#FINOALLAFINE

Odpowiedź na pytania

“Gdyby na mecie jakiejś drużynie udało się rozdzielić wielką trójkę, byłaby to ogromna niespodzianka” – tymi słowami rozpoczyna się jeden z przed sezonowych artykułów ukazany w tygodniku “Piłka Nożna”. Mimo, że sezon we Włoszech trwa nadal i na końcowe rozstrzygnięcia być może przyjdzie nam czekać do ostatniej kolejki sezonu albo i dłużej, jedno jest pewne – niespodzianki nie było. Nie było, choć użycie słów “wielka trójka” okazało się zwrotem zbyt przesadnym.

Najbardziej faworyzowany przed sezonem Inter, po raz kolejny nie sprostał zadaniu i nie podjął walki z pozostałą dwójką. Po serii remisów już na starcie Mediolańczycy pokazali swoim kibicom, że 16 lat to wciąż za mało, aby nawiązać do sukcesów z 1989 roku. Natomiast potęgę Milanu i Juventusu doskonale obrazują dzisiejsze słowa Adriano Gallianiego: “W przeciągu ostatnich 14 lat zdobyliśmy razem 12 scudetto.” Wspaniała seria dzisiejszych rywali trwa od 1992 roku i tylko dwukrotnie została przerwana przez nienawidzący się duet z Rzymu, Lazio-Roma.

Obecny sezon to jeden z najdziwniejszych ostatniej dekady w wykonaniu piłkarzy Bianconerich. Przybycie Fabio Capello wywołało u jednych falę radości, u innych falę krytyki. Miał stworzyć wielki Juventus i nawiązać do wspaniałych sukcesów Giovaniego Trapattoniego czy też jego poprzednika, Marcelo Lippiego. Co natomiast udało mu się stworzyć? Jedni uważają, że solidną maszynę do zdobywania punktów, która mimo kilku wpadek jest w stanie staranować każdego. Dla innych jest to po prostu zespół prezentujący anty-futbol a zwycięstwa są osiągane dzięki ogromnej dawce szczęścia. Nie ma jednak sensu rozwodzić się nad słusznością tych opinii. Najlepiej spokojnie poczekać na dzisiejszy mecz, który powinien przynieść odpowiedzi na wszelki pytania.

Podobno prawdziwego mężczyznę poznaję się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna. Pojedynek z Milanem będzie ogromnym testem dla Fabio Capello. Jeśli jednak udałoby mu się skończyć tak samo jak zaczął, już za nie z pełna 3 tygodnie sympatycy “Starej Damy” mogliby świętować 28 scudetto. Natomiast dla samego Fabio byłoby to również osobiste zwycięstwo z wszelką krytyką pod swoim adresem.

Dla Milanu z kolei nie będzie to najważniejszy mecz sezonu. Mimo bardzo słabego występu przeciw PSV, Rossoneri awansowali do finału Ligi Mistrzów i pod koniec maja czeka ich arcyważny pojedynek z Liverpoolem. Nie znaczy to jednak, że odpuszczą dzisiejszy mecz. Wręcz przeciwnie, w Mediolanie marzą o podwójnej koronie. Milan chce wykorzystać wszystkie bolączki trapiące zespół Juventusu i pokazać swoją dominację zarówno we Włoszech jak i w całej Europie. Czy jednak walka na dwa fronty nie okaże się samobójstwem i klęską na obu?

Spór o styl prezentowany przez Juventus trwa nie tylko wśród fanów Juve, ale i całego calcio. Jaką wartość ma sukces odnoszony po wymęczonym w fatalnym stylu dobrym wyniku? Z kolei jakie znaczenie ma finezja i piękny dla oka futbol, który nie przynosi sukcesów? Myślę, że to jedyne pytania, które bez względu na losy dzisiejszego spotkania pozostaną bez odpowiedzi.

Autor: DeeJay

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
paweł (neo)
paweł (neo)
17 lat temu

Brawo.. kolejny bardzo dobry art…:)
Forza JUVE

LeVi
LeVi
17 lat temu

Profesjonalistyczne podejście…..