#FINOALLAFINE

Kocha… nie kocha

“Kocha… Nie kocha… Kocha…”. I tak do znudzenia, bądź też wyczerpania płatków na kwiecie jakże pospolitej u nas stokrotki. Wszyscy doskonale znamy tą zabawę. Z pewnością większość z nas będąc dziecięciem zastanawiała się, jakie uczucie “on”/”ona” do nas żywi. Co ma wspólnego okaleczanie bezbronnej roślinki ze współczesnym kibicem? Teoretycznie nic, jednak wraz ze zbliżaniem się kolejnego okienka transferowego każdy kibic powinien uzbroić się w kilka kwiatków i jeśli tylko ma sumienie, zacząć stopniowo pozbawiać je płatków.

Od czego zależy chęć pozostania zawodnika w swoim klubie? Jakie wartości rządzą współczesnym futbolem? Czy spływające ze szczytów “ojrospady” są bezwzględnie w stanie porwać swą siłą każdego gracza? Te pytania chodziły mi po głowie podczas ostatniego lata. Zastanawiałem się, czy w sporcie liczą się jeszcze takie “przereklamowane” pojęcia jak honor, wierność, wdzięczność… Trudno uzyskać jednoznaczną odpowiedź. Przekonałem się, że sportowcy dzielą się na tych honorowych i na zwykłych najemników.

Tego lata prawdziwy kataklizm nawiedził Juventus – klub dumny, wielki, z tradycjami. Jednak okazał się on niewielkim sztormem, a jak pokazują wyniki, nie był koniecznie zjawiskiem negatywnym. Wiemy to dopiero teraz, ale podczas samej burzy byliśmy pełni strachu o dalsze losy klubu i piłkarzy. Cały czas czuliśmy wiszące nad nami bomby atomowe w postaci ofert za kolejnych wielkich zawodników i nie mieliśmy pewności, która z nich spadnie i pozostawi pustkę w naszych biało-czarnych sercach. Niestety kilka z nich – mimo braku plakietki z napisem “Fat Man” – potrafiło spaść, zabierając ze sobą bardzo cennych i kochanych przez nas graczy.


O ile żadnym zaskoczeniem nie było opuszczenie klubu przez Ibrahimovića, Vieire, czy Emersona, o tyle wszyscy bardzo długo przecieraliśmy zapłakane oczy po odejściu Zambrotty, Thurama i Cannavaro. Dlaczego odeszli? Czy nie kochali swojego klubu? A przecież my kochaliśmy ich tak bardzo… Niemal każdego dnia mogliśmy czytać skrajnie różne wypowiedzi dotyczące ich przyszłości. Prasa prześcigała się w ciekawostkach, a sami zawodnicy na przemian milczeli, lub wciskali nam brednie jak Thuram, czy Cannavaro, że nie opuszczą klubu.

Po jakimś czasie nauczyliśmy się sceptycyzmu, nie mogliśmy być pewni czy możemy wierzyć zapewnieniom zawodników. I jak się potem okazało słusznie. Ale co nam z tego przyszło? Czy faktycznie spodziewane rozczarowanie boli mniej? Chyba każdy kibic Juventusu przeżywa utratę choćby jednego z naszych wielkich Juventinich. Z łezką w oku oglądamy archiwalne mecze z udziałem starych Bianconerich, wspominamy wiele wspaniałych bramek i wciąż powtarzamy między sobą “jak to możliwe, że po tylu latach Zambro nie gra w biało-czarnej koszulce?”

Uwielbialiśmy ich, bo byli “nasi” a teraz będą uwielbiani przez kogoś innego. Takie jest życie, jednego dnia nie można bez kogoś żyć, a następnego się go nienawidzi. Wśród kibiców zdania na ten temat są podzielone. Wielu nadal kieruje swoją sympatię ku tym, którzy nas porzucili. Jedni szanują Zambrottę za to, że nie zapewniał fałszywie swojego przywiązania na dobre i złe, inni nie potrafią wybaczyć Cannavaro, że mimo wcześniejszych deklaracji zdradził klub. Ten związek nie przetrwał próby czasu, nie przetrwał nawałnic i kryzysu. Panna młoda uciekła sprzed ołtarza. Wierność to jednak pojęcie relatywne, zarówno w życiu codziennym jak i na boisku. Najbardziej boli, gdy narzeczona odejdzie do wroga. I mimo, że wielu kibiców nie żałuje odejścia np. Ibrahimovica to nie podoba się, że oddał się wrogowi. Z wrogiem najwyraźniej sypia też Zambrotta, który mówi, że Juventus będzie miał zawsze w sercu, ale kibicuje Milanowi. Oj, chyba nikomu nie podoba się taka “wierność”.

XXI wiek to wiek absolutnego panowania pieniądza. W piłkarskim światku nie jest inaczej, też wszystko obraca się wokół jak najwyższych nominałów. Klub nie może na siłę zatrzymywać zawodników. Druga liga to dla Juventusu ogromne straty finansowe, a utrzymanie wielkich gwiazd kosztuje. Oczywiste jest, że piłkarz to też zawód i każdy musi dbać o swoje interesy. I nie każde odejście można nazywać zdradą. W tej sytuacji ważne jest chyba odejście z honorem. Odejście takie, żeby nikt nie miał o nie pretensji.

Może dla tych, którzy nie potrafią wybaczyć tych odejść pocieszeniem będzie fakt, że ani Zambrotta ani Cannavaro nie spełniają oczekiwań w obecnych klubach. A my ciągle mamy Trezegueta, który strzela nam fantastyczne bramki, Del Piero, który nie zawodzi swojej drużyny, Camoranesiego i wielu innych, którzy walczą o honor i zwycięstwo dając z siebie wszystko na drugoligowych boskach. A w uszach każdego kibica Juve wciąż brzmią słowa Nedveda- “Piłkarze odchodzą, mężczyźni zostają.”

Autor: Gregor Del Ptasior

Subskrybuj
Powiadom o
97 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
Martin
Martin
15 lat temu

@Elmo: a teraz wyobraz sobie taką sytuację. Pracodawaca w ciebie inwestuje, szkoli cie, dba abys zdobył kolejne kompetencje, doświadczenie, a ty w obliczu problemów (które załóżmy nie wpłyneły by znacznie na twoje fundusze, bo oczywistym jest, że nie mozemy sobie porównywac naszych zarobków z ich) zamiast pomóc firmie, odwdzieczyc sie obdarzonym zaufaniem rejterujesz do bardziej stabilnego przedsiębiorstwa.
Oczywiscie, ze taki pilkarz moze odejsc w kazdej sytuacji, w kazdym okienku. Ale tutaj mamy do czynienia z ewidentną ucieczką z tonącego statku. Nikt nie miał takich pretensji do Zidane’a ze polecial do Realu jak do Zambrotty czy Cannavaro, ktorzy odeszli w ciezkiej sytuacji. I nie zrobili tego bo tam byla wieksza kasa ale zrobili to bo tutaj bylo źle.
Doceniam Buffona, ktory otwarcie powiedzial, ze w obliczu gry w Serie A odszedlby ale poniewaz zrzucono juve do serie b to postanowil pomoc.

Martin
Martin
15 lat temu

ale jakby na to nie patrzec chyba zaden felieton zamieszczony na jp nie wywołał takiej burzy komentarzy. A przeciez o to chodzi w felietonie, zeby bylo troszke kontrowersji, aby wzbudzic chęć przeczytania go! Jak dla mnie cel zostal osiagniety.
I jeszcze jedna sprawa. Nikt nie powiedzial, ze w felietonie musi byc jak najwiecej obiektywizmu. To są przemyslenia autora i prawda jest taka, ze nie ma tekstu, ktory by sie podobal wszystkim. 🙂

Maly
Maly
15 lat temu

a ja powiem tyle ze to ze zambrotta kibicuje milanowi to chyba normalne, ja tez kibicuje milanowi (w serie a bo tak powiedzial zambro) a wy komu tam kibicujecie? interowi? przeciez tylko te 2 zepsoly maja szanse na mistrzostwo wiec z dwojga zlego wybieram tak jak zambrotta milan, chyab ze ktos wierzy w palermo, ja nie…
z calejk wymienionej 6 szkoda mi tak na prawde tylko zambro, canna w obliczu spadku bylby za stary, reszty mi nie szkoda, do zambro mam tylko “pretensje” ze poszedl do takiego a nie innego klubu oraz ze zrobil to tak szybko, czyli tak jak napisal autor felietonu – uciekl, i dlatego jak bede go widzial na boisku (nawet w barwach italii) zawsze bede mial mieszane uczucia

MeHoweck
MeHoweck
15 lat temu

Zgadzam się z Panem Zambrottą. Co zmieni wyzywanie piłkarzy którzy odeszli? To samo można powiedzieć o Roberto Baggio – też odszedł. Jakie w tym miejscu ma znaczenie sytuacja Juve? Dla nas – fanów – ogromne!! Ale dla piłkarza, dla którego każdy kolejny klub jest po prostu miejscem pracy. Zastanówcie się, Wy pracujący, jak bardzo przywiązujecie się do swojego miejsca pracy? Jeżeli firma ma problemy, to zostajecie? Czy przechodzicie gdzieś, gdzie jest bardziej stabilna sytuacja? Jedną z charakterystycznych cech piłkarskiego świata są TRANSFERY zawodników. Było mi smutno, że wspaniali mistrzowie jak Fabio, Gianluca, Patric czy Lilian odeszli. Ale trudno, trzeba się z tym pogodzić, a im życzyć powodzenia w życiu zawodowym. FIN.

MeHoweck
MeHoweck
15 lat temu

@Martin, ja jestem w sytuacji takiego pracownika. Jestem szkolony, pracodawca inwestuje we mnie, ale z niektórych źródeł dochodzą informacje, że firma może upaść. Myślę, że bez wahania zmieniłbym miejsce pracy, bo jak powiedział dyrektor mojego działu na rozmowie kwalifikacyjnej “prawdziwy zawodowiec o pracy myśli tylko w godzinach pracy”. Dla piłkarzy to po prostu praca, tak samo jak dla pracownika. Pracujesz, dostajesz pieniądze – nie masz obowiązku zostawiać nic więcej. Jeśli Pavel, Alex, Gigi, David i Mauro zdecydowali się zostać, to jestem pełen podziwu dla nich, bo są prawdziwymi JUVENTINI. Widocznie Fabio i Gianluca nie byli takimi. Swoją drogą, co powiecie o Paolo Maldinim? Że to normalne, że gra całe swoje życie w Milanie? Że tak ma robić prawdziwy piłkarz? Nie, Maldini to jest fenomen!! Zgadzam się, że mówienie: “Zostanę w Juve”, a potem szybkie odejście, nie jest fair w stosunku do UCZUĆ kibiców, zawodników i działaczy Juve. Cóż, zimne dranie z nich, ale nie przestępcy. A na koniec, co w całej analogii do panny młodej jest odpowiednikiem ślubu? Pomijam fakt, że Juventus jest kobietą, oraz poligamia jest zakazana 😉

ALEXY
ALEXY
15 lat temu

Dobry aktukuł…ciekawie przemyslany,,,,, i konkretnie opisana cala sytuacja..Pozdro

tomcatmi6
tomcatmi6
15 lat temu

Smieszne sa wypowiedzi o tym ze Camoranesi zdecydowal sie zostac i ze jest prawdziwym Juventino. Nie odszedl tylko dlatego ze zarzad go zatrzymal sila, a nie dlatego ze laczy go jakas mityczna wiez z klubem. Nie wiem czy nie rozumiecie ze pilka nozna to kasa i 3/4 o ile nie wiecej zawodnikow tak traktuje swoja prace. Co z tego ze Zambrotta zostal wytrenowany przez Juventus, jak to co wywalczyl przez ostatnie dwa lata zostalo mu odebrane przez nieodpowiedzialne zachowanie owczesnego zarzadu? Czy jakby ten prawcownik o ktorym Martin mowil, dowiedzial sie ze przez glupote zarzadu jego firma zostaje ukarana a jej budzet ograniczony a nagrody za najlepszy projekt za ostatnie dwa lata z ktorych sie tak cieszyl zostaly zabrane, to czy by zostal w pracy? Druga sprawa czy by pobieral swoja pensje, wiedzac ze budzet firmy nie udzwignie plac najlepszych pracownikow jednoczesnie majac mozliwosc pracy w hiszpanskiej firmie ktora by mogla konkurowac z najlepszymi firmami i zapewnila by mu zarobki na wyzszym pulapie i inne wyzwania? Przeciez to jest paranoja ze wyzywa sie od zdrajcow pilkarza ktory tyle lat poswiecil dla Juve. Klub go sprzedal, zawodnik sam z siebie nie moze odejsc gdy ma wazny kontrakt. Gdyby klub nie chcial go sprzedac to by tego nie zrobil, szkoda ze nikt tego nie zauwaza.
pozdr

tomcatmi6
tomcatmi6
15 lat temu

Wroga to mozna miec sobie na polu bitwy. W pilce sa przeciwnicy badz rywale. Jak ktos widzi wroga w klubie to radze udac sie do lekarza.
pozdr

mnowo
mnowo
15 lat temu

i giocatori vanno via. gli uomini restano (pavel nedved).
grazie gregor.

Adi666666
Adi666666
15 lat temu

spoko 🙂

Bartek89
Bartek89
15 lat temu

przyznam szczerze ze ze “malo felietonu” jest w tym felietonie…
raczej nie nazwalbym tego tekstu felietonem
to zwyczajne przemyslenia i opinie na temat odejsc tych zawodnikow
a to jeszcze nie jest felieton
ogolnie tylko koncowka byla ciekawa reszta nudna spodziewalem sie czegos ciekawszego…

Bartek89
Bartek89
15 lat temu

a co buffona i dla jego wielbicieli ktorzy zachwycaja sie tym ze nie odszedl… Poprostu transfer najprawdopodobniej z pewnych przyczyn technicznych nie doszedl do skutku dlatego teraz nagle Gigi mowi ze zostal zeby pomoc Juve w Serie B… bzdura Canna tez mowil ze nie odejdzie i jak to jest przywiazany do Juve
Buffon odejdzie przy najblizszej okazji a ja wtedy przypomne wam ten komentarz

Bartek89
Bartek89
15 lat temu

@pan zambrotta
Jeśli nie umiesz dobierać metafor do danej sytuacji, nie dodawaj jej, bo się wystawiasz na śmieszność.”- a ty jezeli nie umiesz pisac poprawnych zdan po polsku to ich poprostu nie pisz! Chciałes pokazac jaki to jestes madry a sam sie zblazniles…. przeczytaj to zdanie i sam sie domysl o co mi chodzi…

jeżak
jeżak
15 lat temu

Jeszcze w piłce to przynajmniej zawodnicy grają przez załóżmy kilka lat. A w siatkówce? W PZU-AZS jest wprawdzie trzech wychowanków, ale dla siatkarza to nie ma chyba różnicy czy gra co roku w innym zespole, przykładem jest Piotr Gruszka 🙂
Teoretycznie najczystszym rozwiązaniem byłoby, gdyby zespoły składały się tylko z zawodników z danego miasta czy kraju. W takim systemie pieniądz nie odgrywałby takiej istotnej roli. Pozostaje tylko się uszczypnąć i obudzić 😛

fruwak
fruwak
15 lat temu

Witam.Więcej publikowania i pisania przez nas samych takich artykułów – gratuluje – można się z wieloma rzeczami zgadzać,z innymi nie do końca,ale bardzo fajnie,że ktoś podjął ten temat i go opisał.Pozdrawiam i raz jeszcze gratuluje.

pan Zambrotta
pan Zambrotta
15 lat temu

można tłumaczyć jak krowie na rowie, a i tak Gregor wie najlepiej.
Ciekawy tekst. Można z neigo dowiedzieć się, że:
-Zambrotta nie jest prawdziwym mężczyzną
-Piłkarz w barwach Juve to JuventinHo
-Piłkarz, który odchodzi z Juve to nie tylko szuja, smieć czy kretyn. To także uciekająca panna młoda ^-^

Czekam na kolejne felietony. W końcu człowiek uczy się przez całe życie
Najlepiej jest oceniać życie kogoś, kogo się nie zna.

pan Zambrotta
pan Zambrotta
15 lat temu

mi chodzi o porównanie – uciekająca panna młoda to oznaka zdrady i niewierności. I nie rozumiem dlaczego Gregor porównuje ją z piłkarzem, który odchodzi z klubu.

pan Zambrotta
pan Zambrotta
15 lat temu

nie będę dyskutował o warsztacie dziennikarskim. chodzi mi o treść – nie o formę.

pan Zambrotta
pan Zambrotta
15 lat temu

szczypek_ – wytłumacz mi proszę związek honoru z przynależnością klubową.

pan Zambrotta
pan Zambrotta
15 lat temu

pudło. nie mam do nich żadnego żalu za to, że odeszli. To był ich wybór. Już się dawno z tym pogodziłem i liczy się tylko obecny Juventus.
Ja po prostu nie mogę znieść tego, że 5/6 tego forum wyzywa od najgorszych wszystkich ex-piłkarzy Juventusu.

pan Zambrotta
pan Zambrotta
15 lat temu

a co takiego zrobił? powiedział, że będzie trzymał kciuki za Milan ?

mamy go zrugać tylko dlatego, że z Juventusem łączyły go kontakty tylko zawodowe ?

pan Zambrotta
pan Zambrotta
15 lat temu

Gregor – albo nie czytasz wszystkich moich wypowiedzi, albo masz kłopoty z czytaniem:

pan Zambrotta | 9.10.2006 | 21:25:51
mi chodzi o porównanie – uciekająca panna młoda to oznaka zdrady i niewierności. I nie rozumiem dlaczego Gregor porównuje ją z piłkarzem, który odchodzi z klubu.
—————————————–
o to mi chodzi. co ma wspólnego wierność z przynależnością klubową?

i jeszcze jedno:
pan Zambrotta | 9.10.2006 | 21:11:07
Ciekawy tekst. Można z neigo dowiedzieć się, że:
-Piłkarz, który odchodzi z Juve to nie tylko szuja, smieć czy kretyn. To także uciekająca panna młoda ^-^
————————————-
Chyba nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi, wiec wytłumaczę ją jeszcze raz.

praktycznie pod każdym newsem dotyczącym Zambrotty/Thurama/Emersona itd. dołączane są liczne epitety typu szuja, śmieć czy kretyn.
A w Twoim felietonie wyżej wymienieni piłkarze zostali porównani do panny młodej, co mnie nieźle rozbawiło. Tylko o to jedeno porównanie mi chodzi. Nie o resztę.

pan Zambrotta
pan Zambrotta
15 lat temu

Jeśli nie umiesz dobierać metafor do danej sytuacji, nie dodawaj jej, bo się wystawiasz na śmieszność.

pan Zambrotta
pan Zambrotta
15 lat temu

przepraszam za 3 posty pod rząd, jednak nie zauważyłem wypowiedzi Martina.
Zambrotta nie jest już dłużny Juventusowi. Przez 7 lat spłacał swój dług zaufania poprzez zdobywanie dla Juve licznych trofeów.
M.in. dzięki Gianluce Juve przez 7 sezonów było jednym z najlepszych klubów we Włoszech i na świecie. Czy to za mało?

pan Zambrotta
pan Zambrotta
15 lat temu

Mateys – zacznę od drugiego.
Właśnie opisałeś relację i na linii klub-zawodnik. Klub promuję zawodnika,a ten później wywalcza dla niego sukcesy.
Dzięki temu zarówno piłkarz jak i klub odnoszą korzyści finansowe, zyskują prestiż i spełniają swoje cele zawodowe.
Dlatego po 7 latach takiej “umowy” ani Juventus nie jest nic winny Zambrottcie, ani tym bardziej Zambrotta Juventusowi. Dlatego Zambrotta może odejść gdzieś indziej. Wywiązał się z “umowy”.
Przejdźmy do pierwszego.
Moja wypowiedź nie była skierowana wyłącznie do felietonu.
W komentarzach do newsów pada setek obelg w kierunku tych piłkarzy. Wszyscy są wrzucani do tego samego wora z szujami, kłamcami itd.
A w tym felietonie można się dowiedzieć, że istnieją (rzekomo) podobieństwa miedzy np. Zambrottą, a panną młodą… dlatego taka wypowiedź.
uff… prościej wytłumaczyć się nie da 😉

Bartek 89 – rozwiń temat, bo nie za bardzo rozumiem. podaj konkretny przykład.
Jeśli dopatrzyłes się jakiegoś błędu z mojej strony, to wiedz że ja przynajmniej nei wybijam się przed szereg. A felietonista powinien wiedzieć co pisze.

pan Zambrotta
pan Zambrotta
15 lat temu

ojojoj… to raczej Ty nie rozumiesz o co mi chodzi.
Żeby coś do czegoś porównać trzeba mieć podstawy. Na jakiej zasadzie porównałeś np. Zambrottę z panną młodą ? właśnie na tym, że oboje nie są wierni.
I dlatego się czepiam, bo nie uważam Zambrottę za niewiernego człowieka.

pan Zambrotta
pan Zambrotta
15 lat temu

jeśli komuś się spodobał Twój felieton i o tym napisze, to wszystko jest OK. A jeśli komuś się nie spodobało i o tym napisze, to jest “jakies halo”. Dobre.

pan Zambrotta
pan Zambrotta
15 lat temu

Nie zgodziłem się z autorem felietonu i to napisałem. Na dodatek w tekście jest (moim zdaniem) źle użyte porównanie. Dlatego też i o tym napisałem.
Do samej idei dodawania felietonów (a więc i też prezentowania swoich poglądów) nie mam nic przeciwko.
Ktoś chyba źle odczytał moje intencje.
Tyle tytułem zakończenia z mojej strony.

deeyaro
deeyaro
15 lat temu

bardzo fajny felieton. szacuneczek

Skierosiek
Skierosiek
15 lat temu

@Elmo-jeżeli po takim tłumaczeniu @Martina nie skumałeś sensu wypowiedzi to nic Ci już nie pomoże.

@Martin-Trafiłeś w dziesiątkę jak cholera.

Paweł 10
Paweł 10
15 lat temu

Ciekawy artykuł:) Gratulacje

Zawidowianin
Zawidowianin
15 lat temu

Mam tylko 1 uwagę, ale to naturalnie tylko moje odczucie. W tym ostatnim akapicie mogłeś poświęcić trochę więcej miejsca naszym herosom, którzy nie opuścili klubu w potrzebie :D, np Gigiego czy choćby Giorgio. Ale jak już wspominałem to tylko moje odczucie.

Oczywiście tekst mi się podoba i czekam na następne.

naros
naros
15 lat temu

brawo! piekny artykuł!

Szilgu
Szilgu
15 lat temu

fajne ale za krotkie 😉

speedman_18
speedman_18
15 lat temu

Jezu co tu sie dzieje ?? Zawsze jak sie wypowiadal gdzies Gregor Del Ptasior zawsze ktos czepial sie jego komentarzy a teraz co nieliczni musieli sie czepnac jego felietonu ale tego sie moglem spodziewac – Wiadomo jak ktos kocha pilkarza XXX to nawet jak odejdzie w niewiadomy sposob to i tak bedzie go kochal a jezeli ktos oczerni tego pilkarza to bedzie najgorszy itp – ale Gregor zawsze mial moje poparcie mimo ze nie zawsze mial racje w mojej opinii 🙂

Supersonic
Supersonic
15 lat temu

Artykuł dobry, aczkolwiek jest pisany pod tezę, a że zupełnie się z nią nie zgadzam, więc mnie osobiście się nie podoba.

Nie wiem dlaczego tak się im dziwicie.

Canna? Odszedł bo pogra jeszcze max 2 sezony. Miał pozwolić na to żeby jego własny zarząd zakończył mu przedwcześnie karierę? W Juve nigdy już nie zagrałby w LM, a ktoś kto celuje w złotą piłkę i ma za sobą sezon życia chyba tam grać powinien.

Thuram? j.w. tylko bez złotej piłki i sezonu życia

Zambrotta? Czy Wy naprawdę myślicie, że oni zawsze mówią to co myślą..? On jest rozczarowany, to żegna się w nieelegancki sposób, wy jesteście rozczarowani to mu ubliżacie proste?

Ale oczywiście sprzedawczyk jest. Nazywa się pan “pępek świata- w dupie mam drużynę- mogę jedynie dać z łokcia” -Zlatan a na dodatek robi to bez mrugnięcia okiem.

Barteq
Barteq
15 lat temu

super, oby wiecej takich textów 🙂

juventus_55
juventus_55
15 lat temu

świetny artykul…!! :]
mamy XXI wiek….i najbardziej cieszy to że nie kazdy patrzy na pieniądze.!!!!!!!
BRAWO DLA “prawdziwych mężczyzn” (czyt. JuventinHich) ;D

krzywy
krzywy
15 lat temu

piekne… świetna robota

El Nino
El Nino
15 lat temu

szacuneczek. artykuł dobrze napisany i na dodatek ja zgadzam sie z tezą wiec podoba mi sie bardzo.. szkoda tylko ze niektorzy są tacy tępi i wielu rzeczy nie rozumieją.. :/ pozdro

redo_87
redo_87
15 lat temu

dobry tekst 😀 ja tam jednak za nikim z nich nie płacze oglądając stare materiały ostatni wielki jak dla mnie to ZIDANE człowiek którego nigdy nikt nie zastąpi tych którzy odeszli w tym roku spokojnie można zastąpić kimś innym…….

Mateys
Mateys
15 lat temu

@pan Zambrotta: hmm wszystkich? nie sadze, nie dziwie sie ludziom ze tak a nie inaczej traktuja teraz Zambrotte np. nie liczy sie to ze odchodzisz z klubu ale to W JAKI SPOSOB to robisz

Mateys
Mateys
15 lat temu

@pan Zambrotta: ” co takiego zrobił? powiedział, że będzie trzymał kciuki za Milan ?” szczerze? mam w dupie to ze tak powiedzial 😉 jego wypowiedzi swiadcza tylko o tym ze nie potrafi sie dyplomatycznie wypowiadac… no ale nie kazdy musi to umiec, na szczescie Bozia wynagrodzila mu to w umiejetnosciach pilkarskich. chcialem napisac podobnie jak zrobil to Martin ale jak widac mnie uprzedzil 😛 wiec przyklej sobie moje wczesniejsze slowa “nie liczy sie to ze odchodzisz z klubu ale to W JAKI SPOSOB to robisz” do wypowiedzi Martina. peace

Mateys
Mateys
15 lat temu

@pan Zambrotta: hmm po 1. “Tylko o to jedeno porównanie mi chodzi. Nie o resztę. ” tyle ze wczesniej napisales “Ciekawy tekst. Można z neigo dowiedzieć się, że:
-Piłkarz, który odchodzi z Juve to nie tylko szuja, smieć czy kretyn” skoro chodzilo Ci o JEDNO porownanie to po pisales o tym “szuja, smiec czy kretyn”? ;> panne mloda w tekscie widzialem ale szuji, smieci i kretynow juz nie… hmm dziwne…

po 2. “M.in. dzięki Gianluce Juve przez 7 sezonów było jednym z najlepszych klubów we Włoszech i na świecie. Czy to za mało?” rownie dobrze zarzad i kibice moga powiedziec “M.in. dzieki Juve Gianluca przez 7 sezonow stal sie jednym z najlepszych (o ile nie najlepszym) zawodnikow we Wloszech i na swiecie” slaby argument sam przyznasz…

*MaTeK*
*MaTeK*
15 lat temu

bardzo dobry tekst! pisz więcej 🙂

PrzemasJuve
PrzemasJuve
15 lat temu

no no gregor…szacun..ladnie napisane :]

Gregor del Ptasior
Gregor del Ptasior
15 lat temu

pan Zambrotta | 9.10.2006 | 21:11:07
można tłumaczyć jak krowie na rowie, a i tak Gregor wie najlepiej.
Ciekawy tekst. Można z niego dowiedzieć się, że:
-Zambrotta nie jest prawdziwym mężczyzną
* drogą bardzo nieskomplikowanej dedukcji można tak wywnioskować. Nie jest to jednak moje odobiste stwierdzenie, tylko zawodnika naszego klbu 😉
-Piłkarz w barwach Juve to JuventinHo
* literówka… dobry powód, żeby się poczepiać
-Piłkarz, który odchodzi z Juve to nie tylko szuja, smieć czy kretyn. To także uciekająca panna młoda ^-^
* podaj mi w tym artykule słowa SZUJA, ŚMIEĆ, KRETYN… Będę wdzięczny. Co do tej panny młodej to widzę, że Tobie a nie mi trzeba pisać jak krowie na rowie, bo porównanie myślenia, a to już za duży wysiłek. Ale rozumiem, że Ty jesteś nastawiony na czepianie się. Spoko… Nieci i tak będzie

Demetrio –> moje kretyńskie komentarze? Heh… Są całkowicie normalne, a że się z nimi nie zgadzasz, nie mój problem. Równie dobrze Twoje komentarze mogę nazwać kretyńskimi. To jednak nie miejsce na komentowanie tekstów z newsów.

Gregor del Ptasior
Gregor del Ptasior
15 lat temu

Jezu Chryste !!!!! Człowieku !!!!! Jakbym nie wiedział co piszę, to bym tego nie robił !!!!!!! Przyczepłeś się tej jednej panny młodej i masz radoche. Jak czegoś nie jesteś w stanie objąć mózgownicą, to daruj sobie nieuzasadnioną… a raczej uzasadnioną ale bezsensownie krytyke. Może Tobie trzeba łopatologicznie? Mi nie chodzi o to, że Gianluca Zambrotta biega w kiecce i welonie po boisku. No nie kompromituj się już i nie czepiaj się zwykłych porównań. Jeśli się czepiasz, to znaczy, że zwyczajnie nie rozumiesz.

“Jeśli dopatrzyłes się jakiegoś błędu z mojej strony, to wiedz że ja przynajmniej nei wybijam się przed szereg” –> taaa…. więc daruj sobie to nieustanne gwiazdorzenie. Inni jeśli im się coś nie spodobało, to napisali i tyle. A Ty robisz ciągle jakieś halo.

Gregor del Ptasior
Gregor del Ptasior
15 lat temu

“I dlatego się czepiam, bo nie uważam Zambrottę za niewiernego człowieka.”
* to Ty nie uważasz. A ja owszem. I ponieważ to ja pisałem artykuł, to wyraziłem SWOJE a nie TWOJE zdanie.

“jeśli komuś się spodobał Twój felieton i o tym napisze, to wszystko jest OK. A jeśli komuś się nie spodobało i o tym napisze, to jest “jakies halo”. Dobre.”
*No nie. Absolutnie. Jest tutaj kilka innych osób, którym się nie podobało. Poczytaj wcześniejsze wypowiedzi (Bartek89, Supersonic, Elmo). Im też się nie podobało, lub mieli zastrzeżenia. OK. Szanuję to. Nigdy nie dogodzisz wszystkim. Oni jednak od Ciebie różnią się tym, że napisali to w sposób kulturalny i nie rzucają się tutaj ciągle jak wsza na łańcuchu. Przeczytaj swoją pierwszą (i w sumie następne też) wypowiedź, oraz ich wypowiedzi, to z pewnością (choć tego nie przyznasz) dostrzeżesz różnicę. Także jeśli mi zarzucasz, że tych, którym się podobało chwalę, a Ciebie krytykuję tylko dlatego, że Ci się nie podobało to się mylisz. Uzasadniłem wystarczająco jasno, a nawet podałem przykłady. Myślę, że dalsza dyskusja jest niewskazana, bo to do niczego nie prowadzi. Podoba się, to ok, nie podoba, to trudno. TYLE.

Gregor del Ptasior
Gregor del Ptasior
15 lat temu

CzwartyGrosz –> WYJĄTKOWO dzisiaj się z Tobą zgadzam. Mnie w tym roku przykładowo z góry na dół cmoka Serie A. Czasem popatrzę na tabele i wyniki, ale mam zupełnie gdzieś kto wygra. Nikomu tam nie kubucuję. Ja nie kocham Serie A, tylko Juventus. W tej chwili, choć jego miejsce jest w Serie A, to gra w Serie B, więc tą ligę śledze. Nikt nikomu nie każe wybierać swojego “noego ulubieńca w Serie A”. Ja bym tylko chciał, żeby nie wygrał ten… inter, bo jak psa ich nienawidzę (dziwne porównanie jak na Wiślaka), milan i roma, choć ta ostatnia moim zdaniem jest faworytem.
speedman_18 –> Dzięki. Beer 4U 😉 Szczerze mówiąc przyzwyczaiłem się już do ciągłej krytyki. Ale nie będę gadał rzeczy pod publiczkę, jeżeli uważam inaczej. Ja wypowiadam swoje zdanie zawsze, nawet jeśli 99% userów ma inne. Tylko jedni potrafią się zachować i to uszanować, a inni… no cóż ;]