#FINOALLAFINE

Historia dwóch dekad nienawiści

22 lata nieprzerwanych emocji i kontrowersji. Komentarze i wspomnienia pojawiające się przy okazji każdej możliwej rywalizacji. Spotkanie, które przeszło do historii włoskiej piłki i sezon, który i tak nie najlepsze stosunki pomiędzy Juventusem i Interem, przemienił w czystą nienawiść.

Był kwiecień 1998 roku, a rozgrywki ligi włoskiej zbliżały się ku końcowi. Na cztery kolejki przed końcem sezonu Bianconeri mieli punkt przewagi nad Interem, a przed sobą – poza starciem z mediolańczykami, spotkania ze znajdującymi się w środku tabeli Vicenzą i Bologną oraz Atalantą – niebezpiecznie balansującą na granicy strefy spadkowej. Inter po meczu ze Starą Damą miał do rozegrania spotkania z Piacenzą, Bari i Empoli – zespołami walczącymi o utrzymanie. Nerazzurri wiedzieli, że bezpośredni mecz może być ostatnią szansą na prześcignięcie turyńczyków w grze o scudetto.

Mistrzowie, sępy i orzeł

Był to sezon, w którym o końcowy triumf od początku do końca liczyły się tylko dwa zespoły. Swoje momenty miało Udinese, rogi pokazało Lazio, ale tak naprawdę żadna z tych drużyn nie potrafiła na dłużej zagrozić dwójce faworytów. Inter prowadził w tabeli do 17. kolejki. Później, po remisie Nerazzurrich z Empoli i zwycięstwie Juventusu nad Atalantą, to Stara Dama wskoczyła na tron. Zespoły nie odpuszczały przez cały sezon, różnica punktowa w tabeli pomiędzy nimi dochodziła maksymalnie do trzech punktów.

Juventus i Inter były na zupełnie innym etapie rozwoju. Bianconeri u szczytu – w ostatnich latach zgarnęli we Włoszech i Europie niemal wszystko, co było do zgarnięcia. Inter po dwóch zawstydzających sezonach, rok wcześniej sięgnął po trzecie miejsce, gwarantujące grę w Pucharze UEFA. Juventus – drużyna mistrzów z Alessandro Del Piero, Zinedine Zidane’m czy Edgarem Davidsem na czele, lekką ręką pozbywający się takich graczy jak Christian Vieri czy Alen Boksić. Inter – drużyna sępów, która podąża za swoim orłem – Ronaldo, aby pomóc mu pożreć swoje ofiary.

Pojedynek piłkarski herosów

Naprzeciwko Brazylijczyka – Del Piero, co dodatkowo elektryzowało kibiców we Włoszech. Indywidualna rywalizacja, dodatkowy mecz w meczu. Brazylijczyk był najlepszym piłkarzem na świecie, Włoch swoją klasą ustępował mu niewiele. Spotkanie rozpoczęło się nerwowo. Juventus od pierwszych minut był nieco przyczajony, nie spieszył się z wykonaniem pierwszego ruchu. Aż do 21. minuty, kiedy sprawy w swoje ręce postanowił wziąć Pinturicchio.

Po lewej stronie stronie boiska Del Piero przyjął piłkę po podaniu Davidsa i rozpoczął swój rajd na bramkę. Wbiegł w pole karne, zaczął dryblować, zamarkował strzał lewą nogą. Salvatore Fresi nabiera się i biegnie dalej, ale piłka odbija się od jego nóg i wydaje się, że Del Piero straci futbolówkę. Zawodnikowi Juventusu udaje się ją jednak opanować i strzałem prawą nogą, lekką podcinką, umieszcza piłkę tuż przy słupku, nad bezradnie interweniującym wślizgiem Francesco Colonnese.

W 120 sekund do nienawiści

Inter zakończył pierwszą połowę z jednobramkową stratą, nie oddając na bramkę Angelo Peruzziego żadnego celnego strzału. Nerazzurri wydają się być kompletnie bezsilni, obrońcy Starej Damy skutecznie odcięli od gry Ronaldo. Wśród zawodników z Mediolanu nie widać sportowej złości, pojawiają się jedynie nerwy i bezradność. Po przerwie nic się nie zmienia, pojawia się coraz więcej fauli, ostrej gry i żółtych kartek. Fresi uderza Del Piero łokciem, Diego Simeone kopie Davidsa, Mark Iuliano powala na ziemię Ronaldo.

Kluczowe dla historii tego spotkania momenty rozegrały się na przestrzeni 120 sekund, pomiędzy 70., a 71. minutą spotkania. Najpierw w polu karnym Ivana Zamorano skutecznie zatrzymał Alessandro Birindelli, ale piłka trafiła pod nogi Ronaldo. Ten zgrał piłkę na prawą nogę i w tym momencie zderzył się z Iuliano. Brazylijczyk padł, a mediolańczycy zaczęli domagać się rzutu karnego. Arbiter Paolo Ceccarini był blisko, widział całe zajście i postanowił puścić grę dalej. Juventus szybko przeszedł do kontrataku, Davids zagrał długą piłkę do Zidane’a, a ten skrzydłem ruszył w kierunku bramki. Po chwili podał futbolówkę do wchodzącego w pole karne Del Piero, a tam Włoch został powalony przez Tarbio Westa. Sędzia nie miał wątpliwości, rzut karny…

Na murawie rozpętało się piekło. Zawodnicy Interu wściekle ruszyli w kierunku arbitra. Zaczęły się przepychanki, trener Luigi Simoni został przez arbitra wyrzucony na trybuny. Protesty nic jednak nie dały, sędzia zdania nie zmienił. Do piłki podszedł Del Piero. Uderzył z 11. metrów. Stadio Olimpico zamarło – to miał być strzał, który zakończy emocje w tym meczu. Ale to Gianluca Pagliuca jest górą, broni rzut karny!

Juventus mistrzem

Do końca spotkania na tablicy wyników nic się już jednak nie zmieniło. Juventus wygrał i zwiększył przewagę nad rywalem do czterech punktów. W trzech pozostałych do końca sezonu spotkaniach Bianconeri zdobyli pięć punktów – zremisowali z Vicenzą, wygrali z Bologną i ponownie sięgnęli po jeden punkt, po remisie z Atalantą. Inter cztery – zremisował z Piacenzą, przegrał z Bari i na zakończenie rozgrywek wygrał z Empoli.

Po meczu w Turynie piłkarze i działacze Interu rozpętali medialną burzę. Wieszali psy na arbitrze i drużynie Juventusu. Zaczęli snuć teorie spiskowe, podważali pracę arbitrów i czystość całych rozgrywek Serie A. Do dziś uważają, że tą jedną decyzją o niepodyktowaniu rzutu karnego na Ronaldo, sędzia Ceccarini zmienił bieg historii…

Autor: Piotr Podsiadły, Szlakiem Futbolu

5
Dodaj komentarz

Zaloguj się żeby komentować
5 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Subskrybenci
 
Najaktywniejszy komentarz
Najciekawsze odpowiedzi
4 Autorzy komentarzy
eF.PosesivoCobramiczbi Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
miczbi
Użytkownik
miczbi

W tamtych czasach ciężko było obejrzeć mecz ligowy. Mało kto posiadał Canal + . Wyniki sprawdzałem na telegazecie( nr 238 na tvp;) , ale akurat ten mecz nagrał mi na vhs brat cioteczny mojego sąsiada , który mieszkał 30 km dalej od nas . Piękne czasy 😉

Posesivo
Użytkownik
Posesivo

Nikt im nie bronił wygrać z Bari i z Piacenzą

Cobra
Użytkownik
Cobra

5 punktów przewagi na koniec sezonu. Po co się pieklić?

eF.
Użytkownik
eF.

Świetnie się czyta. Ps. Brakuje mi tamtych czasów. Mieliśmy znakomitą ekipę.

Posesivo
Użytkownik
Posesivo

Nienawiść potęguje po komentarzach kibiców Interu po ogłoszeniu, że Rugani jest chory

37 Campioni D'Italia