, którzy w tym spotkaniu po raz pierwszy zaprezentowali się w różowych strojach. Początek meczu przyniósł dwie ciekawe akcje dla Bianconerich. Najpierw w 4. minucie podaniem w tempo uruchomiony został Krasić, który zbiegając do środka oddał strzał z okolicy narożnika pola karnego. Futbolówka przeleciała jednak dobre dwa metry obok słupka. Chwilę później Pirlo wykonywał rzut wolny w okolicach linii bocznej boiska. Włoch wrzucił piłkę w pole karne, a tam nieznacznie minął się z nią Quagliarella. Sporting w międzyczasie uzyskiwał coraz większą przewagę. Efektem tego był rzut rożny w 13. minucie, który zakończył się bramką dla zawodników w zielono białych koszulkach. Nasi obrońcy w tym czasie sprawiali wrażenie kompletnie zdezorientowanych, bowiem na piątym metrze pozostawili zupełnie niepokrytego napastnika, któremu pozostało dostawienie nogi i skierowanie piłki do siatki. Buffon również nie popisał się w tej sytuacji. W dalszej części cały czas tempo gry narzucali zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego, którzy przejawiali większe zaangażowanie. W 36. minucie popularne Lwy skorzystały na niedokładnej grze Juve przechwytując piłkę w środkowej części boiska. Ta trafiła do Djalo, który zdecydował się na indywidualną akcję. Minąwszy z łatwością Barzagliego na dwudziestym metrze, piłkarz zdecydował się na uderzenie z lewej nogi w długi róg, które było na tyle precyzyjne, że wpadło przy samym słupku bramki. Było to już drugie trafienie tego zawodnika. Nasz bramkarz nie miał w tej sytuacji za wiele do powiedzenia.
Na drugą połowę Antonio Conte desygnował niemalże całą świeżą jedenastkę za wyjątkiem Chielliniego, który rozegrał pełne spotkanie. Wprowadzeni piłkarze nie zmienili jednak znacząco obrazu gry. Juventus w dalszym ciągu nie miał pomysłu na konstruktywne rozegranie akcji, a piłki zagrywane na Toniego i Del Piero owocowały stratami bądź spalonymi. W okolicach 75. minuty gra niepotrzebnie się zaostrzyła. Najpierw od tyłu kopnięty został Toni, a w kolejnej akcji w ramach odwetu Luca bezpardonowo wszedł w nogi portugalskiego zawodnika. Po tym incydencie doszło do przepychanek pomiędzy piłkarzami. W tym miejscu można wspomnieć, że poziom sędziowania zawodów pozostawiał wiele do życzenia. Kontaktowa bramka dla Juventusu padła w 80. minucie. Świetnym podaniem obsłużony został Del Piero, który nie dał się złapać na spalonym i samodzielnie zmierzał w kierunku bramki. Został co prawda dogoniony przez obrońcę, ale wcześniej zdecydował się na cudowne uderzenie z linii pola karnego. Podcięta przez niego piłka przelobowała bezradnego golkipera Sportingu. W końcowych minutach wynik nie uległ już zmianie i pierwsza porażka podczas tegorocznego okresu przygotowawczego stała się faktem. Sporting wygrał w pełni zasłużenie, będąc drużyną lepiej zorganizowaną. Przed Juventusem natomiast jeszcze ogrom pracy.
Juventus – Sporting 1-2 (0-2)
80′ Del Piero – 13′, 36′ Djalo
Juventus (4-4-2): Buffon (46′ Storari) – Lichtsteiner (46′ Motta), Barzagli (46′ Bonucci), Chiellini, Ziegler (46′ De Ceglie) – Krasic (46′ Martinez), Pirlo (46′ Giandonato), Pazienza (46′ Marrone), Marchisio (46′ De Silvestro) – Matri (46′ Toni), Quagliarella (46′ Del Piero)
Trener: Antonio Conte
Sporting (4-4-2): Rui Patricio – Joao Pereira, Carrico (72′ Polga), Onyewu, Evaldo – Pereirinha (82′ Bojinov), Rinaudo, Schaars, Djalo – Wolfswinkel, Helder Postiga
Trener: Carlos Carvalhal
Żółte kartki: 77′ Toni – 39′ Postiga
Sędzia główny: Fisher
OGLĄDAJ SKRÓT MECZU NA FACEBOOKU! LINK!
Zobacz również:
Juventus: pre-season 2011/2012