de Ligt czy Pogba?
Manchester United w 2012 roku popełnił kosztowny błąd, pozwalając Pogbie na darmową przeprowadzkę do Turynu. Odkupienie go po czterech latach za 89 milionów £ okazało się jeszcze gorszą decyzją. Jednak nie tylko z perspektywy United transfer był nieco kłopotliwy i zagadkowy. Również z punktu widzenia Francuza nie miało to większego sensu. Swego czasu Mino Raiola zaznaczał, że jego klient opuści Juventus wyłącznie na rzecz klubu jeszcze lepszego, znajdującego się w absolutnym topie. Tymczasem wylądował w miejscu, które od momentu odejścia legendarnego Sir Alexa Fergusona nieudolnie próbuje nawiązać do czasów świetności.
Zatem, decyzję Pogby o powrocie na Wyspy w najlepszym razie można opisać jako emocjonalną, godną podziwu próbę załatwienia niedokończonych spraw z przeszłości. Jednak, równie dobrze ruch ten można interpretować jako stricte komercyjny – ot, lukratywny interes zarówno dla piłkarza, jak i jego agenta. Po czasie okazało się, że Pogbie grozi PR-owa katastrofa i wyjście jest jedno: czas poszukać ‘nowych wyzwań’. 26-latek publicznie ogłosił chęć zmiany klubu, a wielu fanów Czerwonych Diabłów odetchnie z ulgą, widząc zakończenie tego toksycznego związku.
Biorąc pod uwagę wydarzenia z ostatnich trzech lat, dlaczego Stara Dama miałaby w ogóle rozważyć powrót Pogby? Dlaczego klub zdecydowałby się na wyłożenie 150 milionów £ za transfer i 15 milionów £ rocznie na pensję, byleby tylko uprzedzić Real Madryt?
Przede wszystkim Juve wierzy, że miałoby to sens zarówno sportowy, jak i finansowy. Nie jest tajemnicą, że w Turynie obsesją jest wygranie Ligi Mistrzów – stąd między innymi zakontraktowanie Cristiano Ronaldo. Portugalczyk nie tylko jest urodzonym zwycięzcą, ale również ‘zjawiskiem globalnym’, marką kojarzoną na całym globie, która wpływa na popularyzację Juve. Kupno Pogby może pomóc zintensyfikować to zjawisko. Dodatkowo, pamiętając mizerną grę pomocy Juve (zwłaszcza w ofensywie) w minionym sezonie, Francuz mógłby dodać nową jakość i wraz z Aaronem Ramseyem powiększyć zdobycz bramkową formacji środkowej. Przy tej okazji warto przypomnieć liczbę goli Francuza zdobytą w ostatnim sezonie: 16 we wszystkich rozgrywkach.
Co jeszcze przemawia za ‘Pogback’? Nikt nie jest bardziej świadomy jego atutów i słabości, niż Juventus, który z doświadczenia wie na co stać Francuza i czemu nie podoła. To właśnie Bianconeri zdali sobie sprawę, że gwiazdor nie poradzi sobie jako klasyczna 10-tka, że jest za mało zdyscyplinowany taktycznie by grać jako regista, bądź defensywny pomocnik, że jedyna pozycja, w której potrafi być naprawdę skuteczny, to lewa strona w 3-osobowej linii pomocy. I wydaje się, że to właśnie tam widziałby go Maurizio Sarri.
Jednak, nasuwa się zasadnicze pytanie: czy Pogba odnalazłby się w Sarrismo, w dużej mierze opartym na grze na dwa kontakty? Francuz lubi czuć się wolnym od boiskowych nakazów i zakazów, preferuje grę po swojemu – takie postaci mogą mieć problem z dostosowaniem się do Sarri-ball. Podobną rzecz swego czasu zauważył Jamie Carragher, mówiąc w telewizyjnym studiu: “Pogba w ogóle nie pasowałby do Barcelony, która lubi grywać szybkimi, krótkimi podaniami“. Podobnie mogłoby być w Juve Sarriego, czyniąc francuskiego gwiazdora olbrzymim, niepotrzebnym ryzykiem wartym 150 milionów £, podczas gdy np. Sergej Milinković-Savić powinien być dostępny za połowę tej kwoty, a wielka nadzieja z Włoch – Nicolo Zaniolo – kosztowałby około 1/4 wspomnianej sumy. Co więcej, na horyzoncie jest Adrien Rabiot, i to za darmo. W jego kontekście ryzyko jest warte podjęcia, ale w przypadku Pogby? Niekoniecznie.
“Mundial jest najlepszym turniejem dla Pogby. Dlaczego? Przez miesiąc jest zamknięty, odcięty od świata, dzięki temu może skupić się na grze w piłkę nożną. Na co dzień jego uwaga jest rozproszona” – Jose Mourinho
Rabiot mógłby rozwiązać problem Bianconerich z jakością pomocy, jednocześnie pozwoliłby zachować fundusze, aby sfinalizować transfer Matthijsa de Ligta, który wydaje się idealnym obrońcą w momencie odmładzania defensywy. Chiellini niedługo skończy 35 lat, 32-letni Bonucci wciąż boryka się z problemem unormowania formy po pobycie w Milanie, zaś Rugani ma coraz mniejszą szansę na spełnienie pokładanych w nim nadziei, nawet jeśli otwiera się przed nim możliwość ponownej współpracy z ulubionym trenerem. Zakontraktowani mogą być Romero z Genoi i Demiral z Sassuolo, ale żeby ustabilizować starzejącą się linię obrony, Juventus potrzebuje czegoś więcej, potrzebuje de Ligta.
Do Sarrismo stworzony jest Miralem Pjanić, który prawdopodobnie otrzyma te same zadania, co Jorginho w Napoli i Chelsea. Bośniak pociągałby za wszystkie sznurki, w takim przypadku rola Pogby byłaby ograniczona do pojedynczych wybuchów kreatywności. Oczywiście, druga część przygody 26-latka z Juventusem prawdopodobnie byłaby o wiele lepsza niż pobyt w Manchesterze. We Włoszech dołączyłby do lepszej drużyny, byłby otoczony bardziej utalentowanymi piłkarzami i trenowałby pod okiem lepszego szkoleniowca. Mimo tego, trudno będzie przekonać środowisko Starej Damy, że Pogba jest warty takiej kolosalnej inwestycji.
Wniosek? Juventusie, być może nie stać cię na Pogbę. Nie popełniaj tego samego błędu, co United, pozwól mieć go Realowi. Skup się na De Ligcie – on reprezentuje przyszłość. Pogba należy do przeszłości.
Autor: Mark Doyle
Źródło: www.goal.com